Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 16 maja 2012 r.

III CSK 227/11

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CSK 227/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 16 maja 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Dariusz Zawistowski (przewodniczący)

SSN Marian Kocon (sprawozdawca)

SSN Maria Szulc

w sprawie z powództwa H. P.

przeciwko Szpitalowi Wojewódzkiemu w T.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 16 maja 2012 r.,

skargi kasacyjnej powódki

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 23 listopada 2010 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 23 listopada 2010 r. oddalił apelację

powódki H. P. od wyroku Sądu Okręgowego, którym oddalono żądanie powódki

skierowane przeciwko Szpitalowi Wojewódzkiemu w T. o zapłatę kwoty 10000 zł

odszkodowania, 190000 zł zadośćuczynienia oraz 600 zł miesięcznej renty. U

podłoża tego rozstrzygnięcia legło ustalenie, że powódka wyraziła zgodę na zabieg

wykonany metodą klasyczną otwartą (metodą Nissana) oraz pogląd, iż brak jest

podstaw do przyjęcia zawinienia lekarzy zatrudnionych przez pozwaną w związku z

zastosowaniem tej metody.

Skarga kasacyjna powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego - oparta na

podstawie pierwszej z art. 3983

k.p.c. - zawiera zarzut naruszenia art. 23, 24, 58,

65, 361, 415, 430 444, 445 i 471 k.c., art. 19 ust. 1 pkt 3 ustawy o zakładach opieki

zdrowotnej i art. 31 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, i zmierza

do uchylenia tego wyroku oraz przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Godzi się zauważyć, w demokratycznym państwie prawnym jednym

z przejawów autonomii jednostki i swobody dokonywanych przez nią wyborów jest

prawo do decydowania o samym sobie, w tym do wyboru metody leczenia.

Refleksem tego prawa jest instytucja zgody na wykonanie zabiegu medycznego,

stanowiąca jedną z przesłanek legalności czynności leczniczych. Z tego względu

ustawa o zawodzie lekarza i dentysty (jedn. tekst: Dz. U. 2011 r., Nr 277, poz. 1634

ze zm.) przewiduje, że lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych

świadczeń zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie,

po wyrażeniu zgody pacjenta (art. 32 ust. 1). Zgodę pacjenta - jako czynnik

sankcjonujący moralnie postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze -

przewiduje także kodeks etyki lekarskiej (art. 15 ust. 1).

Zgoda pacjenta, jak się powszechnie wskazuje, stanowi okoliczność

wyłączającą bezprawność naruszenia dobra osobistego, sporny jest natomiast jej

3

charakter prawny. Nie odnosząc się do prezentowanych w doktrynie poglądów,

Sąd Najwyższy przyjmuje, że jest to przejaw woli podobny do oświadczenia woli.

Na taki charakter zgody wskazują uregulowania zawarte w ustawie o zawodach

lekarza i lekarza dentysty (art. 32 ust. 1, oraz art. 34 ust. 1).

Zgoda pacjenta w rozumieniu art. 32 ust. 1, 34 ust. 1 ustawy musi być zgodą

"objaśnioną", "poinformowaną", a więc świadomie akceptującą przez pacjenta

zrozumiałe przezeń ryzyko dokonania zabiegu i przejęcie na siebie tego ryzyka.

Dopiero taka zgoda pacjenta wyłącza bezprawność interwencji lekarza. Sama

aprobata pacjenta dokonania zabiegu, uzyskana w sytuacji braku uprzedniego

udzielenia mu przystępnej informacji, nie może być traktowana jako zgoda

w jurydycznym tego słowa znaczeniu, a więc jako spełniająca wymogi art. 32 ust. 1,

34 ust. 1 ustawy, co z kolei skutkuje uznaniem, że działanie lekarza w takiej sytuacji

jest działaniem podjętym w warunkach bezprawności.

Sąd Apelacyjny w ocenie prawnej zgody powódki na zabieg metodą Nissana

pominął ustalenie, że powódki nie poinformowano o innej metodzie leczenia

i nie proponowano wykonania zabiegu tą inną metodą, tj. metodą laparoskopową,

gdyż ta metoda nie była stosowana w pozwanym Szpitalu, jak i nie poinformowano,

że istnieje możliwość przeprowadzenia zabiegu przy zastosowaniu tej metody

w innych placówkach medycznych.

Uszło uwagi Sądu Apelacyjnego, że pacjent aby mógł dokonać świadomego

wyboru, musi zostać o alternatywnej metodzie leczenia czy też diagnostyki

poinformowany. W sytuacji, gdy istnieją alternatywne metody diagnostyczne lub

lecznicze wybór jednej z nich należy do pacjenta. Wybór ten lekarz ma obowiązek

uszanować, nawet jeśli jego zdaniem nie jest on trafny. Wprawdzie z przepisów

ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty ta zasada nie wynika wprost,

jednakże zasadę tę należy wyprowadzić choćby z art. 31 ust. 1 tej ustawy, gdzie

mowa jest o informacji m.in. o "proponowanych oraz możliwych metodach

diagnostycznych, leczniczych". Po to ustawodawca zamieścił to sformułowanie, aby

dać wyraz temu, że wybór metody medycznej powierza pacjentowi. Oczywiste jest

jednak, że pacjent - z reguły - jest laikiem i nie ma pojęcia o zawiłościach

diagnozowania i terapii, stąd też lekarz powinien uczynić wszystko, by przekonać

4

pacjenta do optymalnej, jego zdaniem, metody medycznej. Jest to istota

staranności zawodowej lekarza. Ostateczna jednak decyzja należy do pacjenta,

który zresztą może wybrać metodę mniej inwazyjną lub nawet o zmniejszonej

skuteczności terapeutycznej, także ze względów pozamedycznych.

A zatem nawet kryteria celowości medycznej nie przesądzają o wyborze

metody diagnostyki lub leczenia. O wyborze tym przesądzają przekonania pacjenta,

jego indywidualna wrażliwość na ból, podatność na alergię i inne cechy osobnicze,

którym daje wyraz, wypowiadając swoje zdanie. Lekarz powinien go w dokonaniu

wyboru efektywnie wspomóc, ale nie odpowiada za rezultat. Pacjent może

pozostać nieprzekonany do proponowanej przez lekarza bardziej efektywnej

metody i wolę pacjenta trzeba uszanować.

Na koniec, z powyższą zasadą nie pozostaje w sprzeczności wadliwie

zredagowany art. 6 kodeksu etyki lekarskiej brzmiący: „Lekarz ma swobodę wyboru

w zakresie metod postępowania, które uzna za najskuteczniejsze". Podlega on

bowiem interpretacji, w powiązaniu z art. 13 kodeksu - zwłaszcza zdaniem trzecim,

że: „Lekarz powinien poinformować pacjenta o stopniu ewentualnego ryzyka

zabiegów diagnostycznych i leczniczych i spodziewanych korzyściach związanych

z wykonywaniem tych zabiegów, a także o możliwościach zastosowania innego

postępowania medycznego". Informacja ta, jak już wskazano, służy dokonaniu

świadomego wyboru przez pacjenta, nie przez lekarza. Lekarz wybiera jedynie

metody, których zastosowanie następnie proponuje pacjentowi, a ten oświadczając,

spośród jakich ewentualności dokonał wyboru, ostatecznie decyduje.

Innym zagadnieniem jest, że wybór pacjenta może polegać na rezygnacji

z dokonania wyboru metody zabiegu operacyjnego, choćby w sytuacji, gdy

stanowisko pacjenta wyraża się całkowitym zaufaniem do lekarza i prośbą

o podjęcie za niego kompetentnej decyzji.

W świetle dotychczasowych ustaleń wiążących Sąd Najwyższy, w sytuacji

powódki, która mogła mieć wykonany zabieg operacyjny metodą klasyczną otwartą

(metodą Nissana), jak i metodą laparoskopową uświadomienie powódce przez

lekarzy zatrudnionych przez pozwaną możliwości wykonania zabiegu tą drugą

metodą (w tym "za i przeciw" jednej i drugiej metody) było ich obowiązkiem.

5

Obowiązek ten nie został spełniony, przez co powódka została pozbawiona

możliwości wyboru i współdecydowania o sposobie leczenia, zaś brak tej informacji

skutkował wyrażeniem przez powódkę zgody na zabieg metodą Nissana, która nie

miała charakteru zgody uświadomionej.

Skoro Sąd Apelacyjny powyższego nie miał na uwadze zaskarżony wyrok

nie mógł się ostać. Z tych przyczyn orzeczono, jak w wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.