Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 23 sierpnia 2007 r.

I PK 84/07

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 84/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 sierpnia 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Józef Iwulski (przewodniczący)

SSN Katarzyna Gonera

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa P. J.

przeciwko Polskim Kolejom Państwowym "CARGO" Spółce Akcyjnej Zakładowi

Taboru w Ł.

o wyrównanie wynagrodzenia,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 23 sierpnia 2007 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w S.

z dnia 8 listopada 2006 r., sygn. akt (...),

1) oddala skargę kasacyjną;

2) nie obciąża powoda kosztami postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy – Sąd Pracy w Z. W. wyrokiem z dnia 19 maja 2006 r. oddalił

powództwo P. J. przeciwko PKP „Cargo” S.A. – Zakładowi Taboru w Ł. o

zasądzenie kwoty 16702, 42 zł z ustawowymi odsetkami tytułem wyrównania

wynagrodzenia za pracę za okres od 1 lutego 2003 r. do 31 stycznia 2006 r.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że powód jest pracownikiem pozwanego i z

tego tytułu obowiązywał go Ponadzakładowy Układ Zbiorowy Pracy w okresie od 1

stycznia 2003 r. do 31 grudnia 2004 r. oraz Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy od 1

stycznia 2005 r., a także – Regulamin Wynagradzania dla Pracowników od 1

stycznia 2003 r. Przepisy te do czasu pracy pracowników kolejowych zaliczały,

oprócz świadczenia pracy, między innymi, czas oczekiwania drużyn pociągowych

związany z pracą. Za oczekiwanie tych drużyn po zakończeniu wszystkich

czynności związanych ze zdaniem pociągu lub pojazdu trakcyjnego w stacji

zwrotnej lub zwrotnym zakładzie taboru, łącznie z okresem jazdy w charakterze

pasażera do stałego miejsca pracy określonego w umowie o pracę, przysługiwało

pracownikom prawo do wynagrodzenia obliczonego jak za pracę. Według Sądu

pierwszej instancji, regulacje te są prawidłowe, zaś twierdzenia powoda, iż

oczekiwanie drużyn pociągowych jest okresem niewykonywania pracy, za który

zachowuje on prawo do wynagrodzenia liczonego jak za urlop wypoczynkowy, jest

nadinterpretacją obowiązujących przepisów płacowych. Sąd Rejonowy wskazał, że

w myśl art. 128 § 1 k.p., pracownik wypełnia obowiązek przestrzegania ustalonego

czasu pracy, gdy w oznaczonym miejscu pozostaje do dyspozycji pracodawcy. Do

tak rozumianego czasu pracy zalicza się, oprócz samego wykonywania pracy,

także okres gotowości do jej podjęcia, choćby wykorzystanie tej gotowości było

niemożliwe z przyczyn związanych np. z oczekiwaniem na przydział pracy, czy też

z uwagi na przestój. Pracownicy drużyn trakcyjnych swoje obowiązki wykonują w

różnych miejscowościach i terminach. Miejsce wykonywania pracy powinno być

więc ustalone tak, aby mogli realizować swoje zadania, wliczając w to czas

dojazdu, w ramach dobowej i tygodniowej normy czasu pracy i tak pozwany

ukształtował zasady wymiaru czasu pracy dla drużyn trakcyjnych, a wynagrodzenie

wypłacane jest zgodnie z tymi zasadami.

3

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w S. wyrokiem z dnia

8 listopada 2006 r. oddalił apelację powoda od wyroku Sądu Rejonowego,

akceptując w całości ustalenia faktyczne i rozważania prawne przyjęte za podstawę

rozstrzygnięcia.

Powód wywiódł skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego i opierając ją

na podstawie naruszenia prawa materialnego, tj. § 5 rozporządzenia Ministra Pracy

i Polityki Socjalnej z dnia 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania

wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw,

dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności

przewidzianych w Kodeksie pracy (Dz. U. Nr 62, poz. 289 ze zm.), a także art. 9

k.p.., art. 80 k.p. oraz art. 128 § 1 k.p. przez błędną wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie, jak również na podstawie naruszenia prawa procesowego przez

niewłaściwe zastosowanie art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 316 k.p.c., wniósł o

uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i uchylenie w całości poprzedzającego

go wyroku Sądu Rejonowego oraz przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji

do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że w niniejszej sprawie

powód dochodzi zaległego należnego wynagrodzenia wynikającego z różnicy

pomiędzy wynagrodzeniem w okresie niewykonywania pracy obliczonym na

podstawie § 5 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 29 maja

1996 r. a wynagrodzeniem wypłaconym za okres od 1 lutego 2003 r. do 31 stycznia

2006r. Skarżący wskazał, że pracownicy drużyn trakcyjnych (maszyniści,

pomocnicy maszynistów, maszyniści instruktorzy), w tym powód, zatrudniani są w

oparciu o ustalone indywidualne rozkłady czasu pracy. W ramach zaplanowanego

dobowego wymiaru czasu pracy pracownicy ci wykonują pracę, która polega

przede wszystkim na obsłudze pojazdu trakcyjnego. Na zaplanowany dobowy

wymiar czasu pracy składają się również okresy niewykonywania pracy, w których

drużyna trakcyjna:

1. oczekuje na przydzielenie pojazdu trakcyjnego,

2. jedzie w charakterze pasażera do innej stacji w celu przydzielenia pojazdu

trakcyjnego do obsługi,

4

3. oczekuje w stacji zwrotnej lub zwrotnym zakładzie taboru na przydzielenie

pojazdu trakcyjnego do obsługi,

4. oczekuje po zakończeniu wszystkich czynności związanych ze zdaniem pociągu

lub pojazdu trakcyjnego w stacji zwrotnej lub w zwrotnym zakładzie taboru, łącznie

z okresem jazdy w charakterze pasażera do stałego miejsca pracy określonego w

umowie o pracę,

5. przebywa na przerwie w pracy w łącznym wymiarze 30 minut podczas zmiany.

O tym, że wymienione okresy są czasem niewykonywania pracy świadczy to,

iż w tych okresach pracownik nie wykonuje żadnej pracy na rzecz pracodawcy.

Według skarżącego, Sąd Okręgowy w sposób nieuprawniony uznał, że jego

roszczenie oparte jest o zapisy w układach zbiorowych, a nie jak w rzeczywistości,

o powszechnie obowiązujące prawo, zaś do prawidłowego stosowania tego prawa

nie są konieczne żadne zmiany w układach, jak sugeruje Sąd. Analizując treść § 5

rozporządzenia wydanego przez upoważnionego ministra właściwego do spraw

pracy należy bowiem stwierdzić, że sposób ustalania wynagrodzenia

przysługującego w okresie niewykonywania pracy celowo rozdzielił na czas

zwolnienia od pracy oraz na czas niewykonywania pracy, w którym to pojęciu

mieści się okres niewykonywania pracy objęty pozwem. Skarżący podkreślił, że

strona powodowa nie żądała ustalenia wynagrodzenia w związku ze zwolnieniem

od pracy, lecz w związku z faktem niewykonywania pracy w okolicznościach

opisanych w pozwie, między innymi w trakcie przerwy w pracy, w okresie dojazdu i

powrotu z miejscowości stanowiącej cel podróży służbowej oraz w czasie pobytu w

tej miejscowości. Sąd drugiej instancji niesłusznie zaś przyjął, że jeżeli w tych

okolicznościach powód pozostaje w dyspozycji pracodawcy w rozumieniu art. 128 §

1 k.p., to w konsekwencji nie zachodzi okoliczność niewykonywania pracy. Zgodnie

z tezą wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2005 r. (II PK 265/04) okres

ten nie jest czasem pozostawania w dyspozycji pracodawcy w miejscu

wyznaczonym do wykonywania pracy (art. 128 § 1 Kodeksu pracy), nie może więc

być mowy o wykonywaniu pracy. W myśl natomiast art. 80 Kodeksu pracy,

wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną, a za czas niewykonywania pracy

pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy prawa

pracy tak stanowią. Powszechnie obowiązujące przepisy prawa pracy zaliczają

5

czas przerwy w pracy oraz czas podróży służbowej odbywanej w ramach

ustalonego indywidualnego rozkładu czasu pracy (w ramach wymiaru dobowego)

do czasu pracy pracownika, zapewniając zachowanie prawa do wynagrodzenia.

Jeżeli by uznać, że okresy objęte pozwem są czasem niewykonywania pracy, a do

sposobu ustalenia wynagrodzenia za ten czas nie ma zastosowania § 5

rozporządzenia, w świetle art. 80 k.p. powód nie zachowałby w ogóle prawa do

wynagrodzenia.

Tym samym, zdaniem skarżącego uznać należy, iż sporne okresy są

okresami niewykonywania pracy, za które pracownik zachowuje prawo do

wynagrodzenia liczonego zgodnie z § 5 powoływanego rozporządzenia.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty skargi kasacyjnej zostały sformułowane tak w ramach podstawy

wynikającej z art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c., jak i podstawy określonej w art. 3983

§ 1 pkt

2 k.p.c. W pierwszej kolejności rozważenia wymagała zatem podstawa kasacyjna z

art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c. jako zmierzająca do zakwestionowania prawidłowości

dokonania ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku. W

tym zakresie skarżący zarzucił naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 316

k.p.c., polegające na przekroczeniu przez Sądy obu instancji granic swobodnej

oceny dowodów oraz zasady orzekania w oparciu o stan rzeczy istniejący w chwili

zamknięcia rozprawy, przy czym w uzasadnieniu skargi brak jest jakichkolwiek

wyjaśnień, na czym polegało naruszenie tych przepisów, w tym zwłaszcza art. 316

k.p.c. W pierwszej kolejności uwagę zwrócić należy, że skarga kasacyjna

przysługuje od wyroku Sądu odwoławczego, a zatem jej podstawą mogą być tylko

zarzuty dotyczące postępowania przed tym Sądem. Wskazać trzeba także, iż

konstruując skargę kasacyjną i nadając jej charakter nadzwyczajnego środka

zaskarżenia, ustawodawca dokonał istotnych zmian w stosunku do kasacji,

wprawdzie specjalnego, ale jednak zwyczajnego środka odwoławczego,

przysługującego w toku instancji od orzeczeń nieprawomocnych. Jedną z takich

zmian jest wyraźne ograniczenie podstaw, gdyż jakkolwiek - zgodnie z art. 3983

§ 1

k.p.c. - skarga kasacyjna może być oparta na podstawie naruszenia prawa

materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na

podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie mogło mieć

6

istotny wpływ na wynik sprawy, to jednak podstawy te zostały w sposób doniosły

zreformowane. W stosunku do wszystkich podmiotów wnoszących skargę,

wyłączono możliwość oparcia jej na zarzutach dotyczących ustalenia faktów lub

oceny dowodów (art. 3983

§ 3 k.p.c.). W ten sposób doszło do ścisłego

zharmonizowania podstaw kasacyjnych z charakterem postępowania kasacyjnego i

zakresem rozpoznania skargi, oznaczonym w art. 39813

§ 2 k.p.c.

Treść art. 3983

k.p.c. wskazuje więc, że jakkolwiek generalnie dopuszczalne

jest oparcie skargi kasacyjnej na podstawie naruszenia przepisów postępowania, to

jednak z wyłączeniem zarzutów dotyczących ustalenia faktów lub oceny dowodów,

choćby naruszenie odnośnych przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik

sprawy. Inaczej mówiąc, niedopuszczalne jest oparcie skargi kasacyjnej na

podstawie, którą wypełniają takie zarzuty.

Z tych względów ta podstawa skargi kasacyjnej powoda nie może być

uwzględniona, wobec czego do rozważenia pozostaje zarzut naruszenia prawa

materialnego sformułowany w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej.

Czasem pracy, zgodnie z legalną definicją zawartą w art. 128 § 1 k.p., jest

czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy

lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. Okres pozostawania w

dyspozycji pracodawcy rozpoczyna się z chwilą stawienia się pracownika w

zakładzie lub innym miejscu wyznaczonym do świadczenia pracy, a kończy, co do

zasady, z upływem dniówki roboczej. Specyfika zatrudnienia pracowników

będących członkami drużyn pociągowych wymaga takiego zaplanowania

dobowego wymiaru czasu ich pracy, ażeby mieściły się w nim okresy wykonywania

pracy polegające stricte na obsłudze pojazdu trakcyjnego oraz pozostałe, w tym

obejmujące dojazd pracownika jako pasażera z lokomotywowni macierzystej do

miejsca przyjęcia pojazdu i z powrotem oraz czas oczekiwania na przydzielenie

pojazdu, czas jego przyjęcia oraz zdania. Nie budzi wątpliwości, że pozwana spółka

okresy te traktuje jak zwykły czas pracy pracownika zatrudnionego na stanowisku

członka drużyny trakcyjnej i wypłaca mu w związku z tym wynagrodzenie według

zasad ogólnych, stosując powszechnie obowiązujące przepisy prawa pracy oraz

zakładowe źródła prawa pracy w postaci § 37 Ponadzakładowego Układu

Zbiorowego Pracy dla Pracowników Zatrudnionych przez Pracodawców

7

Zrzeszonych w Związku Pracodawców Kolejowych, zawartego 2 grudnia 2002 r., a

obowiązującego od 1 stycznia 2003 r., § 11 Zakładowego Układu Zbiorowego

Pracy dla Pracowników Zatrudnionych przez Zakład PKP CARGO Spółka Akcyjna,

zawartego 29 października 2004 r., a obowiązującego od 1 stycznia 2005 r. oraz §

11 Regulaminu Wynagradzania dla Pracowników Zatrudnionych przez Spółkę PKP

CARGO Spółka Akcyjna, obowiązującego od 1 lipca 2003 r.

Skarżący, kwestionując orzeczenie Sądu drugiej instancji, nadmiernie

upraszcza pojmowanie pojęcia „wykonywanie pracy”, interpretując go potocznie

jako faktyczne świadczenie obowiązków związanych fizycznie z obsługą pojazdu.

Zwrot ten ma jednak znaczenie prawne. Jednym z mierników ilości wykonanej

pracy – najszerzej stosowanym w praktyce – jest czas pracy. Z definicji czasu pracy

wynika, że jest nim czas pozostawania w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy

lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy (art. 128 § 1 k.p.)

Również inne przepisy o czasie pracy, i nie tylko (np. art. 22 § 1 k.p.), posługują się

pojęciem wykonywania pracy. Stosując przy interpretacji przepisów prawa zakaz

wykładni synonimicznej, każde z tych pojęć należy rozumieć inaczej. W zakresie

regulacji czasu pracy w kontekście wynagrodzenia za pracę występują w języku

prawnym i inne terminy - przerwa w pracy (np. art. 139 k. p.), pogotowie do pracy

(np. art. 136 k.p.), czy gotowość do wykonywania pracy (np. art. 81 § 1 k.p.).

Wszystkie one oznaczają okresy faktycznego niewykonywania pracy, a więc przerw

w jej wykonywaniu. Charakter prawny tych przerw nie jest jednolity. Jedne są

wliczane do czasu pracy (np. art. 134 k.p., czy art. 187 k.p.); inne wliczane nie są

(np. art. 139 § 1 k.p. i art. 141 k.p.). Za jedne pracownik zachowuje prawo do

wynagrodzenia (np. art. 81 k.p. lub art. 210 § 3 k.p.) - za inne nie (np. wymienione

w § 16 ust. 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 15 maja 1996

r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania

pracownikom zwolnień od pracy, Dz. U. Nr 60, poz. 281 ze zm.).

Nieusprawiedliwiony byłby zatem generalny wniosek, że dla celów ustalenia czasu

wykonywania pracy brany jest pod uwagę wyłącznie czas faktycznego jej

świadczenia i że wobec tego każda przerwa w rzeczywistym, faktycznym

świadczeniu pracy powinna być traktowana jak czas niewykonywania pracy.

Zaliczenie przerwy do czasu pracy powoduje, że traktuje się ją tak, jak czas

8

wykonywania pracy (fikcja prawna) ze wszystkimi wynikającymi stąd

konsekwencjami Upoważnia to do wniosku, że czasem wykonywania pracy jest nie

tylko czas faktycznego świadczenia przez pracownika pracy w sensie fizycznej

obsługi pojazdu trakcyjnego, ale także okresy przerw w takim jej wykonywaniu

zaliczane do czasu pracy, a polegające na konieczności dojazdu do miejsca

przyjęcia pojazdu, powrotu do lokomotywowni macierzystej, a także oczekiwania na

przyjęcie pojazdu, samego jego przyjęcia, jak również zdania pojazdu, włącznie z

oczekiwaniem na możliwość dokonania takiej czynności. Charakter zatrudnienia

pracowników obsługujących pojazdy trakcyjne implikuje bowiem konieczność

stwierdzenia, że w ramach obowiązków powierzonych tym osobom mieszczą się

nie tylko czynności związane z bezpośrednią obsługą pojazdu trakcyjnego, ale

także te, bez których bezpośrednia obsługa pojazdu nie byłaby możliwa, tj. w

postaci dojazdu z i do lokomotywowni macierzystej, przyjęcia i zdania pojazdu

oraz oczekiwania na dokonanie tych czynności. Takie stanowisko, jak prawidłowo

uznał Sąd Okręgowy, w sposób bezpośredni potwierdza uzasadnienie uchwały

Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 1998 r., III ZP 20/97 (OSNP z 1998 nr 21, poz.

619), w którym wskazano, między innymi, że pracownik drużyny trakcyjnej PKP

wykazuje gotowość do pracy od momentu stawienia się w lokomotywowni

macierzystej i od tej chwili pracodawca może dysonować jego czasem oraz osobą.

Od tej chwili pracownik po prostu bowiem rozpoczyna pracę i wykonuje swoje

obowiązki, czego nie zmienia fakt, iż nie przez cały czas swej pracy zajmuje się

bezpośrednim prowadzeniem pojazdu szynowego.

Z powyższych względów nie ma żadnych przesłanek do uznania, że sporne

pomiędzy stronami okresy były czasem niewykonywania pracy w rozumieniu § 5

rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 29 maja 1996 r. w sprawie

sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz

wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw,

dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności

przewidzianych w Kodeksie pracy (Dz. U. Nr 62, poz. 289 ze zm.). Zgodnie z tym

przepisem, przy ustalaniu wynagrodzenia za czas zwolnienia od pracy oraz za czas

niewykonywania pracy, gdy przepisy prawa pracy przewidują zachowanie przez

pracownika prawa do wynagrodzenia, stosuje się zasady obowiązujące przy

9

ustalaniu wynagrodzenia za urlop. Nie budzi wątpliwości, że niewykonywanie pracy,

o którym w nim mowa, nie może być utożsamiane z takimi okresami w obrębie

dniówki roboczej członka drużyny trakcyjnej, w których wykonuje on czynności

związane jedynie pośrednio z obsługą pojazdu, bądź oczekuje na możliwość ich

wykonania Przepis wyraźnie dotyczy bowiem takich okresów, które za czas

wykonywania pracy uznane w ogóle być nie mogą, przy czym biorąc pod uwagę

istotę stosunku pracy, stanowią sytuacje wyjątkowe. Skoro bowiem jedną z

podstawowych cech stosunku pracy jest zobowiązanie pracownika do wykonywania

pracy na rzecz pracodawcy (art. 22 § 1 k.p.), to stwierdzenie, iż niewykonywanie

pracy przez część każdej dniówki roboczej jest stałym i zaplanowanym elementem

nawiązanego pomiędzy stronami stosunku pracy, do której to konkluzji zmierza

skarżący, zaprzeczałoby istocie tego stosunku prawnego. Powód jest jednak bez

wątpienia pracownikiem pozwanej, obowiązanym do wykonywania na jej rzeczy

pracy, rozumianej jednak nie tylko jako fizyczna obsługa pojazdu, ale także jako

zaliczane do czasu pracy inne zadania umożliwiające taką obsługę, a zatem

okresy, w których faktycznie nie prowadzi pojazdu są czasem wykonywania pracy,

a tym samym nie odpowiadają hipotezie § 5 wskazanego powyżej rozporządzenia.

Przepis ten nie znajduje więc zastosowania do obliczania wynagrodzenia

należnego powodowi za sporne okresy w ramach poszczególnych dniówek

roboczych. Zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy tego przepisu jest więc

nieuzasadniony, co jest równoznaczne z nietrafnością zarzutów dotyczących

naruszenia pozostałych wskazanych w petitum skargi przepisów prawa

materialnego w postaci art. 128 § 1 k.p. i art. 80 k.p. Sporne okresy należy bowiem

zaliczyć do czasu pracy w świetle jego definicji sformułowanej art. 128 § 1 k.p., jak

prawidłowo przyjął Sąd Okręgowy. Przepis art. 80 zdanie drugie k.p. nie znajduje

zaś w ogóle zastosowania w niniejszej sprawie, bowiem stanowi o czasie

niewykonywania pracy, które to pojęcie, jak wykazano wyżej, jest nieadekwatne do

charakteru spornych okresów. Nie mogło dojść także do naruszenia art. 9 k.p.,

bowiem orzeczenie Sądu Okręgowego oparto na przepisach prawa pracy

powszechnie obowiązującego, z którymi zakładowe źródła prawa pracy co do

przedmiotu sporu nie pozostają w żadnej sprzeczności, w szczególności nie

10

regulując tych zagadnień w sposób mniej korzystny dla pracowników niż Kodeks

pracy.

Skarga kasacyjna powoda nie ma więc usprawiedliwionych podstaw, w

związku z czym Sąd Najwyższy, w oparciu o art. 39814

k.p.c. i art. 39821

k.p.c. w

związku z art. 108 § 1 k.p.c. i art. 102 k.p.c., orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.