Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 23 sierpnia 2012 r.

II CSK 21/12

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 21/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 sierpnia 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Barbara Myszka (przewodniczący)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz (sprawozdawca)

SSA Andrzej Niedużak

w sprawie z powództwa P. W.

przeciwko "D." - Spółce Akcyjnej

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 23 sierpnia 2012 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Okręgowego

z dnia 31 sierpnia 2011 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu

Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Wyrokiem z dnia 30 marca 2010 r. Sąd Rejonowy zasądził na rzecz P.W. od

D. S.A 95 000 zł z ustawowymi odsetkami tytułem wynagrodzenia za wykonane

dzieło. Z ustaleń wynika, że w dniu 15 maja 2009 r. strony zawarły umowę, której

przedmiotem było zasypanie gruntu na powierzchni 16 320 m2

oraz 5 500 m2

warstwą humusu o grubości 20 cm, uporządkowanie i uprawienie terenu pod

zasiew trawy. Zryczałtowane wynagrodzenie wynosiło 95 000 zł netto i miało być

wypłacone po sporządzeniu protokołu bezusterkowego wykonania prac. Umowa

zawierała ustalenia dotyczące sposobu i terminu zapłaty oraz kar umownych za

zwłokę w wykonaniu prac i w usunięciu ewentualnych wad. Prace wykonane

zostały wiosną 2009 r., następnie powód wystawił fakturę VAT. Pozwany w dniu 31

lipca 2009 r. zapłacił z tej faktury kwotę 20 000 zł. Nie doszło do spisania protokołu

bezusterkowego odbioru prac, bowiem pozwany kwestionował ich jakość, pomiary

zaś wykazały, że warstwa humusu wynosiła 15 cm., a w niektórych miejscach

znacznie przekraczała umówiony poziom 20 cm. Pozwany zgłosił reklamację

i odmówił dalszych płatności, zlecił wykonanie zastępcze M. O., oraz kosztami

wykonania zastępczego w kwocie 36 000 zł obciążył powoda. Obciążył go też karą

umowną i złożył mu oświadczenie o potrąceniu tych kwot z wierzytelnością

powoda. Sąd Rejonowy uznał, że strony zawarły umowę o dzieło (art. 627-646

k.c.). Przesłanką wymagalności dzieła jest zaoferowanie go przyjmującemu do

odbioru, co powoduje, że po stronie przyjmującego aktualizuje się obowiązek jego

odbioru i zapłaty wynagrodzenia. Powód zakończył prace objęte umową i zgodnie z

jej treścią pozwany zobowiązany był do odbioru i zapłaty wynagrodzenia. Zdaniem

Sądu, pozwany nie udowodnił, że prace zostały wykonane wadliwie. Wykazanie

takiego zarzutu wymagało wiadomości specjalnych, pozwany zaś nie wnosił o

dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Powództwo zatem zasługuje na

uwzględnienie.

W uwzględnieniu apelacji pozwanego Sąd Okręgowy zmienił powyższy

wyrok i oddalił powództwo. Podzielił dokonane ustalenia w przeważającej części,

uznał jednak, że powód zleconych mu prac nie wykonał. Zasadnicze znaczenie Sąd

ten przywiązał do zapisu § 4 ust. 1 umowy łączącej strony, który zobowiązywał

strony do sporządzenia protokołu odbioru prac, a który stanowić miał dla powoda

podstawę do wystawienia faktury VAT. Powód wykonywał dzieło, natomiast

3

czynności odbiorcze nie zostały przeprowadzone. Nie nastąpił zatem odbiór dzieła,

a nawet, w ocenie Sądu, powód nie zaoferował dzieła do odbioru. Korespondencja

prowadzona przez strony nie wskazuje, że powód przedstawił dzieło jako

zakończone do odbioru, oraz, że pozwany bezpodstawnie odmawiał odbioru.

Pozwany w pismach kierowanych do powoda wskazywał wprost, że nie dokonał

jeszcze odbioru, zatem wystawienie przez powoda faktury było przedwczesne.

Skoro zaś dzieło nie zostało oddane, powodowi nie należy się wynagrodzenie. Sąd

Okręgowy wskazał też na zapis § 9 umowy, w myśl którego zmiany umowy

wymagał formy pisemnej pod rygorem nieważności, zatem odbiór dzieła nie mógł

się dokonać w formie ustnej. Nawet zatem gdyby przyjąć, że odbiór dzieła miał

miejsce, o czym miałoby świadczyć zgłoszenie reklamacyjne, to zmiana

postanowień co do formy odbioru jest nieważna i prawnie bezskuteczna. Wypłata

zaś części wynagrodzenia w kwocie 20 000 zł może być traktowana jedynie jako

zaliczka.

Wyrok powyższy powód zaskarżył skargą kasacyjną, opartą na obu

podstawach określonych w art. 3983

§ 1 k.p.c. W ramach pierwszej podstawy

zarzucił naruszenie art. 642, 643, 65 § 2 w związku z art. 74 § 2 i 3 oraz art. 6 k.c.,

zaś w ramach drugiej podstawy naruszenie art. 121, 47914a

, 47914

§ 2, art. 321,

382, 391, 321 oraz 378 k.p.c. W konkluzji wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku

i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie apelacji, ewentualnie

o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Trafnie przyjęte zostało, że strony zawarły umowę o dzieło. Umowa ta

charakteryzuje się tym, że nakłada na przyjmującego zamówienie obowiązek

wykonania i oddania dzieła (art. 642 k.c.), na zamawiającego zaś obowiązek

odebrania dzieła, które przyjmujący wykonał zgodnie ze swym zobowiązaniem (art.

643 k.c.). Oddanie i odebranie dzieła stanowią czynności ekwiwalentne, jednak nie

są to czynności tożsame. Oddanie dzieła nie oznacza jego odbioru, nie wymaga

zachowania szczególnej formy, może nastąpić zatem także poprzez przez

czynności faktyczne. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 października

2010 r., IV CSK 173/10 (niepubl.), oddanie dzieła następuje także wówczas, jeżeli

z umowy inaczej nie wynika, gdy przyjmujący zamówienie stawia dzieło do

4

dyspozycji zamawiającego, który może je odebrać, choć tego nie czyni.

Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że w ocenie Sądu Okręgowego

skarżący nie zaoferował dzieła do odbioru. Nie oznacza to jednak, że dzieła nie

oddał. Jak wskazano wyżej, przepis art. 642 k.c. nie zawiera wymogu zaoferowania

dzieła na piśmie do odbioru, takiego wymogu nie zawiera również łącząca strony

umowa. Powstaje zatem pytanie, w jaki sposób, biorąc pod uwagę charakter dzieła,

które nie było rzeczą, miało nastąpić jego oddanie. Wykonanie dzieła polegało na

usypaniu odpowiedniej warstwy humusu na działce pozwanego, a w takiej sytuacji

nie wchodzi w grę fizyczne wydanie, skoro działka pozostawała w dyspozycji

zamawiającego. Do oddania dzieła mogło dojść zatem w inny sposób, poprzez

dokonanie innej czynności świadczącej o tym, że – w ocenie przyjmującego

– zostało ono wykonane. W okolicznościach sprawy taką czynnością było

wystawienie faktury VAT, stanowiącej żądanie zapłaty za wykonanie dzieła. Trafnie

zatem skarżący zarzucił wadliwe uznanie przez Sąd drugiej instancji, że nie

zaoferował dzieła do odbioru, a tym samym dzieła nie oddał.

Oddanie dzieła nie jest natomiast jednoznaczne z jego odbiorem przez

zamawiającego. Z umowy stron, jak niewadliwie ustalił Sąd Okręgowy, wynikało, że

odbiór dzieła nastąpić miał poprzez sporządzenie protokołu, a więc w formie

pisemnej. Wbrew jednak stanowisku tego Sądu, brak sporządzenia takiego

protokołu nie stanowi przeszkody do uznania, że odbiór nastąpił, jeżeli faktycznie

miał on miejsce, a zatem w sytuacji, w której czynności faktyczne świadczą o tym,

że do tego doszło. Może o tym świadczyć np. dysponowanie dziełem, zlecenie

dokonania poprawek dzieła przez inny podmiot, czy dokonywanie innych jeszcze

czynności, jak choćby zapłata części wynagrodzenia. W okolicznościach

rozpoznawanej sprawy nie jest sporne, że pozwany wzywał skarżącego do

usunięcia wad, jednak pomimo tego zapłacił mu kwotę 20 000 zł, a ponadto zlecił

uzupełnienie brakującej 5 cm warstwy humusu i wyrównanie terenu M.O. i zapłacił

za te czynności kwotę 36 000 zł. Oznacza to, że pomimo niezachowania formy

pisemnej, oraz pomimo tego, że dzieło było dotknięte wadą, jego odbiór nastąpił, co

nakazywało rozważenie zasadności żądania zapłaty wynagrodzenia, zgodnie z

regułą określoną w art. 642 k.c. Przepis art. 643 k.c. nie nakłada na zamawiającego

obowiązku odebrania dzieła, jeżeli jest ono dotknięte wadą istotną, czyniącą je

5

niezdatną do zwykłego użytku, lub sprzeciwiającą się wyraźnie umowie (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 1998 r., I CKN 520/97, OSNC 1998, nr 10, poz.

167). Jeżeli jednak pomimo istnienia wady dzieło odbiera, ciąży na nim obowiązek

zapłaty wynagrodzenia, co nie pozbawia go możliwości wykazywania, że doszło do

nienależytego wykonania umowy, w związku z czym obowiązek ten wyraża się

niższą kwotą, a nawet, że w ogóle nie istnieje.

Wadliwe utożsamienie instytucji oddania i odbioru dzieła zaważyło również na

zakresie dokonywanych w sprawie ustaleń faktycznych, co trafnie zarzucił

skarżący w ramach drugiej podstawy kasacyjnej, pozwany nie podnosił bowiem

w ogóle zarzutu braku zaoferowania dzieła do odbioru. W sprzeciwie od nakazu

zapłaty wydanego w postępowaniu upominawczym nie podnosił nadto zarzutu, że

dzieło nie zostało odebrane, jego obrona sprowadzała się do twierdzenia

o dokonanym potrąceniu. Nie zostało zatem w istocie ustalone, czy dzieło zostało

wykonane zgodnie z umową. Ciężar dowodu niewykonania lub nienależytego

wykonania umowy spoczywał, jak trafnie zarzucił skarżący, na pozwanym. Trzeba

wszakże zwrócić uwagę, że pozwany przedstawił twierdzenia i dowody mające

świadczyć o jej nienależytym wykonaniu, jednak pozostały one poza oceną Sądu

Okręgowego wobec błędnego uznania, że do oddania dzieła w ogóle nie doszło.

W sprzeciwie od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym pozwany powołał

się na fakt złożenia powodowi przed wszczęciem procesu oświadczenia

o potrąceniu wierzytelności z tytułu kar umownych oraz z tytułu zastępczego

usunięcia wad z wierzytelnością z tytułu wynagrodzenia. Należy jednak również

przypomnieć, że złożenie oświadczenia o potrąceniu dokonanym przed

wszczęciem procesu nie jest tożsame z podniesieniem procesowego zarzutu

potrącenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 1998 r., I CKN 522/97,

OSNC 1998, nr 11, poz. 176, z dnia 23 stycznia 2004 r., III CK 251/02, niepubl.).

Zarzut potrącenia jest czynnością procesową, podlegającą normom postępowania

regulującym, do kiedy dane fakty mogą być przytaczane. Z pism składanych przez

pozwanego w toku postępowania wynika, że procesowy zarzut potrącenia dotyczył

jedynie wierzytelności z tytułu zastępczego usunięcia wad (pismo procesowe

– k. 149), a zatem tylko w tym zakresie zachodziła potrzeba dokonywania

stosownych ustaleń. Jak już wyżej również wskazano, obowiązek udowodnienia

6

roszczenia zgłoszonego do potrącenia obciąża zgłaszającego na ogólnych

zasadach (art. 6 k.c.), zatem samo zgłoszenie w formie zarzutu procesowego nie

oznacza jeszcze, że nastąpiły materialnoprawne skutki określone w art. 498 i 499

k.c. (por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2010 r., V CSK 43/10,

niepubl.). Niedostatek w zakresie ustaleń faktycznych nie pozwala zatem również

na odparcie zarzutów naruszenia prawa procesowego, a to oznacza konieczność

uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Z tych względów orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 39815

k.p.c.

es

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.