Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 lipca 2012 r.

I PK 41/12

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 41/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 lipca 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Hajn (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Józef Iwulski

SSN Zbigniew Korzeniowski

w sprawie z powództwa W. J.

przeciwko "C. D. " S.A.

o odszkodowanie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 5 lipca 2012 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w K.

z dnia 3 listopada 2011 r.,

1. oddala skargę kasacyjną,

2. zasądza od powoda na rzecz strony pozwanej 120 (sto

dwadzieścia) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania

kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy w C. wyrokiem z dnia 27 czerwca 2011 r. oddalił powództwo

W. J. skierowane przeciwko byłemu pracodawcy C. – D. S.A. o zasądzenie 45.000

zł tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez

wypowiedzenia.

Sąd Rejonowy ustalił, że strony łączyła umowa o pracę zawarta 1 kwietnia

2002 r., na podstawie której powód był zatrudniony na stanowisku prezesa zarządu.

Umowa została zawarta na czas pełnienia funkcji prezesa zarządu, z

zastrzeżeniem, że może być rozwiązana przez strony z zachowaniem

trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia lub w drodze porozumienia stron. W dniu

26 kwietnia 2006 r. na posiedzeniu zgromadzenia wspólników powołany został

nowy prezes zarządu, a 4 maja 2006 r. powód otrzymał świadectwo pracy, w

którym jako podstawę rozwiązania umowy wskazano upływ czasu na jaki była

zawarta. Powód uznając, że strony łączyła umowa o pracę na czas nieokreślony,

pismem z 11 maja 2006 r. zażądał sprostowania świadectwa pracy przez

wskazanie, że łączyła je umowa o pracę na czas nieokreślony. Pozwana odmówiła.

Od odmowy sprostowania powód się nie odwołał. Postanowieniem z dnia 30

listopada 2006 r. Sąd Rejonowy w K. Wydział Gospodarczy uwzględnił wniosek

powoda o wykreślenie z rejestru nowego prezesa zarządu. Pomimo to powód nie

został dopuszczony do pracy. W dniu 9 grudnia 2006 r. Rada Nadzorcza strony

pozwanej odwołała go z zarządu spółki. Pismem z dnia 5 czerwca 2006 r. pozwana

poinformowała o rozwiązaniu umowy o pracę z powodem wraz z upływem kadencji

prezesa zarządu z dniem 28 kwietnia 2006 r.; powód nie kwestionował otrzymania

tego pisma. Profesjonalny pełnomocnik złożył 25 sierpnia 2006 r. w imieniu powoda

pozew do Sądu Rejonowego w O. o ustalenie istnienia stosunku pracy, wskazując,

że strony łączyła umowa na czas nieokreślony. Na rozprawie 1 października 2007 r.

pełnomocnik powoda zmodyfikował żądanie, podając, że domaga się ustalenia, że

między stronami istnieje nadal stosunek pracy i cofnął żądanie wydania świadectwa

pracy - z uzasadnieniem dotychczasowym. Powód na rozprawie w dniu 1

października 2007 r., słuchany w charakterze strony (k. 256, 257) przyznał, że w

kwietniu i maju 2006 r. - w związku z czynnościami pozwanej - nie złożył odwołania

3

do sądu, mimo, że wiedział, że czynności pracodawcy są sprzeczne z prawem, a

pracodawca wyraźnie określił, że nie jest jego pracownikiem już w piśmie

odmawiającym sprostowania świadectwa pracy. Przyznał też, że z początkiem

maja nawiązał nowy stosunek pracy, wobec stanowiska przedstawionego przez

stronę pozwaną. Na rozprawie 3 grudnia 2007 r. pełnomocnik powoda po raz

kolejny zmienił żądanie, domagając się ustalenia, że umowa o pracę łącząca strony

była umową na czas nieokreślony i ustała 9 grudnia 2007 r.

Wyrokiem z dnia 12 grudnia 2007 r. Sąd Rejonowy w O. oddalił powództwo

w zakresie żądania ustalenia istnienia stosunku pracy. Wyrokiem z dnia 13 maja

2008 r., Sąd Okręgowy w K. oddalił apelację powoda, przyjmując odmiennie od

Sądu pierwszej instancji, że umowa łącząca powoda z pozwaną Spółką została

zawarta na czas wykonania określonej pracy, tj. na czas pełnienia funkcji prezesa

zarządu. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko, że umowa trwała do czasu

wygaśnięcia mandatu powoda, tj. do 28 kwietnia 2006 r. Od powyższego wyroku

pełnomocnik powoda złożył skargę kasacyjną. Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 20

marca 2009 r., I PK 182/08, OSNP 2010 nr 21-22, poz. 258, uchylił zaskarżony

wyrok Sądu Okręgowego w części dotyczącej ustalenia istnienia stosunku pracy i

przekazał ją w tym zakresie do ponownego rozpoznania. Na rozprawie 4 marca

2010 r. pełnomocnik powoda oświadczył, że domaga się ustalenia istnienia

stosunku pracy między stronami do nadal. W wyniku ponownego rozpoznania

sprawy, wyrokiem z dnia 18 marca 2010 r., Sąd Okręgowy oddalił apelację powoda.

Wyrok ten jest prawomocny. W uzasadnieniu Sąd Okręgowy wskazał, że umowa o

pracę łącząca strony była umową o pracę na czas nieokreślony. Jednakże w

oparciu o ustalony stan faktyczny, nie może przyjąć istnienia tego stosunku do 3

grudnia 2006 r., bądź do 9 grudnia tego roku, a także, że istnieje on nadal przede

wszystkim dlatego, że strona pozwana pismem z 6 czerwca 2006 r. poinformowała

powoda, że umowa o pracę uległa rozwiązaniu z dniem 28 kwietnia 2006 r. w

związku z upływem kadencji, na którą był powołany. W związku z tym powód nie

mógł mieć żadnych wątpliwości, co do faktu, że umowa o pracę została

rozwiązana. Sąd Okręgowy uznał, że stosunek pracy powoda uległ rozwiązaniu z

dniem 28 kwietnia 2006 r. Ponadto Sąd ten ustalił, że w połowie listopada 2010 r.

powód, korzystając z porad radcy prawnego w sprawie żądania odprawy

4

pieniężnej, powziął od niego informację o przysługującym mu uprawnieniu żądania

odszkodowania. Powód był zatrudniony jako prezes zarządu spółki, zatrudniał i

zwalniał pracowników, wręczając im oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o

pracę, które zawierały pouczenia o prawie odwołania się do sądu i terminach

odwołania. W sprawie z jego powództwa o ustalenie istnienia stosunku pracy cały

czas był reprezentowany przez fachowego pełnomocnika. Pierwszy wniosek o

przywrócenie terminu i pierwsze żądanie zapłaty odszkodowania powód zgłosił 19

listopada 2010 r., a więc po upływie 4,5 roku od otrzymania oświadczenia woli

pracodawcy o zakończeniu istnienia terminowej umowy.

Mając na uwadze powyższy stan sprawy, Sąd pierwszej instancji zważył, że

artykuł 264 k.p. jest przepisem prawa materialnego, terminy w nim podane są więc

przepisami prawa materialnego, do których nie mają zastosowania przepisy

Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące uchybienia i przywrócenia terminu.

Sąd oddala więc powództwo, jeżeli pozew wniesiony został po upływie terminów

określonych w art. 264 k.p., których nie przywrócono oraz po upływie terminu

określonego w art. 265 k.p. Instytucja przywrócenia terminu określona w art., 265

k.p. nie jest tożsama z tą, o której traktują przepisy art. 168 i nast. k.p.c. Zgodnie z

art. 265 § 2 k.p., wniosek musi być zgłoszony w nieprzekraczalnym terminie

siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu i zawierać

uprawdopodobnienie okoliczności uzasadniających żądanie. Jak wykazało

postępowania dowodowe, powód powziął wiadomość, że stosunek pracy ustał

najpóźniej 5 czerwca 2006 r., gdy otrzymał pismo strony pozwanej wskazujące, że

stosunek pracy ustał z dniem 28 kwietnia 2006 r. w związku z upływem terminu

czasu jej trwania. Ale już wcześniej, bo 4 maja 2006 r., powód otrzymał świadectwo

pracy, w którym pozwana zawarła stwierdzenie, że umowa zakończyła się

28 kwietnia 2006 r. w związku z upływem terminu jej wykonania. Powód 11 maja

2006 r. złożył do pracodawcy wniosek o sprostowanie tego świadectwa przez

wskazanie, że między stronami istniała umowa o pracę na czas nieokreślony. Od

odmowy jego sprostowania nie odwołał się. Pracodawca złożył więc powodowi

najpóźniej 5 czerwca 2006 r. oświadczenie woli o zakończeniu umowy o pracę w

związku z upływem terminu do wykonania pracy, dla której była zawarta. Datą

zawiadomienia pracownika o zakończeniu istnienia stosunku pracy jest dzień

5

złożenia takiego oświadczenia przez pracodawcę. Złożenie oświadczenia woli ma

miejsce wtedy, gdy pracownik zapoznał się z jego treścią, Następuje ono bez

względu na to, czy pracodawca zachowuje, czy też narusza przepisy o

rozwiązywaniu umów o pracę. Dlatego pracownik, wiedząc, że pracodawca nie

uważa go już za swojego pracownika wskutek błędnej oceny, że doszło do

zakończenia umowy - powinien zgłosić pozew do sądu pracy i wykazywać, że

deklaracja pracodawcy o ustaniu umowy była wadliwa i nie mogła doprowadzić do

legalnego i skutecznego zakończenia trwania stosunku pracy. Adekwatne

roszczenia powód powinien zgłosić w terminie określonym w art. 264 § 1 lub 2 k.p.,

który biegnie od daty powzięcia wiadomości o tym, że pracodawca stwierdził

rozwiązanie umowy wskutek upływu okresu na jaki była zawarta. Na taką

wiadomość, która może dotrzeć do pracownika w każdej formie ujawniającej wolę

pracodawcy ustania stosunku pracy (art. 61 k.c. w związku z art. 300 k.p.),

pracownik powinien zareagować tak, jak na bezprawne rozwiązanie terminowej

umowy o pracę. W stanie faktycznym sprawy powód wiedział, że po 28 kwietnia

2006 r. pracodawca nie uznawał go za swojego pracownika, bowiem niezwłocznie

podjął pracę w innej spółce, nie wykazał gotowości do pracy u pozwanej. Faktem

jest, że oświadczenie pracodawcy nie zawierało pouczenia o prawie i terminach

złożenia odwołania do sądu, a to w związku z błędnym przyjęciem rodzaju umowy o

pracę. Jednak wiedza i doświadczenie zawodowe powoda, który jako prezes

zarządu, wypowiadał umowy o pracę, nie pozwalają sądowi przyjąć, że był

nieporadny i nie wiedział jakie roszczenie zgłosić, nadto przyznał, słuchany jako

strona, że wie, że w każdym wypadku można zgłosić żądanie do sądu. O ile

zdaniem Sądu, forma rozwiązania umowy o pracę, jak i brak pouczenia o środkach

odwoławczych mogły usprawiedliwiać jego błędne przekonanie, że umowa trwa

nadal - chociaż przeczą temu zachowania powoda po 28 kwietnia 2006 r. -

zwłaszcza w sytuacji, gdy ocena prawna łączącego strony stosunku prawnego nie

była jednoznaczna i sporna między stronami, to sytuacja uległa zmianie od sierpnia

2006 r., gdy skorzystał z porady fachowego pełnomocnika, w wyniku czego złożony

został pozew o ustalenie, że strony łączyła umowa o pracę na czas nieokreślony,

jednakże bez żadnych innych zachowań. W pozwie i późniejszych pismach

profesjonalny pełnomocnik powoda, domagając się ustalenia istnienia umowy o

6

pracę na czas nieokreślony (zmieniając często datę zakończenia tej umowy), nie

zgłosił roszczenia o odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie tej

umowy, mimo, że przyznał, że powyższe ustalenie pozwoli powodowi na zgłoszenie

żądania o odszkodowanie, ani nie złożył wniosku o przywrócenie terminu do

zgłoszenia tego roszczenia. Złożenie pozwu o ustalenie rodzaju umowy o pracę,

jest żądaniem opartym na innej podstawie faktycznej i prawnej niż żądanie zapłaty

odszkodowania w związku z wadliwym stwierdzeniem zakończenia stosunku pracy.

Sąd nie miał obowiązku pouczać powoda, reprezentowanego przez fachowego

pełnomocnika, o możliwości dochodzenia innych roszczeń niż wyraźnie określone

w pozwie. Okoliczności związane z niedochowaniem terminu do złożenia odwołania

od oświadczenia pracodawcy o zakończeniu stosunku pracy - poprzedzone

czynnościami stron tj. wydanie świadectwa pracy, żądanie jego sprostowania,

odmowa sprostowania i ostatecznie pismo pracodawcy z 5 czerwca 2006 r. -

ustąpiły najpóźniej do dnia złożenia pozwu o ustalenie istnienia stosunku pracy w

Sądzie Rejonowym w O. tj. 25 sierpnia 2006 r., gdy powód skorzystał z porady

prawnej fachowego pełnomocnika, przedstawiając całokształt sprawy.

Profesjonalny pełnomocnik ma wiedzę, że nawet wadliwe, ale niezaskarżone

oświadczenie pracodawcy, prowadzi zawsze do rozwiązania umowy. Jeżeli więc w

toku postępowania kwestionował rodzaj umowy łączącej strony, sposób jej

rozwiązania i domagał się ustalenia, że trwa ona nadal, winien zgłosić odpowiednie

powództwo w tej części. Podważanie czynności prawnych dotyczących rozwiązania

umowy o pracę może nastąpić wyłącznie w drodze odpowiedniego powództwa

(art. 264 § 1 i 2 k.p.). Nie służy temu celowi roszczenie o ustalenie istnienia umowy

o pracę na czas nieokreślony. Nie wiąże się z tym roszczenie o uznanie czynności

pracodawcy rozwiązującego stosunek pracy za bezprawne, czy wadliwe, którego

konsekwencją byłoby przywrócenie do pracy lub odszkodowanie, a tylko

rozstrzygnięcie przez Sąd jakiego rodzaju umowa była zawarta między stronami -

czy terminowa, czy na czas nieokreślony. Pełnomocnik powoda wiedział (co wynika

z jego pisma), że powodowi przysługuje roszczenie o odszkodowanie, ale przyjął,

że może to nastąpić dopiero po ustaleniu przez Sąd rodzaju umowy łączącej

strony. Jednakże każde wadliwe - a więc bez pisemnej formy, przy błędnym

określeniu rodzaju umowy, bez wskazania przyczyny - oświadczenie pracodawcy

7

może być zakwestionowane jedynie w drodze powództw określonych w art. 264

k.p. Brak natomiast pouczenia o terminach i sposobach zgłoszenia roszczeń może

być podstawą do przywrócenia terminów do ich zgłoszenia. Pierwszy wniosek o

przywrócenie terminu i pierwsze żądanie zapłaty odszkodowania powód zgłosił

dopiero 19 listopada 2010 r., a więc po upływie 4,5 roku od otrzymania

oświadczenia woli pracodawcy o zakończeniu istnienia terminowej umowy. Na

uzasadnienie powód podał, że pierwszy raz o istnieniu takiego roszczenia

dowiedział się 15 listopada 2010 r., gdy zasięgał porady prawnej. Okoliczności tej w

żaden sposób nie wykazał. Przede wszystkim jednak o roszczeniu takim wiedział

najdalej na początku rozpoznawania sprawy IV P … w Sądzie Rejonowym w O., co

wynika z pism jego profesjonalnego pełnomocnika. Czynności pełnomocnika są

czynnościami samej strony, a więc powód nie może zasłaniać się niewiedzą

dotyczącą działań jego pełnomocnika. Przy ocenie możliwości przywrócenia

terminów osobie reprezentowanej przez fachowego pełnomocnika, co miało

miejsce w sprawie IV P …, należy uwzględnić wiedzę i koniczność dochowania

należytej staranności w ocenie stanu faktycznego i prawnego sprawy przez tego

pełnomocnika. Następnie Sąd stwierdził, że zgodnie z art. 265 § 1 k.p.,

przywrócenie uchybionego terminu możliwe jest tylko przy spełnieniu jednej,

koniecznej przesłanki - braku winy w przekroczeniu terminu. Muszą zaistnieć

szczególne okoliczności, które spowodowały opóźnienie w wytoczeniu powództwa i

związek przyczynowy między nimi a niedochowaniem terminu. Im większe

opóźnienie, tym bardziej ważkie muszą być usprawiedliwiające przyczyny.

Przyczyny muszą być zestawione z indywidualnymi cechami pracownika

mierzonymi poziomem wykształcenia, skalą wiedzy i doświadczenia życiowego,

stopniem staranności, jakiej należy oczekiwać od osoby należycie dbającej o swoje

interesy. Już z samych tych kryteriów i twierdzeń powoda, że wiedział, że w

sytuacjach spornych należy odwołać się do sądu wynika, że mimo braku pouczenia

o terminach i sposobach odwołania wiedział o takiej możliwości. Jednakże dopiero

po prawie trzech miesiącach zwrócił się do osoby mającej wykształcenie prawnicze,

by zasięgnąć bliższej porady prawnej dotyczącej zaistniałej sytuacji. W tym czasie

pracował, nie chorował, mógł te czynności wykonać znacznie wcześniej, jako

obowiązek osoby dbającej o swoje interesy. Ponadto korzystał z wiedzy fachowego

8

pełnomocnika, co powoduje, że brak pouczenia o prawie i terminie wniesienia

odwołania od oświadczenia pracodawcy o zakończeniu istnienia umowy o pracę nie

jest w ogóle przyczyną uzasadniającą przywrócenie terminu, o którym mowa w

art. 264 § 1 i 2 k.p.

W apelacji od powyższego wyroku Sądu pierwszej instancji pełnomocnik

powoda domagał się zmiany zaskarżonego wyroku i uwzględnienia powództwa,

ewentualnie uchylenia tego wyroku i przekazania sprawy do ponownego

rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.

Wyrokiem zaskarżonym rozpoznawaną skargą kasacyjną Sąd Okręgowy: (I)

zmienił zaskarżony wyrok w pkt. II w ten sposób, że zasądzoną nim kwotę obniżył

do 60 zł, a w pozostałym zakresie apelację oddalił; (II) zasądził od W. J. na rzecz C.

D. S.A. 60 zł tytułem kosztów postępowania odwoławczego.

W uzasadnieniu wyroku sąd odwoławczy wskazał, że w pełni podziela

argumentację przytoczoną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sądu

Rejonowego oraz w odpowiedzi na apelację. Dodatkowo Sąd zauważył, że powód

w związku z rodzajem swego wykształcenia uzyskał wiedzę w zakresie prawa pracy

w znacznych rozmiarach. Program nauki na uczelni ekonomicznej - kierunek

zarządzanie, obejmował bowiem duży segment prawa - w tym prawo pracy.

Stosunek pracy między stronami rozwiązał się w 2006 r. i można się jedynie

spierać, czy miało to miejsce w maju 2006 r., w czerwcu, czy też w grudniu. Mając

to na uwadze Sąd Okręgowy oddalił apelację na podstawie art. 385 kodeksu

postępowania cywilnego. Sąd Okręgowy podzielił natomiast stanowisko apelacji

dotyczące postanowienia o kosztach postępowania zawarte w punkcie II

zaskarżonego wyroku i dokonał stosownej zmiany zaskarżonej części wyroku.

W skardze kasacyjnej pełnomocnik powoda zaskarżył w całości wyrok Sądu

Okręgowego, wnosząc o jego uchylenie w całości i wydanie orzeczenia co do istoty

sprawy tj. zmianę w całości tego wyroku i zasądzenie na rzecz powoda 45.000 zł

wraz z kosztami procesu za obie instancje, ewentualnie o jego uchylenie w całości i

przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, a także

o zasądzenie od pozwanej spółki na rzecz skarżącego kosztów postępowania

według norm przepisanych.

9

Skarżący zarzucił wyrokowi Sądu Okręgowego naruszenie przepisów prawa

materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie: (-) art. 265 § 1 i

§ 2 w związku z art. 264 § 1 i § 2 k.p., a w konsekwencji niezastosowanie art. 45 §

1 k.p. lub art. 56 § 1 k.p., przez przyjęcie, że w sprawie nie zachodziły warunki

przywrócenia terminu do złożenia przez skarżącego odwołania do sądu pracy, a

roszczenie o zapłatę odszkodowania jest nieuzasadnione; (-) art. 264 § 1 i § 2 k.p.,

przez przyjęcie, że termin przewidziany w tym przepisie rozpoczął bieg mimo braku

pouczenia pracownika o prawie i terminie odwołania do sądu pracy tj. naruszenia

art. 30 § 5 k.p. oraz mimo braku złożenia pracownikowi oświadczenia woli przez

pracodawcę w przedmiocie rozwiązania stosunku pracy lub też wypowiedzenia

stosunku pracy; (-) art. 61 § 1 oraz art. 65 § 1 i § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p., a

nadto art. 8 k.p., przez uznanie, że pozwana złożyła skarżącemu oświadczenie woli

o rozwiązaniu umowy o pracę, podczas gdy brak jest w aktach sprawy dowodu

takiego oświadczenia. W skardze podniesiono także, że zaskarżony wyrok wydany

został z naruszeniem prawa procesowego w postaci obrazy art. 233 § 1 i art. 231

k.p.c., przez ich niewłaściwe zastosowanie tj. przekroczenie zasady swobodnej

oceny dowodów i brak należytej oceny zebranego w sprawie materiału

dowodowego, wskazującego na brak wiedzy powoda o przysługującym mu

roszczeniu o odszkodowanie oraz jego winy w przekroczeniu terminu do

wystąpienia z powództwem.

Na uzasadnienie zarzutów pełnomocnik skarżącego wskazał w

szczególności, że powód nigdy nie otrzymał oświadczenia pozwanej (pracodawcy)

o wypowiedzeniu lub też rozwiązaniu z nim umowy o pracę, zarazem nie

poinformowano go o terminie i sposobie wniesienia odwołania do sądu pracy.

Wobec tego termin do wniesienia odwołania w ogóle się nie otworzył, z uwagi na

brak oświadczenia o wypowiedzeniu/rozwiązaniu umowy o pracę oraz pouczenia w

trybie art. 30 § 5 k.p. Brak pouczenia o prawie i terminie odwołania pozwala

twierdzić, że termin do złożenia odwołania nie rozpoczął biegu. Nawet gdyby

jednak przyjąć, że termin do złożenia odwołania rozpoczął bieg, to nie można

pominąć okoliczności uzasadniających przywrócenie tego terminu pracownikowi,

który nie tylko nie został przez pracodawcę pouczony o przysługujących mu

roszczeniach i sposobie ich dochodzenia, ale nie otrzymał nawet oświadczenia (w

10

jakiejkolwiek formie) w przedmiocie wypowiedzenia czy też rozwiązania umowy o

pracę.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwana wniosła o jej oddalenie w

całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania

kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem

przepisanych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Wobec tego, że skarga kasacyjna została oparta na obydwu podstawach

określonych w art. 3983

§ 1 k.p.c., w pierwszej kolejności należy rozpoznać zarzuty

proceduralne. Zarzuty te są bezzasadne. Zgodnie z art. 3983

§ 3 k.p.c., podstawą

skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny

dowodów, a taki charakter mają przedstawione w skardze zarzuty dotyczące

naruszenia art. 231 i 233 § 1 k.p.c. Poza tym, skarżący nie wskazał ani nie wykazał,

że naruszenie tych przepisów mogło mieć istotny wpływ na wyrok. Wobec tego,

skoro podstawa naruszenia przepisów postępowania okazała się nieuzasadniona,

rozpoznanie skargi należy ograniczyć do oceny zasadności jej podstawy

naruszenia przepisów prawa materialnego (art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c.), a przy tej

ocenie Sąd Najwyższy jest związany podstawą faktyczną zaskarżonego wyroku

(art. 39813

§ 1 k.p.c.).

Bezpodstawny okazał się zarzut naruszenia art. 61 § 1 i 65 § 1 i 2 k.c. w

związku z art. 300 k.p. Na jego uzasadnienie pełnomocnik skarżącego wskazał, że

Sąd drugiej instancji błędnie przyjął, że pismo z 5 czerwca 2006 r., informujące

powoda o tym, że umowa o pracę uległa rozwiązaniu, zawierało oświadczenie woli

pracodawcy w przedmiocie rozwiązania lub też wypowiedzenia umowy o pracę

zawartej z powodem. W jego przekonaniu pismo to można traktować jedynie jako

zawiadomienie, że pozwana traktowała umowę o pracę zawartą z powodem za

umowę na czas wykonywania określonej i z uwagi na wygaśnięcie mandatu do

pełnienia funkcji członka zarządu przyjmowała, że uległa ona rozwiązaniu. Autor

skargi nie wyjaśnił, na czym konkretnie polegała błędna wykładnia lub niewłaściwe

zastosowanie wymienionych przepisów, co praktycznie uniemożliwia Sądowi

11

Najwyższemu prawną ocenę trafności tych zarzutów. W tej sytuacji, jedynie na

marginesie należy zauważyć, że zgodnie z art. 61 § 1 k.c., oświadczenie woli, które

ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki

sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Odwołanie takiego oświadczenia jest

skuteczne, jeżeli doszło jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej. Z kolei,

według art. 65 § 1 k.c., oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają

ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia

społecznego oraz ustalone zwyczaje, a stosownie do § 2 tego artykułu, w umowach

należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się

na jej dosłownym brzmieniu. Tymczasem skarżący twierdzi, że w ogóle nie zostało

złożone oświadczenie woli o rozwiązaniu stosunku pracy, nie wykazując związku

tego twierdzenia z treścią powołanych wyżej przepisów. Co więcej, sam Autor

skargi przyznaje, że pismo z 5 czerwca 2006 r. można traktować jako

zawiadomienie, że pozwana traktowała umowę o pracę zawartą z powodem jako

umowę na czas wykonywania określonej pracy i z uwagi na wygaśnięcie mandatu

do pełnienia funkcji członka zarządu przyjmowała, że uległa ona rozwiązaniu.

Wynika więc stąd, że skarżący przyznaje, że wolą pozwanej było zakończenie

stosunku pracy z powodem. Nie można też uznać, że oświadczenia zawarte w

świadectwie pracy i piśmie z 5 czerwca 2006 r. były aktami wiedzy,

stwierdzającymi, że upływ czasu doprowadził do zakończenia stosunku pracy, a nie

potwierdzeniami złożonych oświadczeń woli. Należy bowiem zauważyć, że w

prawomocnym wyroku z dnia 18 marca 2010 r., VI Pa … Sąd Okręgowy w K. uznał,

że strony łączyła umowa na czas nieokreślony, która została rozwiązana z dniem

28 kwietnia 2006 r. Ocenę tę Sąd Okręgowy oparł na ustaleniu, że wolą stron było

zawarcie umowy na czas nieokreślony. Tym orzeczeniem i ustaleniami

mieszczącymi się bezpośrednio w jego podstawie faktycznej zarówno Sądy

orzekające w pierwszej i drugiej instancji, jak i Sąd Najwyższy, są związani (art. 365

§ 1 i 366 k.p.c.). Wobec tego należy przyjąć, że pozwana rozwiązała umowę na

czas nieokreślony, co było objęte jej wolą. Fakt złożenia stosownego oświadczenia

woli jest więc niewątpliwy. W tym kontekście należy też przypomnieć, że zgodnie z

art. 60 k.c., z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, wola osoby

dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej

12

osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez

ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej (oświadczenie woli). W sprawie nie ma

wątpliwości, że pracodawca taką wolę wyraził, nie dopuszczając powoda do pracy,

wręczając mu świadectwo pracy z informacją o ustaniu stosunku pracy i

potwierdzając w informacji z 5 czerwca 2006 r., że stosunek pracy został

rozwiązany. Nie ma większego znaczenia dla sprawy, której przedmiotem jest

dopuszczalność dochodzenia roszczeń z tytułu wadliwego rozwiązania stosunku

pracy na czas nieokreślony, w którym dokładnie momencie oświadczenie zostało

złożone (to wymagałoby ponownych i zbędnych dla oceny prawidłowości

ocenianego wyroku ustaleń faktycznych). Wystarczające jest ustalenie, że nastąpiło

to do 28 kwietnia 2006 r. Nie ma też znaczenia, czy umowa została wypowiedziana

wadliwie, czy rozwiązana bez wypowiedzenia. Mogło to mieć wpływ na to, czy

odwołanie należało złożyć w terminie 7 czy 14 dni (art. 264 § 1 i 2 k.p.). Wobec

upływu długiego czasu (ponad 4 lata, nie ma to znaczenia). Zważywszy, że powód,

co wynika z okoliczności sprawy (osoba zarządzająca spółką i dokonująca

rozwiązań stosunków pracy, mająca fachowego pełnomocnika itd.) odwołał się od

rozwiązania stosunku pracy tak późno, zarzuty naruszenia art. 264 i 265 k.p. są

bezpodstawne. W kwestii twierdzeń skarżącego odnoszących się do naruszenia

art. 8 k.p. należy stwierdzić, że nie zostały one w ogóle uzasadnione, co

uniemożliwia Sądowi Najwyższemu ustosunkowanie się do zarzutów związanych z

powołaniem tego przepisu.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie

art. 39814

k.p.c., a o kosztach postępowania kasacyjnego – na podstawie art. 98 § 1

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.