Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 26 września 2012 r.

II CSK 84/12

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 84/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 września 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący)

SSN Iwona Koper (sprawozdawca)

SSA Władysław Pawlak

w sprawie z powództwa M. .

przeciwko Wspólnocie Mieszkaniowej Nieruchomości położonej

w P. przy ul. D. 6

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym

w Izbie Cywilnej w dniu 26 września 2012 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w P.

z dnia 7 października 2011 r.,

oddala skargę kasacyjną;

zasądza od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 1.800

(tysiąc osiemset) zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Powód M. C. po ostatecznym sprecyzowaniu żądania domagał się

zasądzenia od pozwanej Wspólnoty Mieszkaniowej Nieruchomości położonej w P.

przy ul. D. 6 kwoty 68.900 zł tytułu wynagrodzenia za wykonane prace remontowe,

z ustawowymi odsetkami od dnia 11 maja 2009 r. oraz z tytułu skapitalizowanych

odsetek od kwoty 281.100 zł za okres od dnia 11 maja 2009 r. do dnia 8 czerwca

2009 r. kwoty 2.903,42 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 9 czerwca 2009 r. do

dnia zapłaty.

Sąd Rejonowy oddalił powództwo w oparciu o następujące ustalenia

faktyczne:

W dniu 14 sierpnia 2008 r. strony zawarły umowę o roboty budowlane,

na podstawie której powód prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Zakład

Ogólnobudowlany M. C., zobowiązał się do wykonania remontu budynku

wielorodzinnego przy ul D. 6 w P. Zgodnie z umową zakres robót obejmował

wymianę pokrycia dachu wraz obróbkami blacharskimi, ocieplenie dachu,

przemurowanie kominów ponad dachem, wykonanie instalacji odgromowej,

wykonanie komunikacji kominiarskiej na dachu (§ 1 ust. 2). Powód zobowiązał się

(§ 3 ust. 1) do rozpoczęcia remontu najpóźniej w dniu 27 sierpnia 2008 r i jego

zakończenia w terminie do dnia 15 grudnia 2008 r. Strony ustaliły, że termin

końcowy będzie dochowany o ile przed jego upływem strony sporządzą

stosowny protokół stwierdzający kompletne i zgodne z umową wykonanie remontu

(§ 3 ust. 2). W wypadku wystąpienia uciążliwych warunków atmosferycznych strony

przewidziały możliwość przesunięcia terminu końcowego o tyle dni, w ilu wystąpiły

uciążliwości. Fakt ich wystąpienia miał być odnotowany w dzienniku budowy lub

zgłoszony na piśmie zamawiającemu wraz z pisemnym potwierdzeniem lokalnej

jednostki meteorologicznej. Zamawiający po zapoznaniu się z treścią potwierdzenia

mógł ustalić nowy termin końcowy (§ 3 ust. 3). Wynagrodzenie za kompletnie

i prawidłowo wykonane prace ustalono na 530.000 zł (§ 8 ust. 1). Rozliczenie za

wykonanie przedmiotu umowy miało się odbywać na podstawie faktur częściowych,

płatnych w kwotach: 170.000 zł brutto po wykonaniu i odbiorze ich ¼ zakresu

3

i 360.000 zł brutto po zakończeniu kompletnego remontu i jego odbiorze. Podstawą

wystawienia faktury końcowej miał być protokół końcowego odbioru robót

podpisany przez przedstawicieli zamawiającego, potwierdzający prawidłowe

i bezusterkowe wykonanie wszystkich robót (§ 9 ust. 4 i 5). Termin zapłaty faktury

został określony na 30 dni od dnia podpisania protokołu odbioru końcowego

i doręczenia faktury zamawiającemu (§ 9 pkt 7). Strony ustaliły następujące odbiory

przedmiotu umowy: częściowy po zakończeniu etapu robót i końcowy, ostateczny

(pogwarancyjny). Postanowiły, że odbiór końcowy przeprowadzą przedstawiciele

obu stron sporządzając z tej czynności protokół (§ 10 ust. 2). Powód zobowiązał się

do zapłaty kary umownej za opóźnienie w terminowym wykonaniu prac

w wysokości 0,2% wynagrodzenia za każdy dzień opóźnienia (§ 13 ust. 2 pkt 1 lit.).

Umowa został przygotowana przez stronę pozwaną. Strony ustaliły, że prace będą

wykonywane metodą sukcesywnego rozbierania części kominów i dachu.

Teren budowy został przekazany powodowi w dniu 27 sierpnia 2008 r. W trakcie

prac wyniknęły problemy z przebudową głowic czterech kominów. W odniesieniu do

trzech kominów, z uwagi na stwierdzony brak ścianki działowej, konieczne stało się

ich przebudowanie, co zostało odnotowane w dzienniku budowy przez

przedstawiciela wspólnoty. Ostateczny wynik tych prac nie był zadawalający pod

względem estetycznym w związku z czym strony uzgodniły obniżenie

wynagrodzenia powoda o 10.000 zł. Kierownik budowy i inspektor nadzoru

odnotowali ogółem 16 dni, w których warunki atmosferyczne uniemożliwiały

prowadzenie prac budowlanych. Powód wystąpił w związku z tym o przedłużenie

terminu wykonania umowy. Strona pozwana przygotowała projekt aneksu do

umowy przedłużający ją o 17 dni kalendarzowych jednak powód nie wyraził na taką

zmianę zgody. W dniu 23 października 2008 r. strony dokonały częściowego

odbioru technicznego prac określając stopień ich zaawansowania na 40%,

co stanowiło podstawę wypłaty powodowi części wynagrodzenia w kwocie 170.000

zł. Całość prac objętych umową nie została wykonana w umówionym terminie.

W dniu 24 lutego 2009 r. w dzienniku budowy odnotowano zakończenie prac

objętych umową, a w dniu 6 marca 2009 r. strony podpisały protokół odbioru

technicznego oznaczając dokument jako częściowy. W załącznikach do protokołu

odnotowano stwierdzone usterki wraz z terminem ich usunięcia. W dniu 26 maja

4

2009 r. sporządzony został przez strony protokół odbioru technicznego prac

wykonanych przez powoda na nieruchomości pozwanej, określony jako końcowy.

W protokole stwierdzono usunięcie szeregu poprzednio stwierdzonych usterek,

natomiast w związku z nieusunięciem części usterek (prace przy kominach) strony

uzgodniły obniżenie wynagrodzenia o 10.000 zł. W załączniku do tego protokołu

powód zakwestionował go jako protokół ostateczny, uznając za taki protokół

sporządzony w dniu 6 marca 2009 r. oraz zakwestionował stwierdzenie

nieusunięcia usterek (pkt 12 i 14 poprzedniego protokołu). Na poczet zapłaty

ostatniej części wynagrodzenia w kwocie brutto 345.000 zł powód wystawił fakturę

nr 15/2009 r. z datą 10 kwietnia 2009 r. W dniu 21 kwietnia 2009 r. przekazał

pozwanej komplet kluczy do pomieszczeń strychowych. Pismem z dnia 1 czerwca

2009 r. pozwana wezwała powoda do wystawienia faktury korygującej,

uwzględniającej obniżenie wynagrodzenia o 4.000 zł, zmianę terminu płatności

i terminu wystawienia faktury. Pismem tym pozwana dokonała nadto potrącenia

kwoty 68.900 zł z wierzytelnością wynikającą z faktury 15/2009 r. z tytułu kary

umownej naliczonej w oparciu o § 13 ust. 2 pkt 1 umowy z dnia 14 sierpnia 2008 r.

za okres opóźnienia w wykonaniu remontu budynku od 3 stycznia 2009 r. do

8 marca 2009 r. oraz wezwała powoda do zapłaty dalszej kary umownej w kwocie

83.740 zł za okres opóźnienia od 9 marca do 26 maja 2009 r. Pismo to noszące

datę 1 czerwca 2009 r. zostało doręczone powodowi w dniu 5 czerwca 2009 r.

W odpowiedzi na nie powód podtrzymał stanowisko, że prace zakończył 24 lutego

2009 r. i zakwestionował zasadność naliczenia kary umownej. W dniu 8 czerwca

2009 r. pozwana zapłaciła powodowi z faktury 15/2009 kwotę 281.000 zł.

W ocenie prawnej przytoczonych ustaleń Sąd Rejonowy przyjął, że strony

łączyła umowa o dzieło zawierająca elementy umowy o roboty budowlane.

O tych ostatnich świadczą takie charakteryzujące przedmiotową umowę elementy

jak zobowiązanie wykonawcy do wykonania przedsięwzięcia w większych

rozmiarach, prowadzenie prac według projektu dostarczonego przez inwestora

i podporządkowanie prac zinstytucjonalizowanemu nadzorowi budowlanemu.

W zakresie istniejącego między stronami sporu Sąd Rejonowy uznał za kluczowe

dla jego rozstrzygnięcia określenie daty końcowego terminu realizacji umowy

i przyjął, że zgodnie z § 3 umowy, nastąpiło to w dniu 26 maja 2009 r. Nie podzielił

5

stanowiska powoda, że z uwagi na możliwość sporządzenia tylko jednego protokołu

częściowego po wykonaniu ¼ części prac, protokół z dnia 6 marca 2009 r. był

protokołem końcowym. Strony nie wyłączyły bowiem wyraźnie w umowie

możliwości sporządzania dalszych protokołów częściowych i równocześnie

precyzyjnie określiły w niej, że protokół końcowy zostanie sporządzony po

zakończeniu kompletnego remontu i jego odbiorze, a stwierdzone w dniu 6 marca

2009 r usterki trudno uznać za nieistotne w sytuacji, gdy w związku z niewłaściwym

wybudowaniem kominów wynagrodzenie powoda zostało obniżone o 10.000 zł.

Za dopuszczalne uznał takie określenie terminu końcowego (poświadczonego

przez redakcję stosownego protokołu), jakie wynika z łączącej strony umowy.

Podkreślił, że powód jest profesjonalnym przedsiębiorca, który sam przyjął

zobowiązanie o treści określonej w umowie. Wykonanie umowy w określonym

w umowie stron terminie ocenił jako realne i podniósł, że zgodnie z jej treścią samo

wystąpienie złych warunków atmosferycznych, na co powoływał się powód,

nie powodowało automatycznie przedłużenia terminu jej wykonania. Termin

15 grudnia 2008 r. był więc ostateczny i wiązał strony. Pozwana zasadnie wyliczyła

opóźnienie powoda w oddaniu zamówionych robót jako trwające do 26 maja 2009 r.

tj. na 162 dni, co po przeliczeniu mnożnikiem 0,2% za jeden dzień dało kwotę

171.720 zł. Za okres opóźnienia od 3 stycznia do 8 marca 2009 r. tj. 64 dni

pozwanej należy się - licząc po 1060 zł za dzień opóźnienia - kara umowna

w kwocie 67.840 zł. Sąd Rejonowy ocenił przy tym, że brak jest podstaw prawnych

do uznania za bezskuteczne zastrzeżenia kary umownej za samo jedynie

opóźnienie, a nie za zwłokę. Nie dopatrzył się okoliczności uzasadniających

miarkowanie kary umownej, a to z uwagi na znaczne, bo trwające prawie

trzy miesiące opóźnienie się powoda z oddaniem prac i to z usterkami, przy

jednoczesnym braku z jego strony zarzutów, że stało się to z przyczyn leżących

po stronie pozwanej. Sąd Rejonowy podzielił stanowisko pozwanej, że należność

powoda z faktury nr 15/2009 stała się wymagalna dnia 25 czerwca 2009 r.

tj. po upływie 30 dni od daty sporządzenia protokołu końcowego w dniu 26 maja

2009 r. i na tej podstawie oddalił żądanie zasądzenia skapitalizowanych odsetek

za opóźnienie w jej zapłacie.

6

Wyrokiem z dnia 7 października 2011 r. Sąd Okręgowy w P. oddalił apelację

powoda od wyroku Sądu Rejonowego, podzielając przyjęte za jego podstawę

ustalenia faktyczne oraz ocenę tego Sądu, że zasadnicze znaczenie

dla rozstrzygnięcia sprawy ma kwestia ustalenia końcowego terminu wykonania

prac przez powoda. W związku licznymi z zarzutami apelacji Sąd Okręgowy

po usystematyzowaniu ich ze względu na przedmiot, którego dotyczą rozważył

kwestie dotyczące: usterek w wykonaniu remontu przez powoda pod kątem ich

istotności i wpływu ich wystąpienia na ustalenie daty zakończenia robót oraz

dopuszczalności uznania opóźnienia w wykonaniu robót za wystarczającą

podstawę do naliczenia kary umownej, oraz dalsze wiążące się ze sporządzeniem

kolejnych protokołów odbioru i charakterem prawnym umowy.

W wyniku tego uznał, że ustalony w umowie termin zakończenia robót na

dzień 15 grudnia 2008 r. był dla powoda wiążący. Podkreślił, że powód jako

profesjonalista w swojej dziedzinie, obciążony powinnością starannego działania,

wykonujący podobne prace od szeregu lat miał istotną - w kontekście ustalania

terminu zakończenia robót, których wykonania się podjął - świadomość ich wagi

i skali. Jako pozbawioną znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu ocenił Sąd Okręgowy

kwestię wpływu warunków atmosferycznych na termin wykonania umowy,

albowiem pozwana uznała zasadność przedłużenia z tej przyczyny terminu jej

wykonania do dnia 3 stycznia 2009 r. Od tej też daty pozwana naliczyła, sporną

między stronami, karę umowną za opóźnienie. Uznał, że w świetle postanowień

umowy bez znaczenia dla określenia daty wykonania umowy pozostaje wpis

o zakończeniu prac remontowych w dzienniku budowy. Wskazał, że w protokole

z dnia 6 marca 2009 r. nazwanym protokołem częściowym strony zgodnie

stwierdziły, że zakres prac objętych umową został wykonany, a nadto określony

został w nim zakres usterek do usunięcia przez powoda. Sąd Okręgowy

nie podzielił stanowiska powoda, że umowa przewidywała jedynie jeden protokół

częściowy, co definitywnie wyłączało większą liczbę takich protokołów.

Nie stwierdził naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 654 k.c., gdyż jego względnie

obowiązujący charakter pozwalał na przyjęcie, że strony mogły zamieścić

w umowie postanowienia odmienne od zawartego w nim unormowania.

Umowa stron nie zawierała przy tym postanowienia wykluczającego możliwość

7

modyfikowania jego treści. W ocenie Sądu Okręgowego, odmiennej od

prezentowanej w tym względzie przez powoda, zastrzeżenie w protokole

z dnia 6 marca 2009 r., że ma on charakter częściowy było uzasadnione w sytuacji,

gdy strony ustaliły, iż protokół końcowy będzie sporządzony po usunięciu usterek.

W tym zaś stanie rzeczy kwestia istotności usterek miała charakter drugorzędny,

zbędne było więc prowadzenie na tę okoliczność wnioskowanego przez powoda

dowodu z opinii biegłego. Powyższe rozważania doprowadziły Sąd Okręgowy

do zgodnego ze stanowiskiem zaskarżonego apelacją powoda wyroku wniosku,

że stronie pozwanej należała się kara umowna za okres opóźnienia w wykonaniu

umowy od dnia 3 stycznia 2009 r. do 26 maja 2009 r. tj. za 143 dni. Sąd Okręgowy

zaakceptował stanowisko Sądu Rejonowego, że przewidziana w art. 483 k.c.

regulacja kary umownej nie wyklucza zastrzeżenia jej na wypadek opóźnienia, a nie

tylko zwłoki w wykonaniu świadczenia. Podzielił także ocenę tego Sądu,

że w sprawie nie wystąpiły określone w art. 484 § 2 k.c. okoliczności uzasadniające

miarkowanie kary umownej w postaci wykonania zobowiązania w znacznej części

czy jej rażącego wygórowania. Odnosząc się do zarzutu naruszenia tego przepisu

wskazał, że wysokość kary jest pochodną postępowania powoda i negatywnych

skutków wynikłych ze znacznego opóźnienia w zakończeniu prac remontowych

i nie osiągnięcia zakładanego w umowie celu polegającego na zakończeniu

remontu przed zima, tak by uniknąć zbędnych ubytków ciepła i zalania

pomieszczeń na poddaszu. Sąd Okręgowy oddalił zarzut powoda nieuwzględnienia

przez Sąd Rejonowy, że pozwana przedstawiła zarzut potrącenia wierzytelności

z tytułu kary umownej w stosunku do wierzytelności powoda o zapłatę

wynagrodzenia, która nie była jeszcze wymagalna wskazując, iż zarzut potracenia,

pierwotnie zgłoszony w piśmie z 1 czerwca 2009 r. został następnie ponowiony

na rozprawie, już po uzyskaniu przez wierzytelność powoda przymiotu

wymagalności. Podzielając stanowisko Sądu pierwszej instancji, że wierzytelność

powoda z faktury nr 15/2009 stała się wymagalna, stosownie do § 9 pkt 7 umowy,

po upływie 30 dni od podpisania protokołu odbioru z dnia 26 maja 2009 r.

i doręczania faktury pozwanej tj. z dniem 26 czerwca 2009 r. uznał, że pozwana

nie pozostawała w okresie od 11 maja 2009 r. do 8 czerwca 2009 r. w opóźnieniu

8

z zapłata kwoty 281.100 zł, a co za tym idzie bezzasadne jest żądanie powoda

zasądzenia odsetek z tego tytułu.

Wyrok Sądu Okręgowego powód zaskarżył skargą kasacyjną opartą na obu

ustawowych podstawach zarzucając naruszenie:

1) art. 646, art. 658 i art. 647 k.c. w zw. z art. 3 pkt 7 i 8, art. 29 ust. 2 pkt 1,

art. 33 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (tekst. jedn.

Dz.U. z 2006 r., Nr 156, poz. 1118 ze zm., - dalej jako pr. bud.) przez przyjęcie,

że roszczenie powoda wywodzi się z umowy o dzieło, a nie umowy o roboty

budowlane i w konsekwencji przyjęcie, że inwestor nie miał obowiązku odbioru

obiektu budowlanego przy istnieniu wad, nawet jeśli został on wykonany zgodnie

z zasadami wiedzy technicznej i przepisami prawa budowlanego oraz przez

przyjęcie że strony uzależniły wypłatę wynagrodzenia wykonawcy od braku

jakichkolwiek usterek,

2) art. 65 § 2 k.c. przez jego niezastosowanie i swobodne uznanie,

że końcowy odbiór miał miejsce w dacie bezusterkowego odbioru robót i że w tej

dacie konkretyzował się obowiązek zapłaty, prowadzące do nieuwzględnienia celu

umowy i zamiaru stron oraz pominięcia ogólnych dyrektyw wykładni umów

i nieuwzględnienie zastrzeżeń składanych do protokołów,

3) art. 647 w zw. z art. 654 k.c. przez niewłaściwą wykładnię i art. 642 k.c.

przez niezastosowanie i uznanie, ze faktyczny odbiór robót budowlanych

wykonywanych przez powoda nastąpił 26 maja 2009 r., podczas gdy od 6 marca

2009 r. nastąpiło faktycznie usuwanie wad, mimo że wyznacznikiem dochowania

terminu był zgodnie z § 3 ust. 2 umowy protokół z 6 marca 2009 r. stwierdzający

wykonanie kompletne i zgodne z umową remontu,

4) art. 483 i 484 k.c. przez niewłaściwą wykładnię i przyjęcie, że kara

umowna może być uzależniona od opóźnienia w terminowym zakończeniu

remontu, niezależnie od przyczyn,

5) art. 328 § 2 w zw. z art. 378 § 1 k.p.c. przez niewłaściwe zastosowanie,

art. 231 w zw. z art. 233 k.p.c. przez przekroczenie granic swobodnej oceny

dowodów i uznanie za udowodnione, że usterki ujawnione 3 marca 2009 r. trudno

uznać za nieistotne bez dowodu opinii biegłego, art. 233 § 1 w zw. z art. 247 k.p.c.

9

i art. 65 k.c., art. 647 k.c. i 658 k.c. przez brak wszechstronnego rozważenia

materiału dowodowego, naruszenie reguł doświadczenia życiowego, sprzeczność

ustaleń faktycznych z treścią materiału dowodowego.

We wnioskach skargi powód domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku

i przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania lub

uchylenia wyroku Sądu Rejonowego i przekazania sprawy do ponownego

rozpoznania przez ten Sąd albo uchylenia wyroku Sądu Rejonowego i Sądu

Okręgowego oraz orzeczenie co do istoty sprawy i w każdym razie zasądzenia

kosztów postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Ostatecznie sprecyzowane po modyfikacjach żądanie powoda opiewało

na zapłatę kwoty 68.900 zł z tytułu reszty należnego wynagrodzenia, którego

kwota odpowiada potrąconej z tej wierzytelności powoda przez pozwaną

karze umownej za opóźnienie w terminowym wykonaniu remontu, naliczonej

za okres od 3 stycznia 2009 r. do 8 marca 2009 r. Nadto powód domagał się kwoty

2.903,42 zł z tytułu skapitalizowanych odsetek od kwoty wynagrodzenia

wynoszącej 281.100 zł zapłaconego w dniu 8 czerwca 2009 r. - jak twierdził powód

- z opóźnieniem. Na kwotę 71.804,00 zł stanowiącą sumę obu tych należności

określona została też w skardze kasacyjnej wartość przedmiotu zaskarżenia.

Przedmiot rozpoznawanej przez Sąd Rejonowy i Sąd Okręgowy sprawy nie

obejmował natomiast kary umownej za dalszy okres w kwocie 83.740 zł, do zapłaty

której pozwana wezwała powoda.

W niekwestionowanym w tym zakresie przez skarżącego stanie sprawy

zostało ustalone, że końcowy termin robót strony określiły wiążąco na 15 grudnia

2008 r., a powód niewątpliwie spóźnił się z wykonaniem remontu aż do marca

2009 r, kiedy to strona pozwana dokonała końcowego - w jego ocenie - odbioru

obiektu po zakończonym remoncie.

Nieuzasadniona jest przytoczona w skardze podstawa naruszenia przepisów

postępowania. Zgodnie z treścią art. 3983

§ 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie

mogą być oparte na przepisie art. 233 k.p.c. zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub

oceny dowodów. Bez znaczenia z punktu widzenia tej zasady pozostaje

10

kwalifikowanie naruszenia tego przepisu w związku z dalszymi przepisami

postępowania i prawa materialnego, jeżeli jego przedmiotem jest przekroczenie

granic swobodnej oceny dowodów i brak wszechstronnego i wnikliwego rozważenia

zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przez sąd apelacyjny, gdyż

kwestie te nie są objęta kognicją Sądu Najwyższego w postępowaniu kasacyjnym.

Z kolei naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. może być usprawiedliwioną podstawę skargi

kasacyjnej, jeżeli treść uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej instancji uniemożliwia

odtworzenie i ocenę wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia a także

wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie ma wszystkich koniecznych

elementów, co także uniemożliwia kontrolę kasacyjną. Tylko takie naruszenie tego

przepisu – które jednak w odniesieniu do zaskarżonego wyroku nie zachodzi -

może być oceniane jako mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w znaczeniu

użytym w art. 3983

pkt 2 k.p.c.

Na tle przytoczonych obszernie motywów zaskarżonego wyroku

bezpodstawne jest twierdzenie skarżącego, że Sąd Okręgowy nie rozpoznał

zarzutów jego apelacji.

Zagadnienie właściwej kwalifikacji prawnej łączącej strony umowy,

bezskutecznie podnoszone w ramach podstawy naruszenia przepisów

postępowania, sytuuje skarżący równocześnie w podstawie naruszenia prawa

materialnego w ramach zarzutu błędnej subsumcji przepisów art. 646, 658 i 647

k.c. w zw. z art. 3 pkt i 8, art. 29 ust. 2 pkt 1 i art. 33 ust. 2 pkt 1 pr. bud. Trafne

są przytoczone w uzasadnieniu tej podstawy wywody charakteryzujące umowę

o roboty budowlane, w tym zgodny ze stanowiskiem utrwalonym w orzecznictwie

(np. wyroki SN z 25 marca 1998 r., II CKN 653/97, OSNC 1998, nr 12, poz. 207,

z dnia 7 grudnia 2005 r., V CK 423/05, Lex nr 269751, z dnia 18 maja 2007 r.,

I CSK 51/07 nie publ.) pogląd, że zasadniczym kryterium rozróżnienia umowy

o dzieło i umowy roboty budowlane jest ocena realizowanej inwestycji stosownie do

wymagań prawa budowlanego. Zgodnie z art. 3 pkt 7 pr. bud. pojęcie robót

budowlanych obejmuje nie tylko budowę, ale także prace polegające na

przebudowie, montażu, remoncie lub rozbiórce obiektu budowlanego, którym jest

budynek z instalacjami i urządzeniami technicznymi lub budowla stanowiąca

całość techniczno – użytkową wraz z instalacjami i urządzeniami, lub obiekt małej

11

architektury. Remont w znaczeniu wynikającym z art. 3 pkt 8 pr. bud. polega na

odtworzeniu stanu pierwotnego istniejącego budynku. Określony w art. 17 pr. bud.

krąg osób uczestniczących w procesie remontowym obejmuje inwestora,

wykonawcę, inspektora nadzoru inwestorskiego, kierownika budowy. Podstawą do

wykonania robot budowlanych jest pozwolenie na budowę lub zgłoszenie

wymagane przez prawo budowlane (art. 28 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 2 pr. bud.).

Kwestia dopełnienia warunków formalnych w tym zakresie, wynikających z prawa

budowlanego, jako niesporna w sprawie nie była przedmiotem omówienia Sądów

orzekających. Przebieg procesu budowlanego powinien być udokumentowany

w sposób przewidziany prawem budowlanym. Umowa o roboty budowlane dotyczy

większych przedsięwzięć o zindywidualizowanych właściwościach fizycznych

i użytkowych, którym co do zasady towarzyszy projektowanie, przy czym

dokumentację projektową powinien dostarczyć inwestor, chyba że podjął się tego

wykonawca i zinstytucjonalizowany nadzór. Umowa o roboty budowlane powinna

być zawarta na piśmie.

Ustalony stan faktyczny pozwala stwierdzić, że - jak zasadnie podnosi

skarżący - że przedmiotowa umowa spełnia wymogi konieczne do zakwalifikowania

jej jako umowy o roboty budowlane.

Obowiązkiem wykonawcy jako strony umowy o roboty budowlane jest

wykonanie obiektu zgodnie z dokumentacja projektową, z zasadami wiedzy

technicznej, z obowiązującymi normami i przepisami techniczno - budowlanymi,

a następnie oddanie gotowego obiektu do użytku - w zależności od umowy -

w całości lub części, w określonym w umowie terminie. Korelatem tego obowiązku

jest obowiązek zamawiającego odebrania gotowego obiektu lub robót i zapłaty

wynagrodzenia wykonawcy. Takie same obowiązki ciążą na stronach umowy

o wykonanie remontu budynków i budowli, a mająca je za przedmiot umowa, jeżeli

spełnia wyżej wymienione kryteria, jest umową o roboty budowlane (wyrok SN

z 25 marca 1998 r., II CKN 653/97, OSNC, Nr 12, poz. 207).

Obowiązkiem zamawiającego zarówno w przypadku umowy o dzieło jak

i w przypadku umowy o roboty budowlane jest dokonanie odbioru dzieła czy robót.

Jak jednak przejmuje się w judykaturze (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 marca

12

1997 r. II CKN 28/97, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 90, którego teza spotkała się

piśmiennictwie krytyką m.in. w glosie J. Naworskiego, R. Pr. 1998, nr 5)

w przypadku umowy o roboty budowlane zamawiający inwestor nie może odmówić

odbioru nawet w razie stwierdzenia wad, a jego obowiązek jest niezależny od

aprobaty świadczenia. Zgodnie z przeciwnym poglądem odwołującym się do treści

art. 643 i 647 k.c. obowiązek odbioru zarówno dzieła jak i robót budowlanych

powstaje wówczas jedynie jeżeli świadczenie wykonawcy odpowiada treści

zobowiązania. Jeżeli więc wykonawca robót budowlanych zgłasza do odbioru

obiekt wykonany niezgodnie z treścią umowy i zasadami wiedzy technicznej, a więc

wadliwy to zamawiający może przede wszystkim odmówić jego odbioru.

To uprawnie zamawiającego i konstrukcja warunkowego wstępnego odbioru jest

uzasadniana tym, że w razie dokonania odbioru obiektu, mimo znajomości wady na

podstawie art. 557 § 2 k.c., stosowanym z odesłania art. 656 § 1 w zw. z art. 638

k.c. wyłączona jest odpowiedzialność za te wady.

W stanie faktycznym sprawy i przy uwzględnieniu określonego

podstawami wniesionej skargi kasacyjnej zakresu kontroli kasacyjnej, ocena

podniesionych w niej zarzutów nie wymaga szerszego ponad samo ich

przedstawienie odnoszenia się do istniejącej na tym tle różnicy poglądów, do

której skarżący nawiązuje w uzasadnieniu zarzutu błędnej wykładni art. 647 k.c.

Strony przedmiotowej umowy wprowadzając bowiem do niej konstrukcję

warunkowego wstępnego odbioru postanowiły, że podstawą wystawienia

faktury końcowej będzie stanowił protokół odbioru końcowego potwierdzający

prawidłowe i bezusterkowe wykonanie wszystkich robót (§ 9 pkt 5 umowy). Z tego

zaś - jak przyjął Sąd Okręgowy - wynika, że odbiór końcowy nastąpi w razie

bezusterkowego wykonania robót, a gdy wady i usterki wystąpią, dopiero po ich

usunięciu. Dopiero tak określony odbiór końcowy był zgodnie z wolą stron umowy

odbiorem w znaczeniu prawnym, powodującym powstanie obowiązku zapłaty

wynagrodzenia wykonawcy. Odstępując od zasady jednoczesności świadczeń

(art. 488 k.c.) nakazującej spełnić zamawiającemu świadczenie na rzecz

wykonawcy jednocześnie z jego świadczeniem, strony ustaliły termin jego

spełnienia po upływie 30 dni od daty podpisania protokołu końcowego i doręczenia

pozwanej faktury końcowej.

13

Krytyka przyjętej przez Sąd Okręgowy wykładni umowy w oparciu o zarzut

naruszenia art. 65 § 2 k.c., którego uzasadnienie ogranicza się do przytoczenia

treści tego przepisu i wyrażenia w tym zakresie własnego, stanowiska, odmiennego

niż przyjęte przez Sąd nie stanowi dostatecznej podstawy do oceny zasadności

zarzutu, a tym więcej do jego uwzględnienia.

Skarga kasacyjna nie podnosi równocześnie w swoich podstawach, którymi

Sąd Najwyższy pozostaje przy jej rozpoznawaniu związany, zarzutu naruszenia art.

3531

k.c. właściwego dla oceny ważności postanowień umowy (w tym zawartego

w jej § 13 ust. 2 pkt 1 lit. a postanowienia ustanawiającego obowiązek zapłaty przez

powoda kary umownej za opóźnienie w terminowym zakończeniu remontu) pod

kątem określonych w tym przepisie przesłanek, do których skarżący nawiązuje

w uzasadnieniu skargi.

Ubocznie więc jedynie w związku z zarzutem naruszenia art. 483 i 484 k.c.

pozostaje wskazać, że kara umowna jest zryczałtowanym odszkodowaniem

ex contractu, co ma ten skutek, że przesłanki jej wymagalności określają ogólne

przesłanki kontraktowej odpowiedzialności odszkodowawczej. Ta ogólna regulacja

ma charakter dyspozytywny (art. 361 § 2 i 472 i nast. k.c.), co uzasadnia uznanie,

że dopuszczalne jest w oparciu o art. 473 § 1 k.c. i w granicach art. 473 § 2 k.c.,

modyfikowanie odpowiedzialności dłużnika (zob. wyroki SN z dnia 27 czerwca

2000 r., I CKN 791/98, Lex 50891, z dnia 8 lipca 2004 r. IV CKN 583/03,

Lex 137571) przez określenie przesłanek naprawienia szkody w sposób odmienny,

niż wynika to z art. 472 i 474 k.c. Poza wynikającym a contrario z art. 483 § 1 k.c.

wyłączeniem możliwości ustanowienia kary umownej w związku z zobowiązaniem

pieniężnym ustawa nie ogranicza dyspozycyjności stron.

Z tych przyczyn wniesiona skarga podlegała oddaleniu stosownie do art.

39814

k.p.c. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 98

§ 1 i 3 w zw. z art. 391 § 1 i art. 39821

k.p.c.

jw

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.