Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 2 kwietnia 2009 r.

III SK 36/08

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 2 kwietnia 2009 r.

III SK 36/08

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a nie Prezes

Urzędu Regulacji Energetyki, jest właściwy w sprawie praktyki przedsiębior-

stwa energetycznego wykorzystującego pozycję monopolisty przez uzależnie-

nie umożliwienia dostawy energii elektrycznej od zapłaty wyznaczonych opłat

za nielegalny pobór energii.

Przewodniczący SSN Andrzej Wróbel, Sędziowie SN: Zbigniew Hajn, Jerzy

Kwaśniewski (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 2 kwietnia

2009 r. sprawy z powództwa E. SA w K. przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Kon-

kurencji i Konsumentów z udziałem zainteresowanego Miejskiego Rzecznika Kon-

sumentów w C. o ochronę konkurencji, na skutek skargi kasacyjnej strony powodo-

wej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 kwietnia 2008 r. [...]

1. o d d a l i ł skargę kasacyjną,

2. zasądził od E. SA w K. na rzecz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i

Konsumentów 180 zł (sto osiemdziesiąt złotych) tytułem kosztów postępowania ka-

sacyjnego.

U z a s a d n i e n i e

Decyzją z dnia 10 lipca 2006 r. [...] Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Kon-

sumentów uznał za ograniczającą konkurencję i naruszającą zakaz określony w art.

8 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów

praktykę E. SA z siedzibą w K. polegającą na uzależnianiu zawarcia umowy od speł-

nienia przez drugą stronę innego świadczenia, niemającego rzeczowego oraz zwy-

czajowego związku z przedmiotem umowy, poprzez uzależnienie wznowienia energii

elektrycznej do odbiorców od zapłaty przez nich opłat z tytułu nielegalnego poboru

2

energii i stwierdził zaniechanie stosowania tej praktyki z dniem 16 stycznia 2006 r.

Prezes UOKiK nałożył na E. SA karę pieniężną w wysokości 100.000 zł.

W odwołaniu od powyższej decyzji E. SA zarzuciła: naruszenie: art. 1 ust. 2,

art. 8 ust. 1, art. 23 ust. 2 pkt 12 i art. 56 ust. 1 pkt 14 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997

r. - Prawo energetyczne, przez ich niezastosowanie; art. 8 ust. 2, art. 10 ust. 1 i ust.

2, art. 24 ust. 1, art. 26 pkt 2 i art. 101 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsu-

mentów, przez ich błędną wykładnię i uznanie, że Prezes Urzędu Ochrony Konkuren-

cji i Konsumentów jest organem właściwym do orzekania w sprawie nieuzasadnione-

go wstrzymania przez przedsiębiorstwo energetyczne dostarczania energii elektrycz-

nej oraz nakładania na taki podmiot kary pieniężnej; art. 8 ust. 2 ustawy o ochronie

konkurencji i konsumentów przez przyjęcie, że opłata z tytułu nielegalnego poboru

energii elektrycznej nie ma rzeczowego ani zwyczajowego związku z dostawą energii

elektrycznej oraz że przepis ten może mieć zastosowanie do czynów popełnionych w

trakcie obowiązywania umowy; art. 8 ust. 2 pkt 4 w związku z art. 101 ust. 1 pkt 1

ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, przez wzięcie pod uwagę przez Pre-

zesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przy nakładaniu kary pieniężnej

przypadków nieuzasadnionego dostarczania energii elektrycznej przez Zakład Ener-

getyczny w C., oraz art. 101 ust. 1 tej ustawy wobec nieuwzględnienia przy orzekaniu

kary pieniężnej i ustalaniu jej wysokości, okresu oraz stopnia naruszenia przepisów

ustawy antymonopolowej.

Wyrokiem z dnia 4 czerwca 2007 r. Sąd Okręgowy-Sąd Ochrony Konkurencji i

Konsumentów w Warszawie oddalił odwołanie E. SA z siedzibą w K. Podstawę wyro-

ku stanowiły następujące ustalenia. Prowadzona przez E. SA działalność gospodar-

cza polega między innymi na przesyłaniu i dystrybucji energii elektrycznej na rzecz

odbiorców indywidualnych. W 2005 r. na terenie działania Zakładu Energetycznego

C. (będącego obecnie oddziałem E. SA) stwierdzono częste przypadki nielegalnego

poboru energii. Jednym ze sposobów przeciwdziałania temu zjawisku, w stosunku do

odbiorców podejrzanych o stosowanie niedozwolonego procederu, było uzależnienie

wznowienia wstrzymanych dostaw energii elektrycznej od uiszczenia przez odbior-

ców opłat z tytułu nielegalnego poboru energii. Dopóki stosowna należność nie zo-

stała uregulowana odbiorcy pozbawieni byli dostaw prądu. Strona powodowa stoso-

wała instrukcję z dnia 1 grudnia 2004 r. w sprawie postępowania przy wykrywaniu i

likwidacji nielegalnego poboru energii elektrycznej oraz przekroczeń taryfowych.

Określono w niej, że w przypadku stwierdzenia nielegalnego poboru energii

3

elektrycznej i obciążenia odbiorcy opłatą z tego tytułu, należało wznowić dostarcza-

nie prądu dopiero po zapłaceniu przez odbiorcę stosownej należności.

Sąd Okręgowy nie podzielił zarzutu odwołania, że Prezes Urzędu Ochrony

Konkurencji i Konsumentów nie był uprawniony do przedmiotowego wkroczenia w

praktykę przedsiębiorstwa energetycznego. Zaskarżona decyzja nie dotyczy bowiem

indywidualnej sprawy pomiędzy zakładem energetycznym a odbiorcą prądu, ale

oceny powszechnie stosowanej przez E. SA praktyki dotyczącej szerokiego kręgu

kontrahentów tego podmiotu na określonym w sprawie rynku właściwym. Wszczęte

przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postępowanie zmierzało

do ustalenia, czy działania powoda, mającego wyjątkowy status na rynku przesyłu i

dystrybucji energii elektrycznej, doprowadziło do naruszenia interesu publiczno -

prawnego przez podważenie stosunków konkurencyjnych lub interesów konsumen-

tów i było zgodne z przepisami ustawy antymonopolowej. Sąd Okręgowy uznał, że

postępowanie powodowej spółki stanowiło przejaw nadużywania przez nią pozycji

dominującej w stosunkach z nieporównywalnie słabszymi od niej rynkowo indywi-

dualnymi odbiorcami energii i wyczerpywało znamiona zakazu określonego w art. 8

ust. 2 pkt 4 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Opłata z tytułu nielegal-

nego poboru energii elektrycznej nie stanowi świadczenia, które pod względem rze-

czowym lub zwyczajowym pozostaje w związku z przedmiotem umowy, tj. ze sprze-

dażą energii elektrycznej. Nie chodzi tu bowiem o zapłatę należności za zakupioną

energię lub wykonaną usługę, gdyż takiego charakteru nie ma opłata sankcyjna. Po-

zostaje ona w oderwaniu od rzeczywistego zużycia energii elektrycznej. Kwestiono-

wana praktyka nieuzasadnionego wstrzymywania dostawy energii elektrycznej naru-

sza określoną w art. 57 Prawa energetycznego procedurę egzekwowania tego ro-

dzaju świadczeń.

Odnosząc się do kwestii rozmiaru wymierzonej powodowej spółce kary pie-

niężnej Sąd wskazał, że nie jest ona wygórowana w świetle rażącego nadużycia

przez skarżącego jego pozycji dominującej i przewagi kontraktowej. Stanowi ona

0,016% osiągniętych przez oddział powoda w C. przychodów.

Wyrokiem z dnia 8 kwietnia 2008 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie na podsta-

wie art. 385 k.p.c. oddalił apelację E. SA w K. Sąd drugiej instancji podzielił podstawy

zaskarżonego wyroku. Według Sądu drugiej instancji Sąd pierwszej instancji dokonał

właściwego rozgraniczenia kompetencji Prezesa URE i Prezesa UOKiK. Przedmio-

tem oceny Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji Konsumentów była bowiem stoso-

4

wana na szeroką skalę przez przedsiębiorstwo energetyczne praktyka uzależniania

wznowienia dostaw energii elektrycznej od uprzedniego spełnienia przez klientów

świadczenia w postaci opłaty sankcyjnej, do czego podmiot ten wykorzystywał swoją

dominującą pozycję na rynku przesyłu i dystrybucji energii elektrycznej. W doktrynie

znalazło akceptację stanowisko Sądu Antymonopolowego, zawarte w uzasadnieniu

wyroku z dnia 27 października 1999 r., XVII Ama 50/99, że Prezesowi URE przysłu-

gują uprawnienia władcze w zakresie kształtowania stosunku prawnego pomiędzy

stronami sporu (art. 8 Prawa energetycznego). Natomiast dyskryminująca odmowa

zawarcia umowy bądź narzucenie uciążliwych jej warunków, jako przejaw nadużycia

pozycji dominującej na rynku ze strony przedsiębiorstwa energetycznego, podlega

właściwości Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który może wy-

dać takiemu monopoliście zakaz stosowania określonych praktyk (vide: Prawo ener-

getyczne. Komentarz, pod red. J, Baehra, Kraków 2003, s. 115).

Sąd drugiej instancji nie podzielił argumentacji skarżącego, że ustawodawca

przyznał Prezesowi URE uprawnienia i obowiązki związane z ochroną interesu pu-

blicznego, wyłączające kompetencje Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsu-

mentów w zakresie badania, czy wstrzymanie dostarczania energii elektrycznej

(bądź odmowa wznowienia jej dostaw) nie noszą znamion praktyk monopolistycz-

nych. To, że w ustawie Prawo energetyczne przyjęto, że jednym z jej celów jest

przeciwdziałanie negatywnym skutkom naturalnych monopoli (art. 1 ust. 2) oraz że

Prezes URE powinien zmierzać do równoważenia interesów przedsiębiorstw ener-

getycznych i odbiorców energii (art. 23 ust. 1) nie świadczy o odebraniu w tej dzie-

dzinie kompetencji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Według

Sądu rola Prezesa URE ma charakter pomocniczy w stosunku do działań, jakie w

powyższym zakresie podejmuje Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

(może ona np. polegać na przedstawianiu, na wniosek organu antymonopolowego

wyjaśnień w zakresie interpretacji określonych przepisów prawa energetycznego).

Stosownie do art. 2, 3 ust. 2 pkt 14 Prawa energetycznego Prezes URE ma obowią-

zek współdziałać z właściwymi organami w celu przeciwdziałania praktykom mono-

polistycznym przedsiębiorstw energetycznych. Powoływanie się skarżącego na

uprawnienia Prezesa URE do stosowania sankcji finansowej, z uwzględnieniem zbli-

żonych kryteriów określenia jej wysokości nie oznacza, że w obydwu przypadkach

chodzi o ochronę tego samego chronionego prawem dobra. Czym innym jest bowiem

niezgodne z prawem wstrzymanie dostaw energii lub nieuzasadniona odmowa jej

5

ponownego dostarczania, a czym innym jest stosowanie wobec szerszej grupy od-

biorców energii procederu wymuszenia egzekucji opłat sankcyjnych z pominięciem

przewidzianego w tym zakresie trybu dzięki posiadaniu na lokalnym rynku dostaw

energii elektrycznej pozycji dominującej.

Sąd drugiej instancji nie podzielił zarzutu skarżącego, że doszło do naruszenia

przepisu art. 8 ust. 2 pkt 4 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów wobec

przyjęcia, że opłata z tytułu nielegalnego poboru energii elektrycznej nie ma rzeczo-

wego ani zwyczajowego związku z przedmiotem umowy na dostawę energii. W tej

kwestii Sąd drugiej instancji podkreślił, że obowiązek zapłaty należności za zakupio-

ną energię elektryczną nie może być utożsamiany z opłatą za pobieranie energii w

sposób bezprawny. Fakt, że opłata sankcyjna nie ma wyłącznie represyjnego cha-

rakteru, ale zawiera w sobie również element odszkodowania, nie oznacza tego sa-

mego co zapłata za faktycznie wykorzystaną energię oraz za koszty jej dostarczenia.

Ustalenie ilości nielegalnie pobranej energii następuje zresztą według określonych

założeń, które nie zapewniają dokładnego odtworzenia rzeczywistego zużycia ener-

gii.

Według Sądu drugiej instancji nie ma znaczenia podnoszony w apelacji argu-

ment, że sposób wyliczenia opłaty sankcyjnej wynika z treści umowy lub z postano-

wień taryfy, do której odwołują się strony w umowie o dostawę energii elektrycznej.

Przedmiot umowy dotyczy określenia wzajemnych świadczeń stron w ramach reali-

zowanego łączącego je stosunku zobowiązaniowego. Nie może być rozszerzany na

środki represyjne na wypadek bezprawnego poboru energii.

W skardze kasacyjnej wniesionej od powyższego wyroku Sądu Apelacyjnego

strona powodowa wniosła o jego uchylenie w całości oraz o uchylenie wyroku Sądu

pierwszej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierw-

szej instancji oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępo-

wania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Skarga oparta została na podstawie naruszenia przepisów prawa materialne-

go, zarzucając: 1) błędną wykładnię art. 8 ust. 2 pkt. 4 ustawy z dnia 15 grudnia 2000

r. o ochronie konkurencji i konsumentów (jednolity tekst: Dz.U. z 2005 r. Nr 244, poz.

2080 ze zm.) oraz art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetycz-

ne (jednolity tekst: Dz.U. z 2006 r., Nr 89, poz. 625 ze zm.) i przyjęcie przez Sąd

Apelacyjny, że Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest organem

właściwym do orzekania w sprawach stosowania przez przedsiębiorstwo energe-

6

tyczne praktyki polegającej na uzależnianiu wznowienia dostarczania energii elek-

trycznej od uprzedniego spełnienia przez odbiorców energii elektrycznej świadczenia

w postaci opłaty za nielegalny pobór energii elektrycznej oraz do nakładania na to

przedsiębiorstwo energetyczne kary pieniężnej w przypadku stwierdzenia wystąpie-

nia powyższej praktyki; 2) błędną wykładnię art. 8 ust. 2 pkt 4 ustawy o ochronie

konkurencji i konsumentów i przyjęcie przez Sąd, że opłata z tytułu nielegalnego po-

boru energii elektrycznej nie ma rzeczowego związku z przedmiotem umowy na

dostawę energii elektrycznej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W związku z główną linią argumentacyjną uzasadnienia skargi kasacyjnej do-

tyczącą rozgraniczenia kompetencji i właściwości Prezesa Urzędu Ochrony Konku-

rencji i Konsumentów oraz Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki na wstępie należy

określić granice w jakich przedstawione w skardze zagadnienie podlega rozpoznaniu

w niniejszej sprawie. Po pierwsze, rozpatrywane przez Sąd Najwyższy zagadnienie

prawne nie może być oderwane od kontekstu faktycznego sprawy - od ustaleń fak-

tycznych stanowiących podstawę zaskarżonego orzeczenia. Ustaleniami tymi, które

wypełniają zakres przedmiotu sprawy, Sąd Najwyższy jest związany (por. art. 39813

§

1 i § 2 k.p.c.). Po drugie, stosownie do art. 39813

§ 1 k.p.c. rozpoznaniu podlegają

podstawy skargi kasacyjnej. W sprawie rozpoznawanej przytoczona została tylko

jedna z możliwych podstaw skargi (art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c.), a w jej ramach zgłoszo-

ny został wyłącznie zarzut błędnej wykładni dwóch przepisów (art. 8 ust. 2 pkt 4

ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz art. 8 ust. 1 Prawo energetyczne)

i dlatego w granicach tego zarzutu musi pozostawać przedmiot rozpoznania sprawy

przez Sąd Najwyższy.

Wynikające ze skargi kasacyjnej, w granicach podlegających rozpoznaniu w

myśl art. 39813

§ 1 k.p.c., zagadnienie prawne sprowadza się do interpretacji obu

wskazanych w skardze przepisów ze względu na relacje między nimi. Tego wzajem-

nego stosunku zakresów obu regulacji dotyczy skarga zarzucająca, iż Sąd drugiej

instancji nie dostrzegł szczególnego charakteru art. 8 ust. 1 Prawa energetycznego,

że jest to norma określająca ten sam przedmiot co art. 8 ust. 2 pkt 4 ustawy o o.k.i k.

i wobec swej „szczególności” powinna uzyskiwać pierwszeństwo przed normą regu-

lacji ogólnej. W konsekwencji czego - według skarżącego - stanu faktycznego sprawy

7

dotyczą obie wskazane regulacje i wobec tego zastosowanie ma tylko norma szcze-

gólna i związana z nią kompetencja (właściwość) Prezesa URE.

Powyższe stanowisko wnoszącego skargę - z zastrzeżeniem, że przedsta-

wione zostało w schematycznie ujętym skrócie - nie ma oparcia ani w podstawie

faktycznej wyroku, ani we wskazanych tekstach normatywnych. Jeżeli chodzi o stan

faktyczny, to należy stwierdzić, że skarżący przypisał niewłaściwe znaczenie wyrwa-

nemu z kontekstu zdaniu z uzasadnienia zaskarżonego wyroku: „Nie ulega wątpliwo-

ści, że ten sam stan faktyczny może podlegać ocenie, zarówno z punktu widzenia

przepisów prawa energetycznego, jak i norm ustawy antymonopolowej”. Tylko ode-

rwanie powyższego zdania z kontekstu szerokiego przedstawienia w uzasadnieniu

zaskarżonego wyroku okoliczności faktycznych sprawy i akcentowanych różnic

przedmiotów regulacji prawa energetycznego i ustawy antymonopolowej - stworzyło

kontestowane w skardze wrażenie jakoby chodziło o jakąś identyczność „stanów

faktycznych” uregulowanych w obu ustawach. Wbrew temu z uzasadnienia wyroku

wynika, że ocena prawna Sądu Apelacyjnego opiera się na wyraźnym odróżnieniu

ustalonej w sprawie sytuacji faktycznej odpowiedniej dla niej kwalifikacji pod art. 8

ust. 2 pkt 4 ustawy o o.k.i k., od tych sytuacji, których dotyczy art. 8 ust. 1 Prawa

energetycznego. Należy przypomnieć, że w sprawie chodziło o praktykę przedsię-

biorstwa energetycznego mającego pozycję monopolisty naturalnego na ustalonym

rynku właściwym, praktykę wyrażającą się wykorzystywaniem - jak to określono „po-

wszechnym” bo skierowanym w stosunku do dużej liczby podmiotów „zależnych od

dostaw energii elektrycznej” - przewagi monopolisty przez uzależnienie wznowienia

energii elektrycznej od zapłaty opłat wyznaczonych przez przedsiębiorstwo za niele-

galny pobór energii. Chodziło o „praktykę” w sensie powtarzalności przedmiotowych

działań, będących przyjętą przez przedsiębiorstwa zasadą, bo przewidzianą w usta-

lonej instrukcji. Chodziło nie o indywidualne spory co do zasadności wstrzymania

dostarczania energii elektrycznej, ale o to, że przedsiębiorstwo korzystając ze swej

pozycji monopolisty nie podejmowało kontynuowania dostarczenia energii nie dlate-

go, że istniało podejrzenie nielegalnego poboru w przyszłości, ale wyłącznie z powo-

du niezapłacenia wyznaczonych opłat za energię poprzednio nielegalnie pobraną.

Właśnie w tych wszystkich aspektach stanu faktycznego i jego skutkach polegają-

cych na pozbawieniu wielu gospodarstw domowych energii elektrycznej, będącej

przecież niezbędnym elementem standardowego wyposażenia cywilizacyjnego,

wyraża się podstawa faktyczna zaskarżonego wyroku, odpowiednia subsumcyjnie do

8

przepisu art. 8 ust. 2 pkt 4 ustawy o o.k. i k. - przepisu określającego zakaz naduży-

wania pozycji dominującej na rynku właściwym przez uzależnienie zawarcia umowy

od spełnienia przez drugą stronę innego świadczenia, niemającego rzeczowego ani

zwyczajowego związku z przedmiotem umowy. Tak więc Sąd ustalił „praktykę”, o

której mowa we wskazanym przepisie i ustalił interes publiczny przeciwstawienia się

tej praktyce przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w przewi-

dzianym do tego trybie.

Nie może być mowy - w ustalonych okolicznościach faktycznych sprawy - o

wskazywanej w skardze ich tożsamości z przesłankami faktycznymi określonej w art.

8 ust. 1 ustawy Prawo energetyczne - właściwości Prezesa URE do rozstrzygania

indywidualnych sporów dotyczących nieuzasadnionego wstrzymania dostarczania

energii elektrycznej. Podzielając ocenę zaskarżonego wyroku, w uzupełnieniu uwag

wyżej przytoczonych należy zaakcentować, że właściwość Prezesa URE wynika z

wniosku „strony”, dotyczy indywidualnego interesu wnioskodawcy i obejmuje spór o

nieuzasadnione wstrzymanie dostarczania energii zainteresowanej stronie. Nato-

miast zakazana praktyka ograniczająca konkurencję w rozumieniu ustawy o o.k.i k.

jest nadużywaniem pozycji dominującej na rynku właściwym, jest swoistym deliktem,

działaniem przeciwko uzasadnionym interesom konsumentów, których ochrona - w

interesie publicznym - została powierzona specjalnemu organowi. Wreszcie zupełnie

nieprzekonywujące są argumenty skargi o niepożądanym nakładaniu się właściwości

obu organów (ochrony konkurencji i regulacji energetyki), skoro w stanie faktycznym

sprawy nie ma mowy o zaistnieniu jakiejś sytuacji rozstrzygania o tym samym przez

różne organy.

Bezzasadny jest również drugi zarzut skargi kasacyjnej, jakoby Sąd bezpod-

stawnie ocenił, że przedmiotowa praktyka odnosi się do „świadczenia, niemającego

rzeczowego ani zwyczajowego związku z przedmiotem umowy” w rozumieniu art. 8

ust. 2 pkt 4 ustawy o o.k.i k. Ocena zaskarżonego wyroku w tym zakresie trafnie

analizuje relacje między kwestionowanym działaniem przedsiębiorstwa, to jest od-

mową dostarczania energii elektrycznej na podstawie umowy, a żądanym uiszcze-

niem opłaty za poprzednio nielegalnie energię pobraną. W ocenie tej została uchwy-

cona różnica sytuacji, można powiedzieć sytuacji zwykłej polegającej na umownym

dostarczaniu energii, za umówioną cenę, w porównaniu do sytuacji nielegalnego po-

boru energii i wynikającej stąd konsekwencji prawnej polegającej na obowiązku za-

płacenia stosownej opłaty. Należy zaakcentować odrębności obu tych sytuacji, jednej

9

dotyczącej umowy i drugiej dotyczącej pozaumownego i bezprawnego poboru ener-

gii. Tej drugiej sytuacji dotyczy szczególna konsekwencja prawna określona w art. 57

ustawy Prawo energetyczne. Po pierwsze, przedsiębiorstwo energetyczne pobiera

opłaty za nielegalnie pobraną energię w wysokości określonej w taryfach lub docho-

dzi odszkodowania na zasadach ogólnych. Z regulacji tej wynika odszkodowawczy

charakter opłaty. Po drugie, opłaty te podlegają ściągnięciu w trybie przepisów o po-

stępowaniu egzekucyjnym w administracji. Jest to prawny - przez ustawę określony -

sposób uzyskiwania opłaty, będącej formą odszkodowania za nielegalne pobraną

energię. W kontekście takiego ukształtowania konsekwencji nielegalnego poboru

energii elektrycznej nie budzi zastrzeżeń ocena działania przedsiębiorcy energetycz-

nego polegającego na wymuszaniu zapłacenia opłaty poprzez wstrzymywanie - do

czasu zapłacenia - dostarczania energii. Wyraża się w tym z pewnością przewaga

przedsiębiorstwa energetycznego występującego z pozycji monopolisty na ustalonym

rynku właściwym, który właśnie z tej pozycji narzuca odbiorcom owo „uzależnienie”,

chociaż ustawa przewiduje inną formę ściągnięcia opłaty. Rację ma Sąd, a nie skar-

żący, w ocenie braku „rzeczowego i zwyczajowego związku z przedmiotem umowy”

między restrykcjami stosowanymi przez przedsiębiorstwo energetyczne a przedmio-

tem umowy. Przecież restrykcje dotyczą działania odbiorców energii poza umową o

dostarczanie energii, a dotykają wprost obowiązków umownych. Nie może w tej sy-

tuacji być mowy o jakimś usprawiedliwionym zwyczajowo sankcjonowaniu nielegal-

nego działania odbiorców energii, skoro sankcja ta - jak powiedziano wyżej - jedno-

stronnie narzucona, pozbawia odbiorców świadczenia należnego z umowy i nie-

zbędnego dla funkcjonowania według uznanych standardów.

Z powyższych przyczyn, uznając bezzasadność podstawy skargi kasacyjnej

Sąd Najwyższy orzekł stosownie do art. 39814

k.p.c.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.