Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 kwietnia 2014 r.

III CSK 319/13

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CSK 319/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 kwietnia 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Irena Gromska-Szuster (przewodniczący)

SSN Krzysztof Pietrzykowski

SSA Katarzyna Polańska-Farion (sprawozdawca)

Protokolant Katarzyna Bartczak

w sprawie z powództwa G. P. D. S.A. w K.

przeciwko V. sp. z o.o. w W.

o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 24 kwietnia 2014 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 17 maja 2013 r.,

oddala skargę kasacyjną, zasądza od V. sp. z o.o. z

siedzibą w W. na rzecz G. P. D. S.A. z siedzibą w K. 5.400 (pięć

tysięcy czterysta) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

G. P. D. S.A. w K. wnosiła o pozbawienie wykonalności tytułu

wykonawczego w postaci aktu notarialnego z dnia 5 września 2007 r., Rep.

…/2007, dokumentującego zawarcie przez strony umowy przedwstępnej, w zakresie

obowiązku zwrotu kwoty 27.000.000 zł, który został zaopatrzony w klauzulę

wykonalności postanowieniem Sądu Okręgowego w K. z dnia 5 września 2008 r.

Rozpoznając sprawę ponownie wyrokiem z dnia 14 grudnia 2012 r. Sąd

Okręgowy w K. uwzględnił powództwo, a wyrokiem z dnia 17 maja 2013 r. Sąd

Apelacyjny oddalił apelację strony pozwanej i orzekł o kosztach postępowania

apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny przyjął za sądem pierwszej instancji, że strony zawarły

w dniu 5 września 2007 r. umowę przedwstępną sprzedaży użytkowania

wieczystego określonych nieruchomości za cenę w wysokości 135.000.000 zł, przy

czym 20% tej kwoty tj. 27.000.000 zł zapłacono w dniu podpisania umowy

przedwstępnej. W celu zabezpieczenia zwrotu tej kwoty strona powodowa poddała

się egzekucji. Umowa była trzykrotnie aneksowana, ostatecznie strony ustaliły,

że umowa przyrzeczona zostanie zawarta w terminie 14 dni od daty spełnienia

ostatniego z warunków wskazanych w umowie przedwstępnej, nie wcześniej niż

15 lutego 2008 r. i nie później niż 14 kwietnia 2008 r. Uzgodniły również, że w razie

bezskutecznego upływu terminu do zawarcia umowy przyrzeczonej, wpłacona

kwota podlega zwrotowi, za wyjątkiem sytuacji uprawniających sprzedającego do

odstąpienia od umowy przedwstępnej. Wszystkie warunki do zawarcia umowy

przyrzeczonej przewidziane w umowie przedwstępnej zostały spełnione w dniu

29 stycznia 2008 r. Termin zawarcia umowy przyrzeczonej strony wyznaczyły na

dzień 15 lutego 2008 r., jednak do jej podpisania nie doszło wobec licznych

zastrzeżeń strony pozwanej, zwłaszcza związanych z przeniesieniem prawa

użytkowania wieczystego nieruchomości objętych umową na rzecz innego

podmiotu. Umowa przyrzeczona nie została zawarta również w kolejnym terminie,

wyznaczonym na dzień 10 marca 2008 r., choć uprzednio rozwiązana została

sporna umowa przeniesienia użytkowania wieczystego. W dniu 28 marca 2008 r.

3

powodowa spółka złożyła oświadczenie o odstąpieniu od umowy i zatrzymaniu

kwoty 27.000.000 zł.

Sądy poddały ocenie przyczyny odmowy zawarcia umowy przyrzeczonej

wskazywane przez pozwaną w pismach: z dnia 1 lutego 2008 r., z dnia 14 lutego

2008 r. i z dnia 15 lutego 2008 r. Kwestie dotyczące wątpliwości związanych

z decyzją o warunkach zabudowany i zagospodarowania termu,

zanieczyszczeniem wód gruntowych oraz ryzykiem rozwiązania umowy

użytkowania wieczystego uznano za dostatecznie wyjaśnione przy poprzednim

rozpoznawaniu sprawy i nie mogące skutkować odmową wykonania umowy

przedwstępnej. Analogicznie oceniono brak wpisu do księgi wieczystej prawa

użytkowania wieczystego nieruchomości objętej umową na rzecz nabywcy – spółki

komandytowej utworzonej przez stronę powodową w styczniu 2008 r. Sąd

Apelacyjny zwrócił uwagę na możliwość zbycia przez spółkę komandytową

ekspektatywy prawa, uznając taką konstrukcję za dopuszczalną w kontekście

wstecznej mocy wpisu. Nawet jednak gdyby niejasność stanu prawnego

uzasadniała stanowisko strony pozwanej w dniu 15 lutego 2008 r., to na skutek

dalszych działań powodowej spółki przeszkody do sfinalizowanie transakcji zostały

usunięte. Sąd Apelacyjny zaakceptował także przyjętą przez sąd pierwszej instancji

kwalifikację kwoty wpłaconej przy zawarciu umowy przedwstępnej. Pomimo

bowiem oznaczenia wpłaty jako „zaliczka”, miała ona cechy właściwe instytucji

zadatku w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Konsekwencją powyższej

oceny było stwierdzenie, że do zawarcia umowy przyrzeczonej nie doszło

z przyczyn leżących po stronie pozwanej. Tym samym powstało przewidziane w

umowie przedwstępnej prawo powodowej spółki do odstąpienia od umowy

i zatrzymania wręczonego zadatku.

Od wyroku Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną wniosła strona pozwana,

zaskarżając wyrok w całości. W skardze opartej na obu podstawach z art. 3983

§ 1

k.p.c. zarzucono naruszenie - w różnych układach i powiązaniach - następujących

przepisów: art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c., art. 3531

k.c., art. 56 k.c., art. 65 § 1 i § 2 k.c.,

art. 455 k.c., art. 457 k.c., art. 389 § 1 i § 2 k.c., art. 390 § 1 i § 2 i § 3 k.c., art. 354

§ 1 i § 2 k.c., art. 355 § 1 i § 2 k.c., art. 476 k.c., art. 477 § 1 i § 2 k.c., art. 486 § 2

k.c., art. 394 § 1 i § 3 k.c., art. 247 k.p.c., art. 484 § 2 k.c., art. 157 § 1 i § 2 k.c., art.

4

237 k.c., art. 27 ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz art. 29 ustawy

o księgach wieczystych i hipotece, art. 39820

k.p.c., art. 386 § 6 k.p.c., art. 217 § 2

i 3 k.p.c., art. 227 k.p.c., art. 282 k.p.c., art. 391 § 1 k.p.c.; art. 233 § 1 k.p.c.; art.

391 § 1 i 2 k.c., art. 386 § 5 k.p.c., art. 39815

§ 2 k.p.c., art. 379 pkt 4 k.p.c.

W oparciu o powyższe podstawy pozwana spółka wnosiła o uchylenie

zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie powództwa ewentualnie o uchylenie

zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną strona powodowa wnosiła o oddalenie

skargi i zasądzenie kosztów postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Najdalej idący zarzut, motywowany naruszeniem art. 386 § 5 k.p.c.

w związku z art. 39815

§ 2 k.p.c. i w związku z art. 379 pkt 4 k.p.c., zmierzał do

stwierdzenia nieważności postępowania z uwagi na udział w składzie sądu

wydającego zaskarżony wyrok sędziego uczestniczącego przy rozpoznawaniu

apelacji pozwanej po uchyleniu poprzedniego orzeczenia Sądu Apelacyjnego przez

Sąd Najwyższy. Tak sformułowana podstawa skargi nie zasługuje na

uwzględnienie.

Stosownie do art. 386 § 5 k.p.c., w wypadku uchylenia wyroku i przekazania

sprawy do ponownego rozpoznania, sąd rozpoznaje ją w innym składzie. Przepis

ten dotyczy wyłączenia od rozpoznania sędziów, którzy orzekali już w sprawie

w sądzie pierwszej instancji i nie mogą orzekać ponownie w tej samej sprawie

w razie uchylenia wyroku przez sąd drugiej instancji i przekazania sprawy do

ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. Jak trafnie zauważono

w orzecznictwie, interpretacji art. 386 § 5 k.p.c. należy dokonać z uwzględnieniem

kontekstu systemowego oraz treści pozostałych uregulowań zawartych w art. 386

k.p.c. Art. 386 § 5 k.p.c. ma bowiem ścisły związek z treścią § 2 i § 4, w których

przewidziano uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania temu sądowi przez sąd drugiej instancji. Ponowne

rozpoznanie sprawy, to jej rozpoznanie przez sąd pierwszej instancji, którego wyrok

został uchylony i któremu sprawa została przekazana. Przekazanie sprawy do

5

ponownego rozpoznania odnosi się więc do sądu pierwszej instancji. Sąd drugiej

instancji może wprawdzie ponownie rozpoznawać sprawę (art. 386 § 6 k.p.c.), ale

nie jest on wtedy sądem, któremu sprawa została przekazana. Oznacza to,

że przepis art. 386 § 5 k.p.c. nie dotyczy sądu drugiej instancji, orzekającego

ponownie po uprzednim uchyleniu wyroku sądu pierwszej instancji i przekazaniu

temu sądowi sprawy do ponownego rozpoznania. Sędzia sądu drugiej instancji jest

natomiast wyłączony od rozpoznawania sprawy wówczas, gdy wydane z jego

udziałem orzeczenie zostało uchylone, a sprawa przekazana do ponownego

rozpoznania sądowi odwoławczemu przez Sąd Najwyższy (por. art. 39815

§ 2

k.p.c.).

Powyższe wskazuje, że określony w art. 386 § 5 k.p.c. i art. 39815

§ 2 k.p.c.

wymóg rozpoznania sprawy w innym składzie należy rozumieć jako wyłączenie od

orzekania tych sędziów, którzy wydali uchylone orzeczenie (por. postanowienie

Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2008 r., I PK 176/07, Lex nr 448209, wyrok

z dnia 10 stycznia 2005 r., I PK 166/04, OSNCP 2005, nr 15, poz. 228, wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 28 marca 2012 r., V CSK 157/11, Lex nr 1254741,

postanowienie z dnia 23 listopada 2012 r., IV CSK 150/12, Lex nr 1284763). Ratio

legis tego rozwiązania wiąże się z potrzebą eliminowania wszelkich przyczyn,

mogących rodzić wątpliwości co do bezstronności i obiektywizmu sędziego

w rozpoznawaniu określonej sprawy, zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 45 ust. 1

Konstytucji RP. Przekazanie sprawy do rozpoznania w innym składzie pozwala na

wyłączenie od dalszego rozpoznania sprawy tych sędziów, który wyrazili odmienne

od sądu wyższej instancji (Sądu Najwyższego) oceny dotyczące okoliczności

faktycznych i prawnych w sprawie. Ten argument przestaje być aktualny wówczas,

gdy dochodzi do rozpoznania tej samej sprawy przez sąd drugiej instancji. Jeżeli

bowiem w składzie sądu drugiej instancji zasiadają ci sami sędziowie, którzy

uczestniczyli w wydaniu poprzedniego wyroku sądu drugiej instancji, nie można

przyjąć, aby godziło to w zasadę niezawisłości sędziowskiej, skoro przy ponownym

rozpoznaniu tej samej sprawy sąd drugiej instancji jest związany własną oceną

prawną i wskazaniami zawartymi w wyroku uchylającym orzeczenie sądu pierwszej

instancji i przekazującym sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania (art. 386

§ 6 k.p.c.).

6

Nie może być skuteczny zarzut naruszenia art. 39820

k.p.c. w związku z art.

386 § 6 k.p.c., art. 217 § 2 i 3 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. i art. 382 k.p.c.,

który skarżąca uzasadniała zastosowaniem się sądów przy ponownym rozpoznaniu

sprawy do wytycznych zawartych w wyroku sądu drugiej instancji wyrażonych

w orzeczeniu uchylającym poprzedni wyrok Sądu Okręgowego, wykraczających

poza zakres dopuszczanej oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania

oraz sprzecznych z oceną prawną Sądu Najwyższego.

Zarówno w piśmiennictwie, jak i w judykaturze Sądu Najwyższego panuje

zgodność co do tego, że wykładnia prawa dokonana przez Sąd Najwyższy jest

wiążąca dla sądu, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania;

także Sąd Najwyższy jest związany wykładnią prawa przyjętą uprzednio w tej samej

sprawie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2011 r., I CSK 341/10, Lex

nr 395075). Na gruncie art. 39820

k.p.c. (podobnie jak i poprzednio obowiązującego

art. 39317

k.p.c.) zwraca się uwagę, że związanie sądu, któremu sprawa została

przekazana, wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Sąd Najwyższy, ma

charakter wyjątkowy, co przemawia za wąskim rozumieniem tego pojęcia,

obejmującym wyjaśnienie treści przepisu prawa. Nie wchodzi w te ramy - inaczej

niż stanowi to art. 386 § 6 k.p.c. odnośnie wyroku sądu drugiej instancji - wskazania

co do dalszego postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2010 r.,

II CSK 626/09, Lex nr 585769; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2001 r.,

V CKN 437/00, Lex nr 54435).

Wymaga podkreślenia, że Sąd Najwyższy uchylając poprzednio wydany

w sprawie wyrok sądu drugiej instancji, z uwagi na stwierdzone uchybienia

przepisom postępowania nie wypowiadał się wiążąco o podstawach naruszenia

prawa materialnego. Zwrócił jedynie uwagę na celowość dokonania wykładni

zapisów umowy w zakresie terminu zawarcia umowy przyrzeczonej, charakteru

prawnego uiszczonej przez stronę pozwaną kwoty i znaczenia zmiany pierwotnie

ustalonej ceny sprzedaży. Te sugestie zostały wzięte pod uwagę przez Sąd

Apelacyjny przy ponownym rozpoznaniu sprawy, co nie wykluczało

dopuszczalności ukształtowania wskazań co do dalszego toku postępowania

bardziej szczegółowych i mających za przedmiot szerszy zakres zagadnień. Inne

są bowiem granice i cel instytucji z art. 39820

k.p.c. oraz art. 368 § 6 k.p.c.

7

Wedle tego ostatnio powołanego przepisu uprawnienie sądu odwoławczego

obejmuje wiążące dla sądu pierwszej instancji wypowiedzenie się zarówno

w przedmiocie przepisów prawa materialnego, jak i prawa procesowego. W te

granice judykatura włącza określenie jakie okoliczności zostały dostatecznie

wyjaśnione, w jakim zakresie powinny być wykorzystane materiały z poprzedniego

postępowania i jakie czynności procesowe pozostały do wykonania w celu

usunięcia stwierdzonych uchybień (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia

28 października 2005 r., II CSK 3/05, Lex nr 604047; z dnia 31 stycznia 2003 r.

IV CKN 1715/00, Lex nr 78282; z dnia 4 listopada 1967 r., I CR 381/67, OSNC

1968 r., nr 7, poz. 122). Instrukcje te nie mogą natomiast narzucać określonej

oceny materiału dowodowego i przesądzać o ustaleniach faktycznych.

Wyrażone zatem przy poprzednim rozpoznawaniu sprawy oceny Sądu

Apelacyjnego, dotyczące przyczyn uchylenia się stron od zawarcia umowy

przyrzeczonej, nie mogły być rozumiane jako rozstrzygające o ostatecznej

podstawie faktycznej i adekwatnej do niej - subsumcji prawnej. Argumentacja

skarżącej pomija jednak, że ustalenia zaskarżonego wyroku uwzględniały różne

z podawanych przez stroną pozwaną przyczyn odmowy zawarcia umowy

przyrzeczonej. Sąd pierwszej instancji poddał własnej analizie - a tę Sąd

Apelacyjny zaaprobował - nie tylko kwestię zmian w sferze prawa użytkowania

wieczystego nieruchomości, ale i wątpliwości co do decyzji o warunkach zabudowy

i zagospodarowania terenu, zanieczyszczeń wód gruntowych czy ryzyka

rozwiązania użytkowania wieczystego. Kwestia natomiast pominięcia w tej ocenie

części materiału procesowego czy oddalenia wniosków dowodowych wyczerpuje

istotę innej podstawy skargi.

Formułując jednak zarzut naruszenia art. 217 k.p.c. w związku z art. 227

k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. w związku z art. 354 § 1 i 2 k.c. w związku

z art. 355 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz w związku z art. 382

k.p.c. skarżąca ograniczyła się do ogólnego zwrócenia uwagi na zaniechanie

rozważenia istotnych okoliczności związanych „z zachowaniem strony powodowej

stanowiącym przyczynę lub współprzyczynę niezawarcia umowy przyrzeczonej

w terminie umownym”.

8

Tak skonstruowany zarzut, z uwagi na jego stopień ogólności, nie jest

dostateczny i wystarczający do dokonania kontroli zaskarżonego wyroku pod kątem

dochowania przez Sąd Apelacyjny wymagań postępowania przy rozpoznawaniu

apelacji. Skarżąca poprzestaje na stwierdzeniu pominięcia dowodów i materiału

zebranego w sprawie, nie konkretyzuje natomiast popełnianych przez ten Sąd

Apelacyjny uchybień i nie precyzuje jakie dowody czy inny materiał sprawy

zgromadzony przez sąd pierwszej instancji nie został uwzględniony przy

rozpoznawaniu sprawy.

Uwagi powyższe pozostają aktualne, gdy chodzi o zarzut naruszenia

wspomnianych przepisów, w powiązaniu dodatkowo z art. 233 § 1 k.p.c. i art. 236

k.p.c., odniesiony do braków postępowania dowodowego „na okoliczność przyczyn

odmowy kontraktowania po terminie zawarcia umowy przyrzeczonej”.

Można dodać, że art. 227 k.p.c. nie przewiduje ani nie określa uprawnień

sądu związanych z rozpoznawaniem sporu, lecz wyznacza granice, w jakich

podawane fakty mogą być przedmiotem dowodu w postępowaniu cywilnym. Na

jego podstawie sąd dokonuje selekcji zgłaszanych dowodów z punktu widzenia

oceny istotności okoliczności faktycznych, których wykazaniu dowody te mają

służyć. Jak wielokrotnie podkreślano w orzecznictwie zarzut naruszenia art. 227

k.p.c. ma rację bytu tylko w sytuacji, gdy wykazane zostanie, że sąd przeprowadził

dowód na okoliczności niemające istotnego znaczenia w sprawie, co mogło mieć

wpływ na wynik sprawy, a jego pośrednie naruszenie może polegać na odmowie

przeprowadzenia przez sąd dowodu z uwagi na powołanie go do udowodnienia

okoliczności niemających istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia w sytuacji, kiedy

ocena ta była błędna (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2008 r.,

II PK 47/08, Lex nr 500202; z dnia 11 maja 2005 r., III CK 548/04, Lex nr 151666

czy postanowienie z dnia 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00,Lex nr 52753.).

Z tego względu przyjmuje się, że sam art. 227 k.p.c. nie może być podstawą

skutecznego zarzutu, bez równoczesnego powołania uchybienia innym przepisom

postępowania, istotnym dla podejmowania decyzji dowodowych (por. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 27 stycznia 2011 r., I CSK 237/10, Lex r 784978; z dnia

6 października 2009 r., II UK 47/09, Lex nr 559955; z dnia 12 lutego 2009 r.,

III CSK 272/08, Lex nr 520039 czy postanowienie z dnia 9 września 2011r., Lex

9

nr 1043961). Takie powiązanie z art. 217 § 2 k.p.c. w jego brzmieniu poprzednio

obowiązującym (§ 2 i § 3 tego przepisu w brzmieniu określonym ustawą z dnia

16 września 2011r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz

niektórych innych ustaw ma zastosowanie w sprawach wszczętych po dniu wejścia

w życie ustawy nowelizującej – por. art. 9 ust. 1 ustawy – Dz. U. nr 233, poz.1381),

wymagało jednak odniesienia do konkretnych rozstrzygnięć procesowych sądu,

czego w stanowisku skarżącej zabrakło. Czytelność omawianej podstawy ogranicza

przy tym jednoczesne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., który nie

odnosi się do fazy postępowania związanej z gromadzeniem dowodów

i podejmowaniem określonych rozstrzygnięć dowodowych (do której odnosi się art.

227 k.p.c.), ale ich weryfikacji i wykorzystania do ustalenia podstawy faktycznej

rozstrzygnięcia. Z kolei przepis art. 217 § 1 k.p.c. dotyczy postępowania stron,

określając ich uprawnienia i obowiązki w postępowaniu dowodowym. Nakłada na

nie, między innymi, obowiązek przytaczania okoliczności faktycznych i dowodów

w określonym czasie i pod określonymi rygorami procesowymi. Nie jest skierowany

do sądu i nie określa jego uprawnień ani obowiązków, a zatem nie może być przez

sąd naruszony. Sprawia to, że zarzut naruszenia art. 217 § 1 k.p.c. nie może

stanowić skutecznej podstawy skargi kasacyjnej (por. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 2 października 2012 r., II PK 82/12, Lex nr 1243029). Wreszcie przywołany

art. 236 k.p.c. normuje jedynie wymagania, jakim powinno odpowiadać

postanowienie o przeprowadzeniu dowodu, nie przewiduje natomiast ani zasad

gromadzenia materiału dowodowego, ani oceny dowodów. Nie zostało wykazane

jakie reguły z art. 236 k.p.c. zostały przez Sąd Apelacyjny naruszone i w jakim

stopniu mogło to oddziaływać na wynik sprawy.

Jedyne dowody oznaczone w skardze dotyczyły zeznań trzech świadków.

Kwestionując odmowę przeprowadzenia tych dowodów skarżąca zarzuciła

naruszenie art. 217 § 1 i 2 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. w związku z art. 236

k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. w związku z art. 354 § 1 i 2 k.p.c. w związku

z art. 355 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 65 § i 2 k.c. oraz w związku z art. 380 k.p.c.

Niezależnie od oceny trafności rozstrzygnięcia sądu drugiej instancji w tym

przedmiocie trzeba zauważyć, że pełnomocnicy pozwanej nie zakwestionowali

postanowienia o oddaleniu wniosków i nie zgłosili zastrzeżenia, o którym mowa w

10

art. 162 k.p.c. Powoduje to utratę możliwości powołania się na opisywane

uchybienia w dalszym toku postępowania (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia

27 października 2005 r. III CZP 55/05, OSNC 2006, nr 9, poz. 144 czy z dnia

27 czerwca 2008 r. III CZP 50/08, OSNC 2009, nr 7-8, poz. 103). Brak wniosku

o rozpoznanie analogicznych decyzji procesowych sądu pierwszej instancji

w trybie art. 380 k.p.c., wyklucza z kolei możliwość postawienia Sądowi

Apelacyjnemu zarzutu naruszenia tego przepisu.

W ramach podstawy z art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c. jako pierwszy skarżąca zgłosiła

zarzut naruszenia art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. Zastrzeżenia budzi sposób jego

sformułowania. Pozwana przytoczyła bowiem dwie postacie naruszenia.

Tymczasem, jak wielokrotnie stwierdzał Sąd Najwyższy, błędna wykładnię lub

niewłaściwe zastosowanie to dwie różne postacie naruszenia i każda z nich

wymaga odrębnego wykazania przez odniesienie do konkretnych okoliczności

sprawy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 17 października 2008 r., I CSK

187/08, Lex nr 488952 czy z dnia 15 lipca 2010 r. IV CSK 138/10, Lex nr 621347).

Sąd Najwyższy nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji

zarzutów, snucia domysłów jaki przepis strona miała na uwadze bądź

samodzielnego poszukiwania uzasadnienia uchybienia w materiale sprawy (por.

m.in. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 22 sierpnia 2000 r., IV CKN 1181/00,

OSNC 2001, nr 1, poz. 19, z dnia 7 kwietnia 1997 r., III CKN 29/97, OSNC 1997,

nr 9, poz. 124). To do skarżącego należy wytyczenie kierunku i przedmiotu kontroli

kasacyjnej (por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1997 r.,

III CKN 13/97, OSNC 1997, nr 8, poz. 114). Niezależnie jednak od wspomnianej

wadliwości formalnej, argumenty skarżącej nie zasługują na podzielenie, skoro

naruszenia art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. upatrywano w przekroczeniu granic orzekania

w sprawie o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności.

Przepis art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. daje dłużnikowi możliwość wytoczenia

powództwa w celu pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności, jeżeli przeczy

zdarzeniom, na których oparto wydanie klauzuli, a w szczególności kwestionuje

istnienie obowiązku objętego tytułem egzekucyjnym niebędącym orzeczeniem

sądowym. Istotą postępowania opozycyjnego jest zatem wykazanie przez powoda

(dłużnika wskazanego w tytule wykonawczym) niewystąpienia zdarzeń, które

11

uzasadniają obowiązek spełnienia na rzecz wierzyciela świadczenia objętego

tytułem egzekucyjnym. Opisany w tytule obowiązek powodowej spółki wynikał

z umowy przedwstępnej, istotne dla ustalenia istnienia i zakresu obowiązku

powodowej spółki stawały się postanowienia tej umowy. Nie było kontrowersyjne,

iż strony zastrzegły na rzecz pozwanej zwrot uiszczonej przy zawarciu umowy

kwoty w razie bezskutecznego upływu terminu do podpisania umowy

przyrzeczonej. Powódka była jednak zwolniona z obowiązku zwrotu świadczenia

w razie wystąpienia przesłanek odstąpienia od umowy. Kształtujące zakres sporu

stanowisko procesowe stron powodowało konieczność oceny zarówno charakteru

prawnego wpłaty dokonanej przez pozwaną, terminu zawarcia umowy

przyrzeczonej, jak i przyczyn, z powodu których nie doszło do zawarcia umowy

przyrzeczonej. Tylko bowiem przyczyny zawinione przez pozwaną, stanowiące

o uchylaniu się od zawarcia umowy przyrzeczonej, uzasadniały odstąpienie od

umowy przez powódkę i zatrzymanie kwoty 27 000 000 zł. Objęcie badaniem tych

kwestii nie może być w konsekwencji wykroczeniem poza ramy kognicji

wyznaczonej art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c.

Nie są trafne także argumenty skarżącej dotyczące naruszenia art. 65 k.c.,

motywowane dokonaniem wadliwej wykładni lub braku wykładni oświadczeń woli

stron w zakresie charakteru uiszczonej wpłaty i uprawnienia do jej zatrzymania.

Należy przede wszystkim podkreślić, że każde oświadczenie woli podlega

wykładni, także wtedy gdy przybrało formę pisemnej umowy. Według orzecznictwa

Sądu Najwyższego ukształtowanego na tle art. 65 k.c. wykładnia oświadczeń woli

polega na wyjaśnieniu ich znaczenia i ma na celu ustalenie właściwej treści

postanowień zawartych w umowie (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95, OSNC 1995, nr 12, poz.

168). Powszechnie przyjmuje się tzw. kombinowaną metodę wykładni, która

w pierwszej kolejności nakazuje badać, w jaki sposób strony rozumiały

postanowienia umowy. To zaś można wykazywać za pomocą dowodu

z przesłuchania stron, świadków i z wykorzystaniem innym środków dowodowych.

W przypadku bowiem dokonywania wykładni, nie są to dowody przeciwko osnowie

lub ponad osnowę dokumentu, lecz dowody co do osnowy dokumentu (por. wyroki

Sądu Najwyższego: z dnia 25 czerwca 1999 r., II CKN 722/98, Lex nr 523612,

12

z dnia 21 listopada 1999 r., OSNC 1998, nr 5, poz. 81, z dnia 22 września 2011 r.,

Lex nr 1095853). Wbrew więc stanowisku skargi, zarzut naruszenia art. 247 k.p.c.

nie może być w takiej sytuacji skutecznie postawiony.

W razie braku porozumienia stron co do rozumienia treści złożonych przez

nie oświadczeń, za prawnie wiążące należy uznać jego znaczenie ustalone według

obiektywnego wzorca wykładni. Ustalając powyższe znaczenie oświadczenia woli

wyrażonego na piśmie należy wyjść od jego sensu wynikającego z reguł

językowych, nie pomijając jednak systematyki i konstrukcji aktu umowy. Oprócz

kontekstu językowego ważne są - zgodnie z art. 65 § 1 k.c. - także okoliczności

złożenia oświadczenia woli, czyli tzw. kontekst sytuacyjny, na który składają się

w szczególności dotychczasowe doświadczenia stron, ich status, przebieg

negocjacji, kontekst faktyczny, w którym sporządzono projekt umowy i w którym

umowę zawierano (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 września 1998 r., I CKN

815/97, OSNC 1999, nr 2, poz. 38; z dnia 8 lipca 2004 r., sygn. akt IV CK 582/03,

Lex nr 188466). Dyrektywa z art. 65 § 2 k.c. zwraca z kolei uwagę na potrzebę

uwzględnienia raczej zgodnego zamiaru stron i celu umowy, aniżeli opierania się na

dosłownym brzmieniu jej zapisów. Zarówno uwzględnienie okoliczności, w których

oświadczenie zostało złożone, jak i celu umowy może przy tym prowadzić do

przypisania oświadczeniu woli sensu odbiegającego od znaczenia wynikającego

z reguł językowych (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 8 czerwca 1999 r.,

II CKN 379/98, OSNC 2000, nr 1, poz.10; z dnia 7 grudnia 2000 r., II CKN 351/00,

OSNC 2001, nr 6, poz. 95; z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 129/03, Lex nr 45759;

z dnia 25 marca 2004 r., II CK 116/03, Lex nr 453645 czy z dnia 18 września

2013r., V CSK 436/12, Lex nr 1402681).

Nie pozostaje w sprzeczności z tak ujętymi zasadami wykładni

przeprowadzona przez sądy analiza, która doprowadziła je do ustalenia,

że dokonana przy zawarciu umowy przyrzeczonej wpłata miała charakter zadatku.

Wniosek ten nie stanowi przekreślenia swobody kształtowania przez strony treści

łączącego je stosunku zobowiązaniowego i tym samym nie narusza wskazanego

w skardze art. 3531

k.c., lecz jest konsekwencją - koniecznej w warunkach

niejednoznacznych uregulowań umownych- wykładni złożonych oświadczeń.

Wbrew twierdzeniom strony skarżącej, poprzestanie na literalnym brzmieniu § 2

13

pkt II ppkt 1 czy pkt IV zdanie pierwsze umowy, nie mogło być wystarczające.

Posłużenie się nazwą konkretnej instytucji prawnej nie jest wprawdzie pozbawione

znaczenia, ale wywodzenie z tego faktu istotnych dla procesu wykładni skutków

wymaga nie tylko stwierdzenia znajomości przez kontrahentów języka prawniczego

właściwego danemu systemowi prawnemu, ale też uwzględnienia powiązań

występujących pomiędzy przyjętymi w umowie rozwiązaniami. Zastrzeżenie

„zaliczki” trudno prima facie uznawać wyłącznie za świadczenie na poczet

wykonania umowy, gdy jednocześnie sformułowano zasady rozliczenia nadające

wpłacie charakter odszkodowawczy. Skarżąca nie przeczy, że takie zapisy

w dalszej części umowy się znalazły, a nawet wykorzystano dla opisu zasad

rozliczenia przy odstąpieniu od umowy oznaczenia mające na gruncie prawa

cywilnego inną treść normatywną („kara umowna”). Na występującą niespójność

nazewnictwa zwrócił już zresztą uwagę Sąd Najwyższy przy poprzednim

rozpoznawaniu sprawy. W tych warunkach wyjaśnienie rzeczywistego znaczenia

wpłaty czyniło koniecznym wzięcie pod uwagę całego kontekstu treściowego

postanowień umownych i zamiaru przyświecającego stronom przy wprowadzeniu

rozważanej konstrukcji do umowy. Uwzględnienie powyższego nie może być

uznane za uchybiające dyrektywom wykładni z art. 65 k.c., przeciwnie - stanowi ich

właściwe wypełnienie. Uwagi te odnieść można również do interpretacji

dotyczących zadatku skutków prawnych odstąpienia od umowy, które w niewielkim

tylko stopniu – dopuszczalnym wedle art. 394 § 1 k.c. – modyfikowały ustawową

zasadę rozliczenia.

W świetle powyższego nietrafny okazać się musiał również zarzut

naruszenia art. 484 § 2 k.c. Przepis ten zezwala na miarkowanie zastrzeżonej

w umowie kary, a takie zastrzeżenie umowne nie stało się przedmiotem sporu

w niniejszej sprawie. W przypadku zadatku ustawodawca nie przewidział

analogicznego rozwiązania i według poglądu dominującego w judykaturze oraz

doktrynie wysokość zadatku (w odróżnieniu od kary umownej) nie podlega

miarkowaniu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2005 r., V CK 577/04,

Lex nr 189073). Zadatek ma na celu dyscyplinowanie stron umowy do jej

wykonania. Groźba wystąpienia skutków związanych z bezpodstawnym uchylaniem

się od umowy wzmacnia ją i stanowi silny bodziec skłaniający do zachowania

14

zgodnego z ustalonymi warunkami. Zastrzegając zadatek, nawet w znacznej

wysokości, strony ze skutkami tymi powinny się liczyć.

Nie można się poza tym zgodzić z tymi argumentami skargi, które upatrują

podstaw do zastosowania art. 484 § 2 k.c. w stanowisku Sądu Najwyższego

wyrażonym przy poprzednim rozpoznawaniu sprawy. Orzekając o uchyleniu wyroku

sądu drugiej instancji Sąd Najwyższy dostrzegł jedynie potrzebę rozważenia

miarkowania, gdyby wykładnia oświadczeń woli stron doprowadziła do ustalenia

zastrzeżenia w umowie kary w rozumieniu art. 483 § 1 k.c. Nie dokonano zatem ani

kwalifikacji świadczenia jako kary umownej, ani też nie przedstawiono takiej

wykładni prawa, która mogłaby pozwolić na miarkowanie świadczenia niezależnie

od jego prawnej kwalifikacji.

Nie zostały również naruszone zasady art. 65 k.c. przy ustalaniu woli stron

w zakresie terminu zawarcia umowy przyrzeczonej. Pozostaje w zgodzie

z przedstawionymi wyżej regułami wywód stwierdzający, że ponieważ warunki

zawarcia umowy przyrzeczonej określone w § 3 umowy przedwstępnej nie zostały

spełnione do dnia 7 grudnia 2007 r., a dopiero w styczniu 2008 r., to umowa

przyrzeczona powinna być zawarta w terminie do 14 dni po spełnieniu się tych

warunków, ale nie wcześniej niż 15 lutego i nie później niż 14 kwietnia 2008 r.

Strony zatem mogły żądać od siebie nawzajem zawarcia umowy przyrzeczonej

w okresie od dnia 15 lutego 2008 r. do dnia 14 kwietnia 2008 r. Termin

wyznaczony na 15 lutego 2008r. mieścił się we wskazanym przedziale czasowym

i w tym dniu umowa przyrzeczona powinna być zawarta. Nie przekreślało to

możliwości przesunięcia terminu na późniejszą datę, przypadającą w okresie do

14 kwietnia 2008 r. W tym kontekście odczytywać należy zaakceptowane przez

Sąd Apelacyjny ustalenia sądu pierwszej instancji. Kwestia skutków upływu terminu

wykracza już natomiast poza ramy zarzutu naruszenia art. 65 k.c.

Kolejna grupa argumentów skargi wiąże się z naruszeniem art. 389 k.c. i art.

390 k.c. Przystępując do ich analizy w pierwszej kolejności wskazać trzeba,

że wbrew stanowisku skarżącej Sąd Apelacyjny nie wykluczył możliwości

ustalenia w umowie przedwstępnej konkretnego terminu zawarcia umowy

przyrzeczonej. Przeprowadzona wykładnia oświadczeń woli stron doprowadziła

15

jedynie do przyjęcia, że przypadek taki w niniejszej sprawie nie zachodził,

a ustalony w umowie termin nie naruszał zasad ogólnych z art. 389 § 2 k.c.

Przepis ten daje bowiem możliwość wskazania konkretnego terminu, ale za

równoznaczne uznaje się wprowadzenie do umowy, opartego na obiektywnych

przesłankach, mechanizmu określenia terminu. Nie jest więc wyłączone oznaczenie

terminu przez jego odniesienie do pewnych zdarzeń czy warunków, jakie mają być

spełnione; także z wyznaczeniem – jak w rozpatrywanym przypadku – granic

czasowych, w ramach których termin może być przez strony uzgodniony.

Tak ustalony termin zawarcia umowy przyrzeczonej nie jest terminem

końcowym, a jedynie terminem spełnienia świadczenia, którego upływ nie

powoduje wygaśnięcia zobowiązania do zawarcia umowy przyrzeczonej. Upływ

terminu skutkuje wymagalnością roszczenia o zawarcie umowy, a konsekwencją tej

wymagalności staje się rozpoczęcie biegu jednorocznego terminu przedawnienia

(por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 344/05, Lex

nr 172178; z dnia 27 maja 2003 r., IV CKN 113/01, Lex nr 141392 czy z dnia

13 stycznia 2011 r., III CSK 116/10, Lex nr 746176). Skoro zatem strony nie

rozwiązały umowy przedwstępnej i nie doszło do skutecznego odstąpienia od niej

aż do złożenia oświadczenia w tym zakresie przez powódkę, istniał obowiązek

zawarcia umowy przyrzeczonej.

Osiągnięcie wspólnego celu jakim jest zawarcie umowy przyrzeczonej

wymaga oczywiście współdziałania stron i ich gotowości do dalszego

kontraktowania. Zgodnie ze stanowiskiem judykatury, które Sąd Najwyższy

w obecnym składzie podziela, o uchyleniu się od zawarcia umowy można mówić

w razie bezpodstawnej odmowy jej zawarcia, co zachodzi w razie świadomego

działania lub zaniechania zmierzającego do niezawarcia umowy przyrzeczonej,

a przynajmniej godzenia się z takim skutkiem (por. wyroki Sądu Najwyższego:

z dnia 14 grudnia 1999 r., II CKN 624/98, OSNC 2000, nr 6, poz. 120 czy z dnia

26 września 2001 r., IV CKN 461/00, Lex nr 52767). Można więc przyjąć,

że „uchylanie się” od zawarcia umowy przyrzeczonej oznacza zawinione przez

stronę niewykonanie umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2006 r.,

IV CSK 66/06, Lex nr 369149). Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia

15 kwietnia 2003 r., V CKN 74/01, tej stronie, która była gotowa do zawarcia

16

umowy przyrzeczonej i wyraziła wobec drugiej strony wolę jej zawarcia nie można

przypisywać uchylania się od zawarcia umowy (Lex nr 1130950).

W świetle powyższego trudno zarzucić Sądowi Apelacyjnemu dokonanie

błędnej wykładni omawianych przepisów, powiązanych w skardze z art. 354 § 1 i 2

k.c., art. 355 § 1 i 2 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c., przez objęcie badaniem „przyczyn

subiektywnych niedojścia do skutku umowy przyrzeczonej”. Stanowisko skarżącej

pomija poza tym, że umowa przedwstępna stron formułując przesłanki odstąpienia

od umowy przez powódkę, uzasadniające również zatrzymanie zadatku, wyraźnie

akcentowała subiektywny element zachowania pozwanej. Wskazana w § 6 pkt I tej

umowy podstawa odstąpienia określona jako „niezawarcie umowy przyrzeczonej

z przyczyn zawinionych” jest znaczeniowo zbieżna z przesłanką, o której mowa

w art. 394 § 1 k.c., przy takim jej ujęciu interpretacyjnym jakie wynika

z przedstawionych wyżej poglądów orzecznictwa.

Gdy chodzi wreszcie o zarzucany błąd subsumcji, kwalifikowany jako

naruszenie art. 389 § 1 k.c. w związku z art. 390 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 354

§ 1 i 2 k.c., art. 355 § 1 i 2 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c., a nadto art. 389 § 1 k.c.

w związku z art. 390 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 476 k.c. w związku z art. 477 k.c.,

w związku z art. 486 § 2 k.c. w związku z art. 354 § 1 i 2 k.c., art. 355 § 1 i 2 k.c.

oraz art. 65 § 1 i 2 k.c., skarżąca wskazuje na wadliwą ocenę zachowania stron

w kategoriach bezpodstawnego uchylenia się od zawarcia umowy w dniu 15 lutego

2008 r. i w później wyznaczonych terminach. Wymaga jednak podkreślenia,

że ustalenia poczynione w zaskarżonym wyroku wskazują na zrealizowanie

wszystkich warunków wymienionych w umowie przedwstępnej, od których strony

uzależniały zawarcie umowy przyrzeczonej. Nie zostało również skutecznie

zakwestionowane stanowisko sądów, że strona pozwana nie mogła odmówić

zawarcia umowy z przyczyn podanych w pismach z dnia 1 lutego 2008 r. i z dnia

14 lutego 2008 r., częściowo powtórzonych w akcie notarialnym z 15 lutego 2008 r.

Zasadniczy spór dotyczył możliwości zawarcia umowy w dniu 15 lutego 2008 r.,

a to wobec wniesienia nieruchomości do spółki komandytowej. Nie bez racji jednak

sądy zwróciły uwagę, że strony uzgodniły możliwość wskazania przez powódkę

innego podmiotu, który sprzeda nieruchomości objęte umową. Powyższe dotyczyło

również przypadku wniesienia nieruchomości do spółki. Nabywca – utworzona

17

przez powódkę spółka komandytowa – zgłosiła gotowość wykonania zobowiązania

na rzecz pozwanej. Wprawdzie w dniu 15 lutego 2008 r. prawa nabywcy nie były

jeszcze wpisane do księgi wieczystej, z przyczyn niezależnych od powódki,

niemniej w praktyce obrót nie był wykluczony. Pozwana do dnia 15 lutego 2008 r.

nie zgłaszała żadnych uwag w tym zakresie, a opisywane obecnie zastrzeżenia

banków i związane z tym problemy kredytowe pozostają poza wiążącą Sąd

Najwyższy sferą ustaleń faktycznych. Przywoływane w skardze uchybienia

lojalności kontraktowej nie mogły tym samym uzasadniać zarzutu naruszenia art.

354 k.c.

Nawet jeśli zmodyfikowana treść umowy przyrzeczonej budziła wątpliwości

strony pozwanej, to późniejsze zmiany stanu prawnego dawały podstawy do

spełnienia świadczenia według dotychczasowej treści zobowiązania. Działania

podjęte przez powódkę, zbieżne z deklarowanymi oczekiwaniami pozwanej,

skutkowały ustaleniem drugiego terminu zawarcia umowy. Odmowa podpisania

umowy, także na kolejne wezwanie powódki, mogła być w tych warunkach uznana

za bezpodstawne uchylanie się pozwanej, zwłaszcza w sytuacji, gdy do zawarcia

umowy dojść miało w czasie, który strony przewidziały na jej sfinalizowanie.

Trudno z tych okoliczności wywodzić zwłokę powódki, nawet jednak wówczas

odmowę zawarcia umowy mogłaby uprawniać tylko utrata dla pozwanej znaczenia

świadczenia z umowy przyrzeczonej, a takich ustaleń w sprawie nie poczyniono

i argumentacji je umocowującej skarżąca nie przedstawiła.

Nie jest trafny również zarzut naruszenia art. 27 ustawy z dnia 21 sierpnia

1997 r. o gospodarce nieruchomościami (jednolity tekst: Dz. U. z 2010r., nr 102,

poz. 651 ze zm.) w związku z art. 29 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach

wieczystych i hipotece (jednolity tekst: Dz. U. z 2013 r., poz. 707 ze zm.) w związku

z art. 157 § 1 i § 2 k.c. w związku z art. 237 k.c.

Zgodnie z art. 27 zdanie drugie ustawy o gospodarce nieruchomościami,

oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste i przeniesienie tego prawa

wymaga wpisu do księgi wieczystej. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w postanowieniu

z dnia 15 kwietnia 2004r., IV CK 272/03 konstytutywny charakter wpisu powoduje,

że przed dokonaniem wpisu osobie, na której rzecz wpis ma nastąpić, przysługują

18

wszystkie uprawnienia wynikające z umowy o ustanowieniu prawa (przeniesienie

prawa), z wyjątkiem samego prawa (Lex nr 176082). Zwarcie umowy zbycia

użytkowania wieczystego prowadzi zatem do powstania po stronie nabywcy

szczególnej sytuacji, którą - jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny – piśmiennictwo

i judykatura określają jako ekspektatywę. Obrót taką ekspektatywą został uznany

za dopuszczalny, choć dopiero od chwili złożenia wniosku o dokonanie wpisu

w księdze wieczystej (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca

2001 r., I CA 1/01, OSNC 2002, nr 2, poz. 26 czy wyrok z dnia 27 kwietnia 2007 r.,

III CZP 28/07, OSNC – ZD 2008, nr 1, poz. 27). Jak się podnosi, ponieważ wpis

użytkowania wieczystego do księgi wieczystej, zgodnie z art. 29 ustawy o księgach

wieczystych i hipotece, ma moc wsteczną od dnia złożenia wniosku o dokonanie

wpisu (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2002 r., III CZP 29/02,

OSNC 2003, nr 6, poz. 76), zawierając umowę po złożeniu wniosku o wpis zbywca

był już użytkownikiem wieczystym, z tym, że skutek ten nastąpił dopiero z chwilą

skutecznego dokonania wpisu. Aktualny wówczas staje się wniosek o wpis prawa

na rzecz nabywcy.

Wnioski wyprowadzone przez Sąd Apelacyjny nie naruszają powyższych

zasad, a do przyjęcia odmiennej oceny nie prowadzi cytowana w skardze uchwała

Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2009r., III CZP 80/09, OSN 2010, nr 6,

poz. 84. Biorąc pod uwagę wynikającą z art. 6266

§ 2 k.p.c. kolejność

rozpoznawania wniosków, rozpoznanie wniosku skarżącej z umowy zawartej ze

spółką komandytową musiałoby uwzględniać stan prawny powstały w następstwie

uprzednio rozstrzygniętego wniosku tej spółki, ze skutkiem od chwili złożenia

wniosku.

Nie są również trafne argumenty odwołujące się do zakazu z art. 157 k.c.

Przewidziane tam ograniczenia dotyczą warunków w rozumieniu art. 89 k.c.

i odnoszą się do umowy przeniesienia własności nieruchomości (poprzez art. 237

k.c. – także użytkowania wieczystego nieruchomości). Jak podkreślił Sąd

Najwyższy w cytowanym już wyroku z dnia 26 czerwca 2001 r. zakaz ten nie

obejmuje umowy sprzedaży ekspektatywy w/w prawa, w której zastrzeżono

warunek - mający charakter tzw. warunku prawnego - wpisania w księdze

wieczystej prawa na rzecz zbywcy. Do skutecznego przeniesienia prawa

19

użytkowania wieczystego nie jest w takim wypadku wymagane zawarcie

dodatkowego porozumienia, o którym mowa w art. 157 § 2 k.c.

Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c.

oddalił skargę kasacyjną i na wniosek strony powodowej zasądził na jej rzecz od

strony pozwanej zwrot kosztów postępowania kasacyjnego na podstawie art. 98

k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., art. 391 § 1 k.p.c. i art. 39821

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.