Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 6 lipca 2012 r.

V CSK 337/11

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 337/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 lipca 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Lech Walentynowicz (przewodniczący)

SSN Marta Romańska (sprawozdawca)

SSN Maria Szulc

w sprawie z powództwa „V. ” Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w O.

przeciwko A. S.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 6 lipca 2012 r.,

skargi kasacyjnej pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 5 kwietnia 2011 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając

temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Powódka – V. sp. z o.o. wniosła o zasądzenie od A. S. kwoty 111.756,80

zł z ustawowymi odsetkami od kwoty 105.594,45 zł od 4 lutego 2005 r. Roszczenia

dochodziła na podstawie art. 299 k.s.h. i wskazała, że pozwany jako prezes

zarządu odpowiada za zobowiązania S. sp. z o.o. w S., stwierdzone nakazem

zapłaty Sądu Okręgowego z 1 marca 2006 r., skoro egzekucja tych zobowiązań

z majątku spółki okazała się bezskuteczna.

Pozwany – A. S. wniósł o odrzucenie pozwu lub o oddalenie powództwa.

Zakwestionował istnienie wierzytelności, którą powódka bezskutecznie

egzekwowała od S. sp. z o.o. oraz zarzucił, że 15 grudnia 2004 r. zrezygnował z

pełnienia funkcji członka zarządu tej spółki, z dniem 31 grudnia 2004 r. został

zwolniony z obowiązku pracy na jej rzecz, a zgromadzenie wspólników uchwalą

z 15 stycznia 2005 r. odwołało go z funkcji członka jej zarządu. Pozwany nie miał

wiedzy na temat zobowiązań spółki i nie odpowiada za zobowiązania zaciągnięte

przez nią już po jego ustąpieniu z zarządu.

Wyrokiem z 27 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy . zasądził od pozwanego na

rzecz powódki kwotę 110.926,35 zł z ustawowymi odsetkami od kwoty 105.591,39

zł od 4 lutego 2005 r. (pkt I) oraz kwotę 5.014 zł tytułem kosztów procesu (pkt III), a

w pozostałej części oddalił powództwo (pkt II) i nakazał pobrać od pozwanego na

rzecz Skarbu Państwa kwotę 4.190,90 zł tytułem brakującej opłaty od pozwu (pkt

IV).

Sąd Okręgowy ustalił, że umową przelewu z 17 października 2005 r. M. sp.

z o.o. nabyła od M. sp. z o.o. na czas do 31 grudnia 2006 r. wierzytelność

przysługującą zbywcy w stosunku do S. sp. z o.o. w kwocie 105.591,45 zł, z

zastrzeżeniem cesji zwrotnej, jeżeli do końca obowiązywania umowy nabywca nie

zostanie zaspokojony chociaż w części. Porozumieniem z 19 grudnia 2006 r.

strony zmieniły umowę cesji, by nie wygasła. Nabywca wierzytelności wystąpił do

Sądu Okręgowego o jej zasądzenie. Prawomocnym nakazem zapłaty z 1 marca

2006 r., Sąd Okręgowy zasądził od S. sp. z o.o. na rzecz M. sp. z o.o. kwotę

105.591,45 zł z ustawowymi odsetkami od 4 lutego 2005 r. oraz koszty procesu w

kwocie 5.334,90 zł. Po wydaniu nakazu zapłaty M. sp. z o.o. zmieniła nazwę na V.

3

W postępowaniu egzekucyjnym przeciwko S. sp. z o.o. powódka została

zaspokojona tylko do kwoty 120,60 zł, a w pozostałej części egzekucja okazała się

bezskuteczna.

Pozwany jako członek zarządu S. sp. z o.o., 15 grudnia 2004 r. złożył na

ręce M. W. – pełnomocnika spółki, rezygnację z funkcji członka jej zarządu i

domagał się rozwiązania z nim umowy o pracę. Uchwałą z 15 stycznia 2006 r.

nadzwyczajne zgromadzenie wspólników Stefanii sp. z o.o. odwołało pozwanego z

funkcji prezesa zarządu spółki. Wniosek o ujawnienie tej okoliczności wpłynął do

Krajowego Rejestru Sądowego 28 stycznia 2006 r., a wykreślenie wpisu o

pełnieniu przez pozwanego funkcji prezesa zarządu spółki nastąpiło na mocy

postanowienia Sądu Rejonowego z 20 czerwca 2005 r.

Sąd Okręgowy uznał, iż żądanie jest uzasadnione na podstawie art. 299

k.s.h., bowiem odpowiedzialność za zobowiązania spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością ponoszą osoby będące członkami jej zarządu w czasie, gdy

powstało zobowiązanie, którego egzekucja okazała się bezskuteczna, niezależnie

od tego, czy byli ujawnieni w rejestrze. W procesie, w którym powódka dochodzi

roszczenia na podstawie art. 299 k.s.h. sąd nie może badać, czy istnieje

zobowiązanie stwierdzone już wcześniej orzeczeniem sądowym. Pozwany nie

wykazał określonych w art. 299 § 2 k.s.h. przesłanek zwalniających go

z odpowiedzialności w stosunku do powódki. Stąd też, na podstawie art. 299 § 1

k.s.h., powództwo do kwoty 110.926,35 zł z ustawowymi odsetkami od kwoty

105.591,45 zł od 4 lutego 2005 r. zostało uwzględnione, a powództwo o zasądzenie

kwoty 820,45 zł z tytułu kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu

egzekucyjnym podlegało oddaleniu.

Wyrokiem z 21 grudnia 2009 r., wydanym w uwzględnieniu apelacji

pozwanego, Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego z 27 lutego 2009 r.

w punktach I, III i IV w ten sposób, że powództwo oddalił i nakazał pobrać od

powoda na rzecz Skarbu Państwa kwotę 4.190,90 zł tytułem brakującej części

opłaty od pozwu oraz orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny uznał apelację za uzasadnioną, gdyż mandat pozwanego

jako członka zarządu spółki wygasł z dniem 15 grudnia 2004 r. na skutek jego

4

oświadczenia złożonego pełnomocnikowi spółki M. W. o rezygnacji z pełnionej

funkcji (art. 202 § 4 k.s.h.). W chwili zaciągnięcia przez spółkę (4 stycznia 2005 r.)

następnie zasądzonego i bezskutecznie egzekwowanego zobowiązania wobec

powódki pozwany nie był członkiem jej zarządu. Pozwany nie odpowiada zatem za

to zobowiązanie na podstawie art. 299 k.s.h. Bez znaczenia dla tej oceny pozostaje

okoliczność, że pozwany stanął do aktu notarialnego z 13 stycznia 2005 r. podając

się za członka zarządu spółki S.

Wyrokiem z 3 listopada 2010 r. wydanym w uwzględnieniu skargi kasacyjnej

powódki, Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego z 21 grudnia 2009 r.

i przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia

o kosztach postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy stwierdził, że ustanowiony przez zgromadzenie wspólników

pełnomocnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest umocowany do

przyjmowania oświadczenia zawierającego rezygnację członka zarządu z pełnionej

przez niego funkcji (art. 210 § 1 k.s.h. w zw. z art. 202 § 4 k.s.h.). Jednakże po

skutecznym złożeniu przez pozwanego M. W. oświadczenia o rezygnacji z

pełnienia funkcji prezesa zarządu spółki (15 grudnia 2004 r.) nastąpiło inne

zdarzenie, tj. uczestniczenie pozwanego w akcie notarialnym w imieniu spółki, z

powołaniem się nadto na aktualne dane w rejestrze handlowym i następnie

podjęcie uchwały z 15 stycznia 2005 r. o odwołaniu go z funkcji prezesa zarządu

(art. 203 § 1 k.s.h.). Wobec tego powstaje kwestia, czy ze strony spółki nie doszło

jednak do wyrażenia woli (przynajmniej w sposób dorozumiany) kontynuowania

mandatu członka zarządu przez pozwanego ze względu na sytuację spółki

pozbawionej odpowiedniego organu. Ocenę Sądu Apelacyjnego, że wygaśnięcie

mandatu pozwanego nastąpiło już 15 grudnia 2004 r., bez względu na dalsze

zdarzenia w relacji spółka – rezygnujący, Sąd Najwyższy uznał za zbyt

kategoryczną i wymagającą przedstawienia odpowiedniej, pogłębionej argumentacji

prawnej przy uwzględnieniu zakresu umocowania pełnomocnika spółki i zdarzeń

pojawiających się po złożeniu oświadczenia o rezygnacji.

Wyrokiem z 5 kwietnia 2011 r. Sąd Apelacyjny , w częściowym

uwzględnieniu apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego z 27 lutego

5

2009 r., zmienił ten wyrok w punkcie I o tyle, że odsetki od kwoty 105.591,45 zł

zasądził od 26 sierpnia 2008 r., a powództwo o odsetki za okres wcześniejszy

oddalił oraz w punkcie IV, co do rozstrzygnięcia o kosztach (pkt 1); w pozostałej

części apelację oddalił (pkt 2); zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę

10.047 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego i kasacyjnego (pkt 3).

Sąd Apelacyjny zaakceptował w całości ustalenia faktyczne Sądu

Okręgowego, w szczególności co do istnienia zobowiązania S. sp. z o.o. wobec

poprzednika prawnego powódki, co do bezskuteczności egzekucji tego

zobowiązania oraz co do tego, że zadłużenie tej spółki w stosunku do powódki

powstało 4 stycznia 2005 r. Następnie, 13 stycznia 2005 r. pozwany stanął do aktu

notarialnego i złożył oświadczenie, iż działa w imieniu S. sp. z o.o. jako prezes

jednoosobowego zarządu okazując na tę okoliczność pełny odpis z rejestru spółki

i deklarował, że dane ujawnione w rejestrze do 13 stycznia 2005 r. nie zostały

zmienione. Po uzupełnieniu postępowania dowodowego (art. 382 k.p.c.), Sąd

Apelacyjny ustalił nadto, że pozwany stanął do aktu notarialnego 13 stycznia

2005 r. na prośbę M. W., bowiem w tym czasie spółka pozbawiona była organu (k.

233, 366).

Sąd Apelacyjny stwierdził, że zgodnie z art. 202 § 4 k.s.h. mandat członka

zarządu wygasa także na skutek rezygnacji z pełnienia tej funkcji. Rezygnacja jest

jednostronną czynnością prawną skuteczną z chwilą dojścia do spółki lub do

pełnomocnika spółki (art. 210 § 1 k.s.h.). Rezygnacja może nastąpić z upływem

dnia, kiedy jest składana, ale rezygnujący może także wskazać termin

w przyszłości, od którego rezygnacja będzie wywoływała skutki prawne. Zdaniem

Sądu Apelacyjnego, zachowanie pozwanego i spółki w sposób dostateczny

ujawniło ich wolę, by rezygnacja pozwanego z funkcji członka zarządu wywołała

skutek prawny nie z upływem dnia, w którym dotarła do pełnomocnika spółki

Stefanii, lecz w innym terminie, a to co najmniej z upływem dnia, w którym

dokonana została czynność przed notariuszem z udziałem pozwanego (tj. 13

stycznia 2005 r.). Nie można bowiem inaczej interpretować zachowania pozwanego

oraz pełnomocnika spółki reprezentującego ją w umowie z członkiem zarządu (art.

210 § 1 k.s.h.), gdy w porozumieniu ze sobą i ze względu na brak organu spółki

przyjęli, iż pozwany nadal będzie pełnił funkcję członka zarządu przynajmniej

6

w czasie czynności notarialnej 13 stycznia 2005 r., zaś pozwany złożył wyraźne

i jednoznaczne oświadczenie o tym, iż staje do czynności jako prezes zarządu

spółki S. odwołując się nadto do stosownego wpisu rejestrze. Z powyższego Sąd

Apelacyjny wyprowadził wniosek, że wygaśnięcie mandatu pozwanego jako

członka zarządu nastąpiło najwcześniej z upływem dnia, w którym czynność

z udziałem pozwanego została dokonana, tj. z upływem 13 stycznia 2005 r.

Pozwany był zatem także członkiem zarządu spółki S. w czasie powstania jej

zobowiązania wobec poprzednika prawnego powódki (4 stycznia 2005 r.), za które

w stosunku do powódki odpowiada na podstawie art. 299 § 1 k.s.h., skoro nie

wykazał istnienia przesłanek egzoneracyjnych z art. 299 § 2 k.s.h.

Sąd Apelacyjny przyjął, że niedopuszczalne było prowadzenie w procesie

badania twierdzeń i zarzutów pozwanego zmierzających do wykazania, iż nie

istniała wierzytelność bezskutecznie egzekwowana od spółki S. Sąd rozstrzygający

o żądaniu dochodzonym na podstawie art. 299 k.s.h jest bowiem związany

orzeczeniem sądu stanowiącym tytuł egzekucyjny przeciwko spółce z ograniczoną

odpowiedzialnością, co „wynika z uregulowania art. 365 k.p.c. wprowadzającego

zasadę tzw. rozszerzonej prawomocności orzeczenia sądu, a nie z art. 366 k.p.c.

odnoszącego się do powagi rzeczy osądzonej”.

Za nietrafny uznał też zarzut apelacji, iż zobowiązanie powódki nie było

wymagalne w czasie, gdy pozwany był członkiem zarządu spółki S. Dla przyjęcia

odpowiedzialności za zobowiązanie na podstawie art. 299 k.s.h. wystarcza samo

jego powstanie w czasie pełnienia funkcji członka zarządu przez pozwanego, nie

jest natomiast konieczne, by to zobowiązanie było wówczas wymagalne (zob.

wyroki Sądu Najwyższego z 25 września 2003 r., V CK 198/02, Wokanda 2004, nr

6, s. 7; z 2 lutego 2007 r., IV CSK 370/06, OSNC – ZD 2008, nr 1, poz. 18). Osoby,

których mandat członka zarządu wygasł w czasie istnienia zobowiązania,

odpowiadają za nie na podstawie art. 299 § 1 k.s.h., gdyż jest to sankcją za

prowadzenie spraw spółki w sposób prowadzący do bezskuteczności egzekucji.

Członek zarządu spółki może uwolnić się od odpowiedzialności za jej zobowiązanie

przez wykazanie, że w czasie gdy pełnił funkcję członka zarządu nie było podstaw

do wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości lub o wszczęcie postępowania

układowego. Pozwany tego rodzaju obrony nie podjął przed Sądem pierwszej

7

instancji, a w postępowaniu apelacyjnym jego obrona z odwołaniem się do

przesłanek z art. 299 § 2 k.s.h. była spóźniona w świetle uregulowania z art. 47914

§ 2 k.p.c. Jako spóźniony ocenił też zarzut przedawnienia roszczenia zgłoszony

przez pozwanego dopiero w postępowaniu apelacyjnym.

Rozstrzygnięcie o odsetkach zostało przez Sąd Apelacyjny zmienione jako

sprzeczne z art. 481 § 1 k.c. Odsetki od odszkodowania dochodzonego na

podstawie art. 299 § 1 k.s.h. należą się wierzycielowi od chwili jego wymagalności

ustalonej zgodnie z art. 455 k.c. Ponieważ w wezwaniu do zapłaty dochodzonej

należności z 5 sierpnia 2005 r. powódka wyznaczyła pozwanemu 14-dniowy termin

zapłaty, a wezwanie to pozwany otrzymał najpóźniej 11 sierpnia 2008 r., to

powódka może żądać od pozwanego odsetek za opóźnienie w spełnieniu

świadczenia od 26 sierpnia 2008 r.

Jako podstawę rozstrzygnięcia Sąd Apelacyjny powołał art. 386 § 1 k.p.c.

i art. 385 k.p.c. oraz – co do kosztów postępowania – art. 100 k.p.c.

W skardze kasacyjnej od wyroku Sądu Apelacyjnego z 5 kwietnia 2011 r.

pozwany zarzucił, że orzeczenie to zapadło z naruszeniem prawa procesowego

(art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.), to jest: - art. 386 § 2 k.p.c. w zw. z art. 378 § 1 in fine

k.p.c. w zw. z art. 379 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 87 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie

nieważności postępowania przed Sądem pierwszej instancji, która powstała przez

to, że M. D. w postępowaniu tym nie mógł być pełnomocnikiem procesowym

pozwanego w rozumieniu art. 87 § 1 k.p.c., co Sąd drugiej instancji powinien

rozpatrzyć z urzędu; - art. 382 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1

k.p.c. poprzez pominięcie materiału dowodowego zabranego w postępowaniu w

pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym, potwierdzającego

okoliczność wygaśnięcia mandatu pozwanego jako prezesa zarządu już 15 grudnia

2004 r.; - art. 378 § 1 zd. 1 k.p.c. w zw. art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.

poprzez nienależyte rozpoznanie przez Sąd drugiej Instancji zarzutów apelacji

pozwanego; - art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. poprzez wyjaśnienie w

uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia jego podstawy prawnej w sposób

wewnętrznie sprzeczny; - art. 381 k.p.c. poprzez bezzasadne pominięcie dowodów

zawnioskowanych w piśmie pozwanego z 13 stycznia 2011 r. (k. 321) jako

8

spóźnionych; - art. 47914

§ 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przez jego

bezpodstawne zastosowanie w odniesieniu do zarzutu przedawnienia roszczenia

zgłoszonego przez pozwanego.

Pozwany zarzucił nadto, że zaskarżony wyrok zapadł z naruszeniem prawa

materialnego, a mianowicie: - art. 60 k.c. w zw. z art. 65 § 1 k.c. w zw. z art. 202 § 4

i 5 k.s.h. poprzez błędną wykładnię art. 60 k.c. sprowadzającą się do przyjęcia, że

zachowanie pozwanego w świetle okoliczności faktycznych niniejszej sprawy

zmierzało do wywołania skutku prawnego wygaśnięcia mandatu nie z dniem

złożenia stosownego oświadczenia (15 grudnia 2004 r.) lecz w przyszłości

(najpóźniej 13 stycznia 2005 r.), niezastosowanie do tego oświadczenia reguł

wykładni z art. 65 § 1 k.c. oraz błędną wykładnię charakteru rezygnacji w świetle

art. 202 § 4 i 5 k.s.h., a w konsekwencji nieuzasadnione przyjęcie wygaśnięcia

mandatu pozwanego jako prezesa zarządu najpóźniej 13 stycznia 2005 r.; - art. 299

§ 1 k.s.h. w zw. z art. 202 § 4 k.s.h. w zw. z art. 201 § 4 k.s.h. poprzez ich

niewłaściwe zastosowanie sprowadzające się do przypisania pozwanemu jako

prezesowi zarządu spółki S. sp. z o.o. odpowiedzialności za te długi spółki, których

egzekucja okazała się bezskuteczna, podczas gdy w czasie istnienia zobowiązania

pozwany nie był członkiem zarządu spółki, gdyż jego mandat jako prezesa zarządu

wygasł 15 grudnia 2004 r. i nie został powtórnie powołany do zarządu według reguł

art. 201 § 4 k.s.h.; - art. 299 § 1 k.s.h., gdyż wpis do KRS nie ma znaczenia

prawnego dla odpowiedzialności z art. 299 § 1 k.s.h.

Pozwany wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy

Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania względnie o uchylenie

zaskarżonego wyroku w całości oraz o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego

w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego

rozpoznania, w obu przypadkach przy zasądzeniu na rzecz skarżącego kosztów

postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Granice rozpoznania sprawy w postępowaniu apelacyjnym wyznacza art.

378 § 1 k.p.c. W uchwale składu siedmiu sędziów z 31 stycznia 2008 r., III CZP

49/2007, LexPolonica nr 1811245, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że sąd drugiej instancji

9

rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej

zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty

dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak

z urzędu pod uwagę nieważność postępowania.

W świetle art. 378 § 1 in fine k.p.c., nieważność postępowania jest zatem

uchybieniem procesowym, które w graniach zaskarżenia sąd drugiej instancji bierze

pod uwagę z urzędu. Sąd Apelacyjny jako sąd drugiej instancji, tak przy pierwszym,

jaki i przy ponownym rozpoznaniu sprawy, nie dostrzegł w przebiegu postępowania

przed Sądem pierwszej instancji takich uchybień, które by miały prowadzić do

nieważności postępowania na tym etapie. Ewentualna nieważność postępowania

przed Sądem Okręgowym pozostawała poza granicami kognicji Sądu

Najwyższego, który rozpoznawał skargę kasacyjną powódki od wyroku Sądu

drugiej instancji, korzystnego dla pozwanego, w której zarzut nieważności

postępowania pierwszoinstancyjnego nie był zgłoszony.

Aktualnie pozwany upatruje niedostrzeżonej przez Sąd Apelacyjny

nieważności postępowania pierwszoinstancyjnego w tym, że jego pełnomocnikiem

w postępowaniu przed Sądem Okręgowym była osoba, która w świetle art. 87 § 1

k.p.c. nie mogła wystąpić w tej roli procesowej. Artykuł 379 pkt 2 k.p.c., do którego

odwołuje się pozwany, za przyczynę nieważności postępowania uznaje sytuację,

gdy pełnomocnik strony nie był należycie umocowany. W uchwale składu siedmiu

sędziów z 8 lipca 2008 r., III CZP 154/07, OSNC 2008, nr 12, poz. 133, Sąd

Najwyższy przyjął, że występowanie w charakterze pełnomocnika procesowego

osoby, która nie może być pełnomocnikiem, oznacza brak należytego umocowania

powodujący nieważność postępowania (art. 379 pkt 2 k.p.c.).

Z akt sprawy wynika, że już po złożeniu osobiście przygotowanej odpowiedzi

na pozew i nadaniu sprawie biegu przez Sąd pierwszej instancji, pozwany złożył do

akt pełnomocnictwo procesowe udzielone 17 listopada 2008 r. M. D. (k. 109), wraz

z umową z 16 stycznia 2008 r. (k. 107), która miała prowadzić do nawiązania

między nim i osobą pełnomocnika stałego stosunku zlecenia.

W świetle art. 87 § 1 k.p.c. (w brzmieniu ustalonym ustawą z 2 lipca 2004 r.

o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw,

10

Dz.U. 2004 r. Nr 172, poz. 1804), pełnomocnikiem procesowym można ustanowić

osobę sprawującą zarząd majątkiem lub interesami strony oraz pozostającą ze

stroną w stałym stosunku zlecenia, jeżeli przedmiot sprawy wchodzi w zakres tego

zlecenia. W uchwale z 27 czerwca 2008 r., III CZP 51/08 (OSNC 2009, nr 7-8,

poz. 104), Sąd Najwyższy wyjaśnił, że okolicznością doniosłą przy ustanawianiu

pełnomocnika, o jakim mowa w tym przepisie nie jest to, czy zlecenie obejmowało

zastępowanie zleceniodawcy przed sądem, lecz to, że potrzeba żądania

rozstrzygnięcia przez sąd wiąże się lub wynika z okoliczności faktycznych objętych

udzielonym uprzednio zleceniem. Ustalając dopuszczalność (skuteczność)

pełnomocnictwa procesowego sąd przeprowadza zatem dwustopniowy sprawdzian.

Po pierwsze, bada czy stosunek zlecenia jest stały (nawet jeśli zlecenia udzielono na

czas określony), a następnie porównuje zakres zlecenia i pełnomocnictwa w celu

ustalenia, czy mieści się w nim przedmiot sprawy, tj. treść roszczenia i okoliczności

faktyczne przytoczone w celu jego uzasadnienia. Przedmiot sprawy oznacza

przedmiot postępowania toczącego się lub wszczynanego przed sądem, w którym

zleceniodawca ustanawia zleceniobiorcę swoim pełnomocnikiem. Umowa zlecenia

obejmująca stałe prowadzenie obsługi prawnej mocodawcy, w tym reprezentowanie

go przed sądem, może być podstawą pełnomocnictwa procesowego tylko wtedy,

gdy przedmiot sprawy obejmuje określoną w tej umowie czynność prawną,

faktyczną lub usługę (por. uchwałę Sądu Najwyższego z 23 września 2010 r.,

III CZP 52/10 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2010 r., V CSK 1/10,

nie publ.; postanowienia Sądu Najwyższego z 15 maja 2007 r., V CZ 32/07, Lex

485996; z 9 września 2011 r., I CZ 53/11, nie publ.).

Sąd pierwszej instancji nie zakwestionował procesowej skuteczności

pełnomocnictwa złożonego do akt przez pozwanego, co może oznaczać, że wynik

badania, o którym mowa wyżej wypadł dla pozwanego pozytywnie, albo też, że Sąd

ten nie przeprowadził kontroli skuteczności procesowej udzielonego przez

pozwanego pełnomocnictwa. Istotne jednak jest, że ustanowiony przez pozwanego

pełnomocnik nie podjął jakiejkolwiek czynności procesowej w postępowaniu,

w którym nadal działał pozwany osobiście, a od momentu wydania przez Sąd

pierwszej instancji wyroku – fachowy pełnomocnik ustanowiony przez pozwanego.

M. D., dla którego pełnomocnictwo złożone zostało do akt, nie podjął

11

w postępowaniu żadnej czynności, której ważność można by zakwestionować.

W tej sytuacji zarzuty pozwanego powinny zmierzać do wykazania, że brak reakcji

Sądu na ustanowienie przez niego pełnomocnika procesowego w osobie M. D.

doprowadził do pozbawienia go możności obrony praw (art. 379 pkt 5 k.p.c.).

Takich zarzutów pozwany jednak nie zgłaszał.

2. Sąd rozpoznający apelację od orzeczenia pierwszoinstancyjnego ma

uprawnienia merytoryczne, a zatem jest zobowiązany do przeprowadzenia oceny

dowodów, dokonania ustaleń faktycznych i do ich subsumcji pod przepis prawa, dla

którego są doniosłe. Nie oznacza to jednak, żeby Sąd ten mógł prowadzić

postępowanie dowodowe w sprawie bez jakichkolwiek ograniczeń. Podstawowym

ich źródłem jest art. 381 k.p.c., z którego wynika, że sąd drugiej instancji może

pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu

przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła

później. Oznacza to, że podejmując działania zmierzające do ustalenia podstawy

faktycznej rozstrzygnięcia, sąd drugiej instancji uwzględnia materiał dowodowy

zebrany przez sąd pierwszej instancji oraz ten materiał dowodowy, który – zgodnie

z art. 381 k.p.c. – może uzyskać w postępowaniu drugoinstancyjnym. Przepis ten

wyznacza granice aktywności dowodowej sądu drugiej instancji także po uchyleniu

jego wyroku przez Sąd Najwyższy w następstwie rozpoznania skargi kasacyjnej

i po przekazaniu mu sprawy do ponownego rozpoznania. Kierując się tymi

zasadami, Sąd Apelacyjny po uchyleniu jego poprzedniego wyroku i przekazaniu

mu sprawy do ponownego rozpoznania, w uwzględnieniu niektórych zarzutów

apelacyjnych pozwanego przeprowadził uzupełniające postępowanie dowodowe

zmierzające do ustalenia okoliczności, które – w świetle stanowiska Sądu

Najwyższego – należało uznać za mające znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.

Sąd Apelacyjny nie miał obowiązku uwzględnienia wszystkich dowodów

zawnioskowanych w piśmie pozwanego z 13 stycznia 2011 r. (k. 321). Przyczyny

oddalenia niektórych wniosków dowodowych pozwanego zostały objaśnione

w motywach wyroku. Osobną kwestią jest natomiast to, czy wyniki czynności

dowodowych sądu drugiej instancji i poczynione na ich podstawie ustalenia

faktyczne, usprawiedliwiały taką ocenę prawną sprawy, jaka została przedstawiona

w motywach zaskarżonego wyroku.

12

Nietrafnie pozwany zarzuca, że Sąd Apelacyjny z naruszeniem art. 47914

§ 2

k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. za spóźnione uznał jego twierdzenia i wnioski

dowodowe zmierzające do wykazania przesłanek egzoneracyjnych, o jakich mowa

w art. 299 § 2 k.s.h., gdyż pozwany w apelacji rzeczywiście nie wykazywał, żeby

potrzeba powołania się na te okoliczności powstała na etapie postępowania

apelacyjnego albo że z zarzutów tych nie mógł skorzystać w postępowaniu przed

Sądem I instancji. Tak samo Sąd Apelacyjny ocenił zarzut przedawnienia

roszczenia zgłoszony dopiero w postępowaniu apelacyjnym. Przepis art. 47914

§ 2

k.p.c. nie określa rodzajów zarzutów, których prawo podnoszenia traci pozwany na

skutek uchybienia terminowi przewidzianemu w tym przepisie. Zważywszy na

szczególną regulację prawną zawartą w art. 47914

§ 2 k.p.c. w odniesieniu do

spraw gospodarczych, uzasadnione jest przyjęcie, że prekluzją procesową, o której

mowa w tym przepisie, objęty jest także zarzut przedawnienia roszczenia

(por. wyroki Sądu Najwyższego z 28 października 2004 r., III CK 442/03, Lex

nr 174207 i z 5 listopada 2008 r., I CSK 198/08, Lex 483312).

3. Sporządzenie uzasadnienia nie w pełni odpowiadającego wymaganiom

ustalonym w art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. może jedynie wyjątkowo

wypełniać podstawę określoną w art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c., a mianowicie wtedy, gdy

na skutek konkretnych uchybień orzeczenie to nie poddaje się kontroli kasacyjnej.

Orzeczenie Sądu Apelacyjnego poddaje się takiej kontroli, choć trafnie pozwany

wskazuje na niekonsekwencje i sprzeczności w wywodzie prawnym Sądu drugiej

instancji dotyczącym wykładni oświadczenia woli złożonego przez pozwanego,

która należy do kwestii prawnych i podlega kontroli kasacyjnej (wyrok Sądu

Najwyższego z 20 lutego 1997 r., I CN 90/96, Lex nr 31486).

4. Trafnie pozwany zarzucił, że zaskarżony wyrok zapadł z naruszeniem

prawa materialnego, a mianowicie art. 60 k.c. w zw. z art. 65 § 1 k.c. w zw. z art.

202 § 4 i 5 k.s.h. Przyjęta przez Sąd Apelacyjny ocena prawna sprawy nie

koresponduje bowiem z ustaleniami faktycznymi, które ten Sąd poczynił na

podstawie zeznań świadka i pozwanego, ocenionych przez ten Sąd jako

wiarygodne. Z ustaleń Sądu wynika bowiem, że pozwany 15 grudnia 2004 r. złożył

pełnomocnikowi spółki S. oświadczenie o rezygnacji z funkcji członka zarządu, a do

aktu notarialnego 13 stycznia 2005 r. przystąpił na skutek prośby pełnomocnika

13

spółki, a to wobec faktu, że spółka w tym czasie pozbawiona była organów. Z

ustaleń tych wynika zatem, że spółka S. 13 stycznia 2005 r. nie miała organów, a

zatem pozwany nie mógł być wówczas członkiem jej zarządu, a do aktu

notarialnego w tej roli zgodził się przystąpić, bo prosił go o to pełnomocnik spółki.

Tymczasem nieco niżej, prezentując ocenę prawną sprawy, Sąd Apelacyjny

odwołuje się do okoliczności, które – jako nieobjęte jego ustaleniami (bo też i trudno

o wskazanie jakiegoś dla nich źródła) – nie wchodzą w zakres podstawy faktycznej

rozstrzygnięcia. Z odwołaniem się do art. 60 k.c. Sąd Apelacyjny twierdzi, że

zachowanie pozwanego i spółki w sposób dostateczny ujawnia ich wolę, by

rezygnacja pozwanego z funkcji członka zarządu wywołała skutek prawny nie

z upływem dnia, w którym dotarła do pełnomocnika spółki, lecz w innym terminie,

to jest co najmniej z upływem dnia, w którym za spółkę miał dokonać czynności

notarialnej.

Oświadczenie o rezygnacji z funkcji jest jednostronnym oświadczeniem

kształtującym prawo (art. 202 § 4 i 5 k.s.h.). W ustaleniach faktycznych Sądu

drugiej instancji nie ma mowy o jakichkolwiek okolicznościach, które w świetle

art. 60 i art. 65 k.c. uzasadniałyby przyjęcie, że zachowanie pozwanego podjęte

15 grudnia 2004 r. zmierzało do wywołania skutku prawnego rezygnacji z funkcji

(art. 202 § 4 i 5 k.s.h.) i wygaśnięcia mandatu nie z dniem złożenia stosownego

oświadczenia (15 grudnia 2004 r.) lecz w przyszłości (najpóźniej 13 stycznia

2005 r.). Sąd Apelacyjny nie zastosował do oświadczenia woli pozwanego

złożonego 15 grudnia 2004 r., ale i do zachowań podjętych przez niego oraz przez

pełnomocnika spółki w tej dacie i później – do 13 stycznia 2005 r., reguł wykładni

oświadczeń woli określonych w art. 65 § 1 k.c. W świetle motywów wyroku nie

sposób w efekcie odtworzyć rozumowania Sądu Apelacyjnego co do tego, czy

pozwany już w chwili składania oświadczenia o rezygnacji z funkcji członka zarządu

spółki działał z zamiarem wywołania skutków tego oświadczenia dopiero z dniem

15 stycznia 2005 r., czy też dopiero później zmienił treść złożonego już

oświadczenia woli. Gdyby treść tego oświadczenia miała być zmieniona później, to

powstaje pytanie, kiedy to nastąpiło oraz czy taka zamiana treści złożonego już

oświadczenia woli o rezygnacji z funkcji mogła nastąpić skutecznie. Nie sposób

przy tym odmówić racji pozwanemu, o ile w ramach omawianej podstawy skargi

14

kasacyjnej zarzuca, że Sąd Apelacyjny nie skonfrontował wyników swojego

rozumowania na temat zachowania podjętego przez pozwanego i pełnomocnika

spółki 13 stycznia 2005 r. z ich zachowaniami wcześniejszymi, ustalonymi przez

Sąd pierwszej instancji na podstawie dokumentów złożonych do akt na tym etapie

postępowania (oświadczenie z 15 grudnia 2004 r. o rezygnacji z funkcji z dniem

15 grudnia 2004 r.; żądanie rozwiązania umowy o pracę na zasadzie porozumienia

stron z dniem 31 grudnia 2004 r., świadectwo pracy z 5 stycznia 2005 r.).

Jeśli natomiast wolą pozwanego było zrezygnowanie z funkcji członka

zarządu spółki ze skutkiem natychmiastowym (15 grudnia 2004 r.) albo na dzień 31

grudnia 2004 r., to z motywów wyroku Sądu drugiej instancji nie wynika, w jaki

sposób skutki tej rezygnacji, które wystąpiłyby 15 grudnia 2004 r., 30 grudnia

2004 r., czy w jakiejś innej dacie przed 13 stycznia 2005 r., zostały wstecznie

wzruszone działaniami podjętymi przed notariuszem 13 stycznia 2005 r. O ile

pozwany przestał być członkiem zarządu spółki na mocy oświadczenia, które złożył

15 grudnia 2004 r., to oczywiście nie mógł ponownie zostać prezesem zarządu

spółki w związku z tym, że uległ prośbie pełnomocnika tej spółki i przystąpił do aktu

notarialnego 13 stycznia 2005 r. Z ustaleń Sądu nie wynika zresztą, kiedy ta prośba

została do pozwanego skierowana, ani także to, żeby przed 13 stycznia 2005 r.

pozwany i osoba uprawniona do działania za spółkę mieli wzruszyć skuteczność

oświadczenia o rezygnacji z funkcji prezesa zarządu spółki, czy wreszcie, by

pozwany został powtórnie powołany do zarządu spółki.

Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 39815

§1 k.p.c. oraz art. 108

§ 2 k.p.c. w zw. z art. 39821

k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł, jak

w sentencji.

15

md

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.